Nerwowo rozpoczął się nowy tydzień na rynkach akcji, a reprezentacyjny indeks GPW okazał się jednym z najsłabszych w Europie. Dla WIG20 największym obciążeniem były banki, gdzie przecena miała charakter wyprzedaży, biorąc pod uwagę skalę i obroty. Z szerokiego rynku uwagę zwracał kurs Rafako reagujący na komunikat Ministerstwa Aktywów Państwowych sprzed weekendu.


Na koniec sesji WIG20 spadł o 2 proc., ale był to największy dzienny spadek indeksu zaledwie od zeszłego wtorku. WIG w poniedziałek oddał 1,5 proc. Z kolei dużo spokojniej było w niższych segmentach rynku, gdzie mWIG40 zniżkował o 0,41 proc. a sWIG80 tylko o 0,15 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły 1,87 mld zł, z czego blisko 1,5 mld zł dotyczyło spółek z WIG20. Oddech szerokiego parkietu był wyraźnie podażowy, bowiem spadki zaliczyło 55 proc. kursów, a tylko 32 proc. wzrosło.
Wysoka zmienność na rynkach akcji nie ustaje, jest co najwyżej okresowo tłumiona, jak na przykład w ubiegły piątek. Wtedy dzienna zmiana WIG20 wyniosła jedynie 0,14 proc. na korzyść popytu, ale już poniedziałek przyniósł powrót do mocnych wahań głównego indeksu, którego skala spadków na koniec dnia okazała się drugą największa w Europie (za belgijskim BEL20), przy osłabieniu złotego (zwłaszcza do dolara, który na parze USD/PLN zyskał ponad 0,6 proc.) oraz przecenie surowców.
ReklamaZobacz także
Poniedziałkowy handel przyniósł duże zmiany także na innych giełdach, gdzie niemiecki DAX w momencie końca handlu w Warszawie tracił 1,6 proc., a indeksy z Wall Strett, jak S&P500 i Nasdaq traciły odpowiednio 2,2 proc. i 3,4 proc. Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia przyniosła lekkie odbicie na amerykańskim rynku akcji, jednak presja podaży jest dominująca, wraz z coraz częstszymi głosami o ryzyku recesji w USA. W efekcie Wall Street ma za sobą najgorszy tydzień od września i fatalny początek kolejnego.
Donald Trump w niedzielnym wywiadzie dla Fox News został zapytany, czy spodziewa się recesji i nie udzielił na to pytanie klarownej odpowiedzi, czym podgrzał narrację o trudnym okresie przejściowym, jaki czeka Stany w drodze do realizacji celów swojej drugiej prezydentury. Zasugerował też, że trwają prace nad wprowadzeniem 25-procentowych ceł na import towarów z Europy, co tłumaczy także słabszą sesję na Starym Kontynencie.
"Cła dla Europy zbliżają się wielkimi krokami, więc miarowe tempo akumulacji w nadchodzących miesiącach jest dla inwestorów właściwym podejściem" - ocenia Hani Redha, portfolio manager w PineBridge Investments.
"Trudno oczekiwać, by relatywna przewaga GPW nad Wall Street utrzymywała się w dłuższej perspektywie, zatem w najbliższych dniach można spodziewać się, że krajowy parkiet pozostanie pod wpływem wydarzeń o charakterze globalnym. Dostosowanie jest widoczne już dzisiaj - w obliczu umacniającego się dolara, spadków na rynkach bazowych i wypowiedziach D. Trumpa o tym, że jego polityka może spowodować „krótkoterminowy ból” dla Amerykanów (co inwestorzy zinterpretowali jako zgodę prezydenta na ewentualny wzrost inflacji i spowolnienie gospodarcze) - krajowy parkiet od rana notuje solidne zniżki" - napisali analitycy BM Alior Banku w rynkowym komentarzu.
W WIG20 słabością raziły przede wszystkim banki, których akcje spadały najmniej w portfelu blue chipów. Aliora przeceniono o 3,95 proc., Santandera o 3,71 proc., Pekao o 3,68 proc., a mBank o 3,19 proc. To była pierwsza czwórka najmocniej przecenionych spółek w WIG20. O 3 proc., spadł kurs PKO, ale przy największych obrotach na GPW wynoszących 268 mln zł. WIG-Banki zniżkował w poniedziałek o 3,04 proc. i był najsłabszym indeksem sektorowym. UOKiK poinformował, że weryfikuje zasady oceny zdolności kredytowej konsumentów oraz ich wpływ na warunki udzielania kredytów. Postępowanie wyjaśniające bada, czy mogło dojść do ograniczenia konkurencji w sektorze bankowym. To jednak tylko sektorowa informacja, która nie miał wpływu na przepływy kapitału na giełdzie, związane przede wszystkim z globalnym sentyment. Tylko na WIG-Baki obrót wyniósł w poniedziałek 577 mln zł, a więc 31 proc. całego obrotu na GPW.
Pod względem skali przeceny za WIG-Banki uplasowały się WIG-Spożywczy (-3,04 proc.). Mocno zniżkował także WIG-Górnictwo (-2,41 proc.) i WIG-Leki (-1,86 proc.). Na plusie z 14 branżowych indeksów były tylko nieruchomości (0,73 proc.), paliwa (0,5 proc.) oraz chemia (0,14 proc.) i najmocniejsza tego dnia informatyka (0,75 proc.).
Wracając do WIG20, w dół poszły też kursy spółek handlowych. Akcje Dino zniżkowały trzeci dzień z rzędu, taniejąc o 3,06 proc., LPP stracił 1,53 proc., akcje Allegro spadły o 1,64 proc. Odbiły za to walory Pepco (0,77 proc.). Spadki cen miedzi nie były tak duże, aby tłumaczyć przecenę KGHM o 2,77 proc. Poza wspomnianym Pepco wzrosty zaliczyły jeszcze walory Budimeksu, JSW, Orange, Orlenu i PGE. Wszystkie jednak wzrosły o mniej niż 1 proc.
Z szerokiego rynku GPW (-0,91 proc.) poinformowała w piątek po sesji o kolejnych odpisach oraz zmniejszeniu rezerwy, przy czym oba zdarzenia w pewnym stopniu się wzajemnie bilansują. Bloober Team (1,33 proc.) zawarł umowę ze spółką Netflix Worldwide Entertainment, dotyczącą produkcji gry na platformę Netflix.
Najbardziej jaskrawy były handel na akcjach Rafako (39,92 proc.). Wynikał on z informacji Ministerstwa Aktywów Państwowych dotyczących poszukiwania przez rząd potencjalnych rozwiązań mających pozwolić spółce na dalsze działanie. Notowania zostały wstrzymane po godz. 10.11 ze względu na przewagę zleceń kupna PKC i handel nie ruszył do końca sesji. Resort napisał w odpowiedzi na pytania PAP, że Agencja Rozwoju Przemysłu uczestniczy w rozmowach z potencjalnym inwestorem ws. przejęcia spółki i stworzenia modelu jej finansowania. We wtorek 11 marca ma odbyć się w Katowicach rozmowa dotycząca formy ratowania spółki. Sąd Rejonowy w Gliwicach wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości Rafako 19 grudnia ub. roku (stało się ono prawomocne 21 stycznia).
Michał Kubicki











































