REKLAMA

Globalna zmiana sił. Miliardy ludzi w Afryce i rekordowo mało dzieci w UE

2026-03-14 14:44
publikacja
2026-03-14 14:44

Do 2050 r. mniej więcej co czwarta osoba na świecie będzie mieszkać w Afryce. Brzmi to jak „eksplozja demograficzna”, ale to hasło jest mylące. Tempo zmian demograficznych na kontynencie jest silnie zróżnicowane regionalnie, a same liczby coraz częściej stają się amunicją w sporach politycznych, zwłaszcza w Europie.

Globalna zmiana sił. Miliardy ludzi w Afryce i rekordowo mało dzieci w UE
Globalna zmiana sił. Miliardy ludzi w Afryce i rekordowo mało dzieci w UE
fot. Alexander Lukatskiy / / Shutterstock

Prognozy Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) i UNICEF wskazują też na możliwy wzrost liczby ludności kontynentu afrykańskiego do ok. 2,4–2,5 mld do 2050 r.

Zróżnicowana demografia Afryki

Kontynent jako całość przechodzi spadek dzietności, ale nie wszędzie w tym samym tempie. W części Afryki Północnej i wybranych krajach południa wskaźniki zbliżają się do europejskich. Symptomatyczny jest przykład Maroka: po spisie z 2024 r. dzietność ma wynosić ok. 1,97 dziecka na kobietę, czyli poniżej progu zastępowalności pokoleń. W Tunezji dane Banku Światowego pokazują ok. 1,83 (2023).

Jednocześnie w części Afryki Subsaharyjskiej spadki dzietności są wolniejsze, a przyrost naturalny pozostaje wysoki. To tam będą koncentrować się największe przyrosty ludności – co ma konsekwencje dla edukacji, urbanizacji, rynku pracy i stabilności instytucji.

Politolożka i demografka Bintu Zahara Sakor w rozmowie z holenderskim dziennikiem „NRC” zwraca uwagę, że liczby rzadko są neutralne: w dyskusjach mieszają się interesy geopolityczne, narracje o władzy i stare hierarchie.

Demografia a migracja

W europejskich debatach demografia Afryki bywa automatycznie łączona z migracją. Ten skrót kwestionuje holenderski badacz migracji profesor Hein de Haas (autor „Migracji bez mitów”), podkreślając rolę innych czynników po stronie krajów docelowych.

W wywiadzie dla amsterdamskiej „Folia” mówi wprost:

„Najważniejszą przyczyną migracji nie jest ubóstwo (…), ale popyt na pracę”. Innymi słowy: sama demografia nie „generuje” z góry fali migracji – dużo zależy od polityki rynku pracy, legalnych kanałów mobilności i koniunktury gospodarczej.

Rekordowo niska dzietność w UE

To, że demografia staje się narzędziem polityki, widać także na północy Europy. W Holandii język jest mniej alarmistyczny, bardziej planistyczny. Państwowa Komisja ds. Rozwoju Demograficznego 2050 (SDO 2050) rekomenduje „umiarkowany wzrost” populacji do 19–20 mln w 2050 r. jako wariant lepszy niż spadek poniżej 18 mln lub wzrost do 21–23 mln. To tym bardziej istotne, że według danych CBS ludność Holandii wyniosła 18,13 mln w 2025 r., a wzrost – podobnie jak w poprzednich latach – wynikał w całości z migracji netto.

Europa mierzy się przy tym z własną zmianą demograficzną: w UE w 2023 r. urodziło się 3,67 mln dzieci – to rekordowo niski poziom w długich szeregach danych.

Afryka stanie się światowym magazynem rąk do pracy

Afryka będzie w najbliższych latach kluczowym źródłem wzrostu globalnej siły roboczej. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wskazuje, że wzrost znaczenia demograficznego Afryki będzie się przekładał na gospodarkę i geopolitykę – o ile kraje poradzą sobie z tworzeniem miejsc pracy i rozwojem instytucji.

Skala wyzwania jest widoczna w danych z poszczególnych państw. Bank Światowy podaje, że w Ugandzie ok. 700 tys. osób rocznie wchodzi na rynek pracy, podczas gdy gospodarka jest w stanie wchłonąć nieco ponad 200 tys. – często w postaci niskiej jakości zatrudnienia. To w praktyce przesądza o tym, czy tzw. youth bulge (wyż demograficzny młodych) stanie się „dywidendą demograficzną”, czy źródłem frustracji i napięć.

Hasło o „eksplozji demograficznej Afryki” działa medialnie, ale słabo opisuje rzeczywistość. Kontynent jest mozaiką krajów na różnych etapach przemian: od spadków dzietności poniżej zastępowalności, po regiony o wciąż bardzo wysokiej liczbie urodzeń. A spór o demografię często mówi równie dużo o Afryce, co o europejskich lękach, interesach i politycznych narracjach.

Z Amsterdamu Patryk Kulpok (PAP)

pmk/ bar/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Czas skończyć z faworyzowaniem betonowego złota. Podatki duszą polską innowacyjność
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (8)

dodaj komentarz
to_i_owo
"Hasło o „eksplozji demograficznej Afryki” działa medialnie, ale słabo opisuje rzeczywistość"

Co za farmazony

Doskonale opisuje, jakie znaczenie z naszego punktu widzenia ma gdzie jest dzietność 8 a gdzie 1,8?
I tak będą chcieli tu przyjechać
Co za różnica czy z Kongo czy z Nigru?
men24a
W Chinach wprowadzono teraz następujące przepisy. Po rozwodzie kobieta nie ma dostępu do majątku męża i po rozwodzie razem mają dostęp do dziecka.
jas2
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że dla pracujących, koszty utrzymania niepracujących są dokładnie takie same przy 1 dziecku jak i przy 4 dzieci.

Przy jednym dziecku małżeństwo ( lub ogólnie kobieta i mężczyzna), muszą średnio utrzymać jedno dziecko i czworo swoich rodziców-emerytów.
Przy czwórce dzieci, małżeństwo ( lub
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że dla pracujących, koszty utrzymania niepracujących są dokładnie takie same przy 1 dziecku jak i przy 4 dzieci.

Przy jednym dziecku małżeństwo ( lub ogólnie kobieta i mężczyzna), muszą średnio utrzymać jedno dziecko i czworo swoich rodziców-emerytów.
Przy czwórce dzieci, małżeństwo ( lub ogólnie kobieta i mężczyzna), musi średnio utrzymać czworo dzieci i jednego rodzica-emeryta.

W każdym przypadku jest to pięć osób niepracujących na utrzymaniu, jednak w jednym wypadku jest to szybki rozwój a w drugim wyginięcie narodu.
romulus6
Czyli Gates nie dał rady. Sterylizacja nie wyszła. Tylko żeby oni teraz nie przyszli. Trzeba będzie zaminować granicę . Inaczej nas zjedzą.
jas2
Dał radę, ale jeśli chodzi o Europejczyków.
bha
Ciekawe też przy tym jakie panują na Globie obecnie nierówności społeczne? nie tylko te dochodowe, na ile Globb jest już Ogromnie zadłużony w wielu wielu krajach i to tylko tak oficjalnie bo chyba zbliża się już do 100 Bilionów ogólnego długu!!!! i ile faktyczniee mamy na Globie tego żerowania latami i dekadami najtaniej najminimalniej Ciekawe też przy tym jakie panują na Globie obecnie nierówności społeczne? nie tylko te dochodowe, na ile Globb jest już Ogromnie zadłużony w wielu wielu krajach i to tylko tak oficjalnie bo chyba zbliża się już do 100 Bilionów ogólnego długu!!!! i ile faktyczniee mamy na Globie tego żerowania latami i dekadami najtaniej najminimalniej jak się tylko da i uda oraz tzw. Wyzysku na pracy ludzkiej?. O tym niestety z reguły od dekad nigdy się nie pisze nie mówi oficjalnie i Nigdy się o tym nie wspomina i nie drąży tematu?. Takie dla mnie panuje o tym wygodne dla wielu wielu niestety Cicho Cich Sza na Globie w wielu krajach????? .
marianpazdzioch
W polsce dzietność brązowi wynieśli wręcz na ołtarze. I będzie to jej koniec, bo długo tych zasiłków już nie uniesie, zwłaszcza przy wzmocnieniu bardzo nieciekawą sytuacją tuż za granicami. Nie można w nieskończoność się zadłużać.
jas2
O czym ty piszesz człowieku... (człowieku?).

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki