Inflacyjna fala w Europie powoli opada. Już tylko na Węgrzech inflacja HICP przekraczała 10%. Nadal jednak tempo utraty siły nabywczej pieniądza jest nieakceptowalnie wysokie.


We wrześniu 2023 roku inflacja HICP w Unii Europejskiej wyniosła 4,3% i była niższa od 5,2% odnotowanych w sierpniu. Wciąż był to jednak poziom wysoki, choć zarazem najniższy od października 2021 roku. Wynik dla strefy euro to 4,3% względem 5,2% miesiąc wcześniej - poinformował Eurostat.
Był to 27. miesiąc z rzędu, w którym inflacja HICP przekraczała 2-procentowy cel Europejskiego Banku Centralnego. Aby sprowadzić inflację do celu, EBC w sierpniu zdecydował się na prawdopodobnie już ostatnią w tym cyklu podwyżkę stóp procentowych, ponownie w wymiarze 25 punktów bazowych.
Dezinflacja po europejsku
Przez ostatnie miesiące w Europie inflacja galopująca przeszła w inflację kłusującą. We wrześniu już tylko na Węgrzech inflacja HICP przekraczała 10%. Wysoka inflacja cenowa utrzymywała się także w krajach Europy Środkowej. W Rumunii i na Słowacji przekraczała 9%, w Polsce i Czechach było to ok. 8%, a w Słowenii i Chorwacji ponad 7%.
Po drugiej stronie inflacyjnej barykady znalazły się takie kraje jak Dania i Belgia, gdzie roczna dynamika wskaźnika HICP spadła poniżej 1%. Jednakże we wszystkich pozostałych krajach UE (oraz 0 prawie w całej strefie euro) inflacja HICP wciąż przekraczała 2%. W większości przypadków wskaźnik ten mieścił się w przedziale od 3% do 6%. To wciąż o wiele za dużo jak na standardy krajów rozwiniętych, lecz zarazem wyraźnie mniej niż rok temu, gdy wyniki rzędu 10% i więcej nie należały do rzadkości.
Przy tym warto pamiętać, że wskaźniki inflacji w krajach Unii Europejskiej (zarówno CPI, jak i HICP) przestały być ze sobą porównywalne. Urzędowe limity cen energii albo przejściowe obniżki stawek podatków wpływają na obniżenia wskaźnika HICP (albo CPI), ale nie na spadek inflacji samej w sobie rozumianej jako spadek siły nabywczej pieniądza.
Inflacja HICP jest przy tym odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez polski GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków.


























































