14 listopada odbędzie się Rada Krajowa Polski 2050, która określi kalendarz wyborów na nowego szefa ugrupowania. Wybory mają się odbyć jeszcze w tym roku. Według rozmówców PAP, Szymon Hołownia nie będzie kandydował, do startu szykuje się natomiast Paweł Śliz.


Dotychczasowa szefowa partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła swoją rezygnację w drugiej połowie października na platformie X. Ustąpiła wówczas także z funkcji minister funduszy i polityki regionalnej. Ponieważ nie złożyła formalnej rezygnacji z szefowania partią, zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu jej z formacji m.in. za działanie na szkodę ugrupowania.
14 listopada ma się odbyć w Warszawie Rada Krajowa, która ustali harmonogram wyborczy i tryb zgłaszania kandydatów na nowego lidera ugrupowania. O jej terminie poinformował PAP drugi wiceprzewodniczący klubu Polska 2050 Bartosz Romowicz. Według pierwszego wiceszefa klubu Pawła Śliza, wybory na pewno odbędą się w tym roku.
- Chcemy to zrobić szybko, sprawnie i jeszcze w tym roku - dodała Ewa Schädler, która po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz pełni obowiązki szefowej partii.
Zdaniem posłów Polski 2050, z którymi rozmawiała PAP, do startu w wyborach szykuje się Śliz. Takich planów nie ma natomiast - według rozmówców PAP - były lider partii, obecnie szef klubu Polska 2050 Szymon Hołownia.
W piątkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Hołownia ujawnił, że nie będzie kandydował w kolejnych wyborach parlamentarnych. Nie wspomniał natomiast o tym, czy będzie się ubiegał o ponowne kierowanie partią.
Schädler nie wykluczyła w rozmowie z PAP kandydowania; jak zastrzegła, decyzji jeszcze nie podjęła. - Na razie jestem tak skoncentrowana na ustabilizowaniu i zorganizowaniu tych wyborów, że o tym nie myślę. Zostawiam sobie jeszcze czas na decyzję - powiedziała. Dodała, że każdy z członków zwyczajnych Polski 2050 ma prawo kandydowania na przewodniczącego, o ile zbierze wymaganą liczbę podpisów.
Rada Krajowa ma też zdecydować, czy głosowanie na nowego szefa będzie przeprowadzone stacjonarnie czy online.
W styczniu tego roku Polska 2050 miała problemy ze zdalnym oddawaniem głosów w drugiej turze wyborów na szefa partii. Z powodu problemów technicznych głosowanie wówczas unieważniono i powtórzono drugą turę.
Wybory wygrała wtedy Pełczyńska-Nałęcz pokonując Paulinę Hennig-Kloskę, która niedługo potem, razem z grupą parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzyła klub parlamentarny Centrum.(PAP)
kmz/ rbk/ ktl/

































































