REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Gwałtowne protesty w stolicy Albanii. Szturm na budynki rządowe i starcia z policją

2026-10-18 21:20, akt.2026-10-19 06:51
publikacja
2026-10-18 21:20
aktualizacja
2026-10-19 06:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Podczas trwających szósty dzień z rzędu zamieszek w stolicy Albanii antyrządowi demonstranci zaatakowali w niedzielę m.in. policjantów, budynki rządowe i siedzibę partii premiera Ediego Ramy. Komisja Europejska potępiła tego dnia przemoc na ulicach Tirany.

Gwałtowne protesty w stolicy Albanii. Szturm na budynki rządowe i starcia z policją
Gwałtowne protesty w stolicy Albanii. Szturm na budynki rządowe i starcia z policją
fot. Vlasov Sulaj / /  Zuma Press / Forum

Do starć i aktów wandalizmu dochodziło w różnych częściach Tirany niemal przez cały dzień - przekazał portal Albanian Post. Zamaskowani demonstranci rzucali w stronę policjantów kamieniami, koktajlami Mołotowa i materiałami pirotechnicznymi. Płomienie ogarnęły jeden z komisariatów oraz główne wejście do gmachu ministerstwa spraw wewnętrznych. Zaatakowano też siedzibę Partii Socjalistycznej premiera Ramy.

Koktajle Mołotowa i gaz łzawiący na ulicach Tirany

Protest rozpoczął się ok. godz. 12.30, gdy jego uczestnicy zgromadzili się przed ministerstwem edukacji. Niespełna godzinę później w stronę funkcjonariuszy poleciały pierwsze kamienie, a wkrótce starcia przybrały na sile.

Protestujący udali się następnie przez ulice Tirany w stronę siedziby partii rządzącej. Budynek obrzucono kamieniami, wybijając kilka szyb - relacjonowały lokalne media.

Policja użyła gazu łzawiącego oraz armatek wodnych, aby rozpędzić tłum. Około godz. 19 protestujący zaczęli się rozchodzić, jednak również później odnotowano kilka incydentów, w tym obrzucanie policjantów kamieniami.

Cytowane przez agencję AFP ministerstwo zdrowia Albanii poinformowało, że rannych zostało 16 policjantów, z czego 14 podczas ataku na komisariat.

Scammingout

Najnowsze protesty są kontynuacją trwających od miesięcy w Tiranie demonstracji, organizowanych przez ruch o nazwie „Flamingi”. Powstał on w sprzeciwie wobec budowy luksusowego kompleksu turystycznego na południowym wybrzeżu Albanii, powiązanego z firmą inwestycyjną założoną przez Jareda Kushnera – zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa.

Przewodzący ostatnim demonstracjom studenci domagają się zmian w systemie edukacji w kraju oraz ustąpienia premiera Ramy, który wyklucza taką możliwość. 

KE potępia przemoc, premier Rama mówi o zagrożeniu dla akcesji do UE

W niedzielę Rama, po raz kolejny odrzucając żądanie swojej dymisji, oświadczył, że trwające już szósty dzień protesty stanowią zagrożenie nie tyle dla jego rządu, co dla nadziei Albanii na przystąpienie do Unii Europejskiej.

Sprawujący władzę od 2013 roku premier ocenił, że demonstracje „nie są wyzwaniem rzuconym jemu, rządowi, większości parlamentarnej czy zwycięskiej partii wyborczej, ale albańskiej drodze, naszej misji”. W transmitowanej na Facebooku wypowiedzi premier stwierdził, że „Albańczycy muszą jasno przemyśleć, czego właściwie chcą”. - Czy chcą tego, czy tamtego, a może chcą Unii Europejskiej? - powiedział.

Cytowana przez agencję Reutera Komisja Europejska oświadczyła, że potępia użycie przemocy w Tiranie oraz innych albańskich miastach. KE dodała, że z zadowoleniem przyjmuje deklarację władz Albanii, iż prawo do protestu będzie chronione. 

Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ kar/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki