Rywalizacja technologiczna USA i Chin, pozycja Europy w nowym układzie sił oraz perspektywy rynków akcji i obligacji – to były główne tematy podczas trzeciej edycji Warsaw Investment Summit, organizowanego przez Dom Inwestycyjny Xelion.


Trzecia edycja Warsaw Investment Summit odbyła się 19 października w hotelu Sofitel Warsaw Victoria w Warszawie, ale również była dostępna online. Wydarzenie zgromadziło ekspertów z obszaru finansów, gospodarki i nauki, którzy analizowali zmiany zachodzące w globalnej gospodarce i ich wpływ na decyzje inwestycyjne. W programie znalazły się m.in. dyskusje o konkurencji technologicznej między Chinami i USA, perspektywach rynków akcji oraz sytuacji na rynku długu.
– Wszyscy mamy świadomość, że dzisiejsze otoczenie charakteryzuje się bardzo dużą zmiennością. Wydarzenia geopolityczne, napięcia polityczne i rywalizacja technologiczna sprawiają, że podejmowanie decyzji inwestycyjnych wymaga nie tylko coraz większej wiedzy, ale również umiejętności interpretacji bardzo złożonych zjawisk i procesów – mówił Krzysztof Prasał, Prezes Zarządu Domu Inwestycyjnego Xelion.
Europa wobec nowego porządku świata
Pozycja Europy w zmieniającym się układzie sił była jednym z ważnych tematów dyskusji. W obliczu rywalizacji Stanów Zjednoczonych i Chin, a także zagrożeń związanych z wojną w Ukrainie, eksperci zwracali uwagę na potrzebę zacieśniania współpracy europejskiej oraz zwiększenia konkurencyjności technologicznej kontynentu.
– Europa jako całość jest drugą gospodarką świata. Natomiast pojedynczo żadne z państw unijnych nie jest w stanie sprostać tym wyzwaniom. Jeśli chcemy mieć wpływ na to, jak będzie wyglądał nowy porządek świata, musimy działać wspólnie – przekonywała dr Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych.
Ekspertka zwróciła również uwagę, że Europa w praktyce znajduje się w stanie wojny. Jej zdaniem konfliktu w Ukrainie nie należy postrzegać wyłącznie jako wojny, w której Europa jedynie wspiera zaatakowane państwo. Zagrożenia dotyczą również krajów europejskich, m.in. w postaci cyberataków i działań hybrydowych.
– Jestem przeciwniczką mówienia o „wspieraniu” Ukrainy. Powinniśmy mówić o tym, że to nasza wspólna wojna. Ukraina prowadzi jej kinetyczną odmianę, a my mierzymy się z cyberatakami, zagrożeniami informatycznymi i działaniami hybrydowymi. To wojna, którą wypowiedział nam Putin – mówiła dr Małgorzata Bonikowska.
Kolejnym wyzwaniem pozostaje konkurencyjność technologiczna Europy. Konrad Howard, współzałożyciel Booksy, zwracał uwagę na dystans dzielący kontynent od Stanów Zjednoczonych i Chin, widoczny zarówno w poziomie inwestycji w innowacje, jak i w komercjalizacji badań oraz dostępie do kapitału.
– Jesteśmy teraz w momencie szczególnym w historii Europy, kiedy pod względem technologicznym Europa bardzo mocno odstaje od Stanów Zjednoczonych i Chin. Dotyczy to zarówno inwestycji w innowacje, jak i stopnia komercjalizacji badań oraz dostępu do kapitału – powiedział Konrad Howard.
USA i Chiny – walka o technologiczną dominację
Rywalizacja Stanów Zjednoczonych i Chin o technologiczną dominację była kolejnym ważnym wątkiem dyskusji. Uczestnicy zwracali uwagę zarówno na rosnącą innowacyjność chińskich firm, jak i skalę inwestycji w sztuczną inteligencję w USA. Pojawiły się również pytania o to, czy ogromne nakłady na rozwój AI przełożą się na wymierne zyski.
– Chiny przestały być krajem, który kopiuje zachodnie rozwiązania i produkuje leki generyczne. Stopniowo stają się dostawcą technologii i tworzą naprawdę innowacyjne rozwiązania. Widać to choćby po liczbie umów zawieranych między chińskimi a amerykańskimi firmami, w ramach których te drugie korzystają z własności intelektualnej wypracowanej w Chinach – zaznaczył Paweł Wielgus, członek zarządu Bioceltix.
Z kolei Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych Domu Inwestycyjnego Xelion, zwracał uwagę na skalę wydatków amerykańskich firm na sztuczną inteligencję. Jego zdaniem nie ma pewności czy inwestycje te przyniosą oczekiwane zwroty.
– Amerykańskie firmy zmierzają w stronę potężnych inwestycji w AI – w tym roku mają one sięgnąć 750 mld dolarów. Moim zdaniem te nakłady się nie zwrócą. Bardzo trudno będzie zmonetyzować rozwijane rozwiązania i przełożyć poniesione wydatki na zyski – mówił Piotr Kuczyński.
Obraz Chin jest jednak bardziej złożony niż same sukcesy technologiczne. Prof. Marcin Jacoby, sinolog z Uniwersytetu SWPS, wskazywał na kontrast między postępem gospodarczym i technologicznym a nastrojami społecznymi.
– Chiny to właściwie dwa światy. Z jednej strony ogromne postępy technologiczne i nowoczesne miasta, z drugiej – pogarszające się nastroje społeczne i coraz większy pesymizm dotyczący przyszłości – tłumaczył prof. Marcin Jacoby.
Najlepsze rynki do inwestycji
Sytuacja geopolityczna była punktem wyjścia do dyskusji o decyzjach inwestycyjnych. Eksperci zwracali uwagę, że globalna rywalizacja gospodarcza i technologiczna oraz napięcia międzynarodowe wpływają na sytuację na rynkach. W warunkach niepewności szczególnego znaczenia nabierają wybór rynków akcji i dywersyfikacja portfela.
Wśród rynków wartych uwagi wskazywano przede wszystkim Stany Zjednoczone i Polskę, podkreślając, że inwestorzy nie muszą ograniczać się do jednego z nich.
– Nie ma co się zastanawiać, czy Ameryka będzie mocniejsza, czy Polska. Jeżeli inwestujemy, to inwestujmy tu i tam. Średnia stopa zwrotu i tak wyjdzie bardzo satysfakcjonująca. I nie dotyczy to tylko akcji, ale szeroko rozumianych inwestycji, obejmujących również różne klasy aktywów – podkreślił dr hab. Sebastian Buczek, prezes zarządu Quercus TFI.
Warto jednak zwracać uwagę również na mniej oczywiste rynki. Piotr Kuczyński przestrzegał przed pomijaniem chińskich spółek, mimo wyzwań związanych z inwestowaniem w tym kraju. Zwracał uwagę na potencjał chińskiego rynku, który może być niedoceniany przez inwestorów.
– Niedocenianie Chin może się w kolejnych latach zemścić na inwestorach. Inwestowanie na tamtejszym rynku jest trudne, ale można na nim zarobić – mówił Piotr Kuczyński.
Rynek długu pod presją niepewności
Rynek obligacji mierzy się z coraz większą zmiennością, a jej źródła wykraczają poza decyzje banków centralnych. Uczestnicy debaty zwracali uwagę na trzy istotne czynniki: rosnące nakłady na rozwój sztucznej inteligencji, które zwiększają konkurencję o kapitał, ryzyko wzrostu inflacji w związku z napięciami na Bliskim Wschodzie oraz niepewność dotyczącą polityki pieniężnej w USA. Znaczenie ma również rosnące zadłużenie państw, które wpływa na ocenę ich wiarygodności i koszt pozyskiwania finansowania.
Anna Bąkała, członkini zarządu TFI Allianz Polska, podkreślała, że inwestorzy powinni zwracać większą uwagę na sytuację fiskalną państw. Jej zdaniem może ona w coraz większym stopniu wpływać na ceny obligacji i ich rentowność. Dlatego istotne jest dopasowanie horyzontu inwestycyjnego do wybranego instrumentu – szczególnie w przypadku funduszy obligacyjnych, których wyceny zmieniają się wraz z sytuacją rynkową.
– Tradycyjnie było tak, że jeśli kupiliśmy obligację i dotrzymaliśmy jej do terminu wykupu, zarabialiśmy tyle, ile obiecał emitent – oczywiście pod warunkiem, że wywiązał się ze swoich zobowiązań. Dzisiaj mechanizm jest podobny, ale problem polega na tym, że obligacjami handlujemy. Inwestor kupuje fundusz obligacyjny z założeniem, że będzie w nim trzymał pieniądze przez dwa czy trzy lata, a już po tygodniu sprawdza, czy zarobił, czy stracił – mówiła Anna Bąkała.
Najważniejsze wnioski dla inwestorów
Jednym z wyzwań pozostaje zwiększenie zaangażowania Polaków na rynku kapitałowym. Temu celowi mają służyć m.in. Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI), które mogą zachęcić do przenoszenia części oszczędności z lokat bankowych na rynek kapitałowy. Jak podkreślał Krzysztof Prasał, znaczenie tego rozwiązania może wykraczać poza same korzyści podatkowe.
– OKI, czyli Osobiste Konta Inwestycyjne, to pomysł na to, aby zachęcić Polaków do transferowania swoich oszczędności z lokat na rynek kapitałowy. Uważamy, że to bardzo dobre rozwiązanie, które może skłonić Polaków do inwestowania. Dla osób już inwestujących, w tym zamożnych klientów, może ono oznaczać znacznie więcej niż samo zwolnienie podatkowe do 100 tys. zł. To możliwość skorzystania z nowego reżimu podatkowego, gdzie zamiast podatku od zysków kapitałowych, inwestor będzie mógł zapłacić podatek „abonamentowy” od wartości swojego portfela inwestycyjnego” – podkreślał prezes Xelion.
Ważnym elementem rozwoju rynku pozostaje także budowanie długoterminowego podejścia do inwestowania i świadomości dostępnych możliwości. OKI mogą być jednym z narzędzi, które ułatwią Polakom rozpoczęcie inwestowania i zwiększą ich udział w rynku.
Nie tylko o inwestowaniu
Warsaw Investment Summit 2026 był również okazją do rozmów i wymiany doświadczeń poza debatami. W programie znalazła się m.in. rozmowa z Piotrem Krupą – przedsiębiorcą, inwestorem i kolekcjonerem – zatytułowana „Sztuka dobrego biznesu”.
Tegoroczna konferencja pokazała, że decyzje inwestycyjne coraz trudniej oddzielić od szerszego kontekstu gospodarczego, technologicznego i geopolitycznego. Eksperci zwracali uwagę zarówno na nowe możliwości, jak i na ryzyka związane z globalną rywalizacją, zmiennością rynków i sytuacją fiskalną państw. W tych warunkach szczególnego znaczenia nabierają dywersyfikacja, długoterminowe podejście i świadome zarządzanie kapitałem.
































































