REKLAMA

Intersport Polska chce zamknąć 2021/22 zyskiem netto

2021-07-15 11:06
publikacja
2021-07-15 11:06
Intersport Polska chce zamknąć 2021/22 zyskiem netto
Intersport Polska chce zamknąć 2021/22 zyskiem netto
fot. WDnet Creation / / Shutterstock

Intersport Polska, po trudnym ubiegłym roku, jest zadowolony z wyników ostatnich miesięcy. Celem jest zamknięcie tego roku obrotowego zyskiem netto - poinformował PAP Biznes prezes Marek Kaczmarek. Intersport stawia na omnichannel, do przyspieszenia rozwoju spółka potrzebowałaby inwestora.

"Naszym celem na ten rok obrotowy jest uzyskanie rentowności netto. Chcemy pokazać, że po ciężkiej sytuacji w związku z pandemią i bagażem lat poprzednich, osiągnięcie zysku netto jest możliwe. Nasze dotychczasowe, tegoroczne wyniki napawają optymizmem. Niepewność wiąże się jedynie z ewentualnym kolejnym lockdownem, który mógłby nam pokrzyżować plany. Druga połowa roku w naszej branży jest zawsze lepsza niż pierwsza dzięki sprzedaży oferty zimowej. Zakładam, że w tym roku będzie boom na narty i wyprawy w góry, podobnie jak w ubiegłym roku. Mamy zapasy, więc już we wrześniu będziemy mieć na półkach ofertę zimową i outdoorową" - powiedział PAP Biznes prezes Kaczmarek, który objął tę funkcję z końcem marca.

"Wyniki osiągnięte w pierwszym kwartale br. były zgodne z naszymi oczekiwaniami. W kolejnych kwartałach stawiać będziemy bardziej na dalszy wzrost przychodów i marży niż na ograniczanie kosztów, bo te obecnie już są niskie" - dodał.

Intersport szacuje, że w pierwszym kwartale 2021/22, czyli w okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca 2021 r., łączne przychody netto ze sprzedaży wyniosły 50,3 mln zł i były wyższe o 42,8 proc. rdr, a marża wyniosła ponad 14 mln zł, co oznacza wzrost o 80,4 proc. rdr. Marża procentowa wzrosła do poziomu 45,3 proc.

Jak wskazał prezes, od początku tego roku spółka zaczęła wprowadzać zmiany, szczególnie w polityce handlowej.

"Postawiliśmy na konkretne kategorie produktów, np. rowery, outdoor, bieganie i na sprawdzonych, strategicznych partnerów np. Nike, Salomon. Wcześniej mieliśmy większe rozdrobnienie oferty. Nie chcemy konkurować z firmami modowymi, chcemy być firmą o charakterze sportowym, z dużą ilością sprzętu sportowego i dobrym serwisem" - powiedział prezes.

"Nasze działania zaczęły już przynosić efekty, wyniki osiągnięte w I kwartale br. są bardzo optymistyczne, szczególnie jeśli chodzi o rentowność biznesu. Przychody wzrosły o ponad 40 proc. rdr, a – co ważniejsze – masa marży wzrosła o ponad 80 proc. To duży sukces. Nie musieliśmy wyprzedawać asortymentu za wszelką cenę. Dodatkowo, trochę pomaga nam rynek. Społeczeństwo chce być aktywne fizycznie, uprawiać sporty. Konkurencja na rynku jest jednak duża, bo już większość firm odzieżowych, a nawet dyskonty mają ofertę sportową. Trudniej się przebić z produktem sportowym do masowej grupy klientów" - dodał Kaczmarek.

Prezes zauważył, że klient nie wrócił całkowicie do centrów handlowych.

"W okresie maj-czerwiec mieliśmy średnioroczny spadek ruchu w sklepach o 30 proc. w stosunku do 2019 roku. W porównaniu do ubiegłego roku w lipcu spadek ruchu wynosi teraz ok. 10 proc., a przecież ubiegłoroczny lipiec nie był udany. Transakcji jest mniej, ale średni paragon jest wyższy, konwersja jest lepsza" - powiedział.

"Pierwszy kwartał br. pokazuje, że obrana przez nas ścieżka jest słuszna i daje możliwość wyjścia na prostą" - dodał prezes.

W roku obrotowym 2020/21, według wstępnych szacunków, przychody spółki spadły o 25,1 proc. rdr do 156,3 mln zł. Strata EBITDA wyniosła 15,3 mln zł, a strata netto 17,2 mln zł.

"Pracuję w handlu od ponad 20 lat i nie pamiętam, by kiedykolwiek tak dużo negatywnych zdarzeń skumulowało się w jednym czasie. To był najcięższy rok w historii spółki Intersport, rok walki o przetrwanie firmy na rynku. Przez większość roku obrotowego nie funkcjonowały nasze sklepy stacjonarne w centrach handlowych, a to właśnie one generowały ok. 85 proc. przychodów. Musieliśmy więc zacząć adaptować się do panujących wówczas warunków rynkowych i nowych zachowań klientów. Ratunkiem była dla nas pożyczka płynnościowa z PFR w wysokości 25 mln zł, bez niej ciężko byłoby przetrwać. Pomogła nam wywiązać się ze wszystkich zobowiązań, które powstały w związku z pandemią" - powiedział Kaczmarek.

PRIORYTETEM OMNICHANNEL

Jak powiedział prezes, strategia rozwoju spółki, która powstała w ubiegłym roku, bezpośrednio przed pandemią, wymaga korekty.

"Po objęciu w kwietniu br. stanowiska prezesa zostałem zobligowany do dokonania aktualizacji dokumentu. Strategia jest w trakcie korygowania, uwzględnia już nową rzeczywistość popandemiczną. Zostanie przedstawiona radzie nadzorczej i walnemu zgromadzeniu" - powiedział.

Poinformował, że priorytetem dla spółki jest rozwój omnichannel.

"Nie da się prowadzić biznesu w retail bez obu kanałów: stacjonarnego i internetowego. Planujemy dużą korelację działań na rzecz obu kanałów, tworząc jedne procesy. Nie jest naszym zadaniem bycie najlepszym w e-commerce, chcemy być liderem w omnichannel. Wszystkie procesy operacyjne, logistyczne, obsługi klienta itd. budowane dotąd dla obu kanałów oddzielnie, aktualnie budowane są spójnie" - powiedział Kaczmarek.

"Podejmujemy działania związane z przygotowaniem nowego środowiska informatycznego, które ma wspierać rozwój omnichannel. Wymieniamy wszystkie systemy informatyczne w organizacji, tworzymy nowe platformy internetowe, nowe oprogramowanie w sklepach itp." - dodał.

Inwestycje w e-commerce to w tej chwili ok. 60 proc. całego planu inwestycyjnego spółki.

"Planujemy na rozwój środowiska IT wydatki rzędu kilka-kilkanaście milionów złotych w ciągu paru lat" - powiedział prezes.

E-commerce odpowiada obecnie za 15-17 proc. sprzedaży spółki.

"To rynkowy udział, ale staramy się, by się zwiększył. Celem strategicznym jest osiągnięcie w ciągu czterech-pięciu lat poziomu 30-35 proc." - powiedział Kaczmarek.

PLAN SZYBSZEGO ROZWOJU WYMAGAŁBY INWESTORA

Prezes poinformował, że są dwa warianty dalszego rozwoju spółki.

"Pierwszy to wariant organiczny, z dotychczasowym tempem rozwoju, a drugi inwestycyjny, zakładający podwojenie biznesu w ciągu czterech lat, czy to przez akwizycje czy nowe rozwiązania rekomendowane przez międzynarodowy Intersport. To globalny gracz na rynku sportowym, który przygotowuje aktualizacje swoich strategii i wskazuje na działania, które zaprocentują w przyszłości. To pick-up points (mniejsze punkty w lokalizacjach z wysokim ruchem), alpine stores (zlokalizowane w górach) i sklepy flagowe" - powiedział Kaczmarek.

"Jeśli uda się pozyskać inwestora, który by nas zasilił kapitałem, realizowany będzie wariant inwestycyjny, ze skokowym wzrostem sieci" - dodał.

W ubiegłym tygodniu Intersport Polska informował, że wobec faktu, że planuje pozyskać dodatkowe finansowanie od potencjalnego nowego inwestora, zawarł umowę z podmiotem branżowym w celu udostępnienia danych do przeprowadzenia potencjalnego badania due diligence. Dodatkowo została zawarta umowa o zachowaniu poufności.

"Podpisaliśmy umowę z kancelarią, która w naszym imieniu przedstawi nasze dane tym, którzy byliby zainteresowani podjęciem z nami rozmów. Jeśli pojawi się zainteresowany podmiot, rozpocznie due diligence, czy ktoś złoży ofertę, wówczas będziemy rynek informować. Na ten moment nie ma jednak żadnego inwestora branżowego" - powiedział prezes Marek Kaczmarek.

Intersport Polska to sieć specjalistycznych sklepów sportowych z markową odzieżą, obuwiem i sprzętem. Prowadzi obecnie sprzedaż w 35 sklepach. Spółka jest wyłącznym w Polsce partnerem biznesowym Grupy Intersport.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Dokonaj kolejnego zrównoważonego wyboru

Advertisement

Powiązane

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki