REKLAMA
ZŁOTY BANKIER 2026

Ilu ludzi zwolni budowlanka?

Piotr Lonczak2012-09-10 13:30
publikacja
2012-09-10 13:30
Kryzys w sektorze budowlanym oznacza konieczność zwolnień. Tymczasem w firmach budowlanych pracują setki tysięcy ludzi.

Ilu ludzi zwolni budowlanka?
Image licensed by Ingram Image

Zgodnie z wyliczeniami Głównego Urzędu Statystycznego tylko w firmach budowlanych zatrudniających co najmniej 10 osób pracuje blisko pół miliona ludzi. Liczbę pracowników mniejszych firm oraz zarabiających w szarej strefie trudno precyzyjnie oszacować, lecz już te pół miliona robi wrażenie.

Pochmurne perspektywy sektora


11528 Nadchodzące kwartały będą trudne dla firm z branży budowlanej. Już przygotowania do Euro 2012, na pierwszy rzut oka niezwykle zyskowne dla sektora, okazały się zdecydowanie gorsze, niż powszechnie sądzono. Realizacja rządowych kontraktów doprowadziła niemalże do upadku wiele firm będących głównymi wykonawcami oraz zrujnowała małe firmy pracujące jako podwykonawcy.

Tymczasem nadchodzące lata przyniosą spadek popytu na usługi firm budowlanych. Chociaż zaplanowane wydatki budżetowe na 2013 rok wyglądają obiecująco, gdyż rząd planuje wydać na infrastrukturę ponad 14,4 mld złotych, to nikt nie może zagwarantować wykonania planu. Jeszcze nie wiadomo, jak zakończy się obecny rok, lecz w 2011 r. zrealizowano niespełna 80 proc. planów inwestycyjnych. W nadchodzących latach może być gorzej ze względu na ochłodzenie koniunktury gospodarczej.

»Budowlanka w tarapatach po Euro 2012

Na optymizm nie pozwala rosnący deficyt Krajowego Funduszu Drogowego. W tym roku planowany deficyt ma przekroczyć 44 mld złotych. Tym samym istnieje niebezpieczeństwo, że w nadchodzących latach fundusz może mieć problemy z finansowanie inwestycji drogowych.

Także sytuacja na rynku nieruchomości mieszkaniowych nie pozwala ze spokojem patrzeć w przyszłość. Zmniejszająca się sprzedaż mieszkań oraz zniżkujące ceny rodzą ryzyko spadku popytu na usługi firm budowlanych ze względu na ograniczenie inwestycji deweloperskich. Ten czynnik będzie skutkował dalszym pogorszeniem koniunktury w branży.

Nikłe światełko w tunelu


Nadzieją na przezwyciężenie wspomnianych przeciwności ma być projekt budowy polskiej elektrowni atomowej oraz realizacja licznych przedsięwzięć w sektorze energetycznym. Konieczność zwiększenia nakładów inwestycyjnych wynika z przestarzałej sieci przesyłowej i rosnącego niebezpieczeństwa, że wzrost zapotrzebowania na energię przekroczy obecne możliwości polskich elektrowni. Także modernizacja kolei pozwala oczekiwać wzrostu liczby kontraktów dla sektora budowlanego. Trudno jednak oczekiwać, że inwestycje energetyczne i kolejowe zapełnią lukę po olbrzymich inwestycjach infrastrukturalnych i mieszkaniowych z poprzednich lat.

»Zaczęło się. Deweloperzy odcięci od pieniędzy

Dzisiejsze problemy firm budowlanych oraz nie najlepsze perspektywy branży sprawiają, że zapotrzebowanie na pracowników w nadchodzących latach będzie mniejsze. Zagrożenie miejsc pracy dla pół miliona ludzi to poważny problem dla polskiej gospodarki, gdzie bez zajęcia pozostaje obecnie około dwóch milionów osób. Taka sytuacja rodzi niebezpieczeństwo nie tylko znaczącego wzrostu bezrobocia, lecz także wystąpienia jego strukturalnej odmiany.

Komentuje Barbara Sielicka, redaktor Bankier.pl
”Malwina

Budowlańcy drżą o swój los

Od początku roku zbankrutowało kilkadziesiąt firm budowlanych. Zarówno tych małych, jak i i tych znanych: grupa PBG, ABM Solid czy DSS. Gdy skończy się sezon, w którym pełną parą idą roboty budowlane, następna partia budowlańców straci pracę. Już dziś zwolnienia kilkuset pracowników zapowiedział budowlany gigant Hydrobudowa, nie unikną tego również pracownicy mniejszych firm.

Niestety branża budowlana nie radzi sobie ze wzrostem cen materiałów budowlanych oraz paliwa, rosnącymi kosztami robót specjalistycznych oraz długimi okresami między zakupem materiałów a otrzymaniem zapłaty za faktury. W dodatku firmy kończą zaczęte budowy, ale brak im nowych kontraktów. Można więc przypuszczać, że największe zwolnienia w budowlance są jeszcze przed nami i nastąpią na początku 2013 roku.
Pracownicy firm budowlanych, przyzwyczajeni przez ostatnie lata do stosunkowo wysokich wynagrodzeń, nie będą skłonni do zaakceptowania niższej płacy za wykonywanie mniej atrakcyjnej pracy. Niedawne ożywienie w branży budowlanej oraz na rynku nieruchomości, oparte na fundamencie taniego kredytu, może zatem skutkować wieloletnim bezrobociem, którego przezwyciężenie będzie niezwykle trudne.

Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~oro
Podobno Angola przyjmie każdego fachowca.
~mikrus
Słyszałem ,że i Wietnam potrzebuje młodych ,wykształconych ,z dużych miast.
~Liderpracy.pl
Pół miliona ludzi straci pracę, ale statystyka obejmuje tych zatrudnionych legalnie.
W budownictwie wiele osób pracuje i dorabia na czarno i oni też polecą..
~sly
jak bedą padać firmy budowlane wtedy pekao sa będzie tworzył ogromne rezerwy dlatego rośnie i jest najwyzej od dwoch lat licząc z wypłaconą dewidenda

PBG HB DSS i inne mniejsze

~v1
albo kolejną falą emigracji. Niemcy chętnie przyjmą pracowitych polaczków
~endi
Ale przecież zarobiliśmy baaaaardzo dużo na Euro , to te nakłady nie zwróciły się nam jeszcze ?
~OBSERWATOR
PREZESI, DYREKTORZY, PRAWNICY I INNI DORADCY KTÓRZY NIE POTRAFILI PRZEWIDZIEĆ JAK NALEZY PODPISYWAĆ KONTRAKTY, JAK POWINNA DZIAŁAĆ FIRMA W KRYZYSIE ITD. CI WW NA PEWNO PRACY NIE STRACĄ.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki