Gdzie w Polsce paliwo jest najdroższe i dlaczego? "Petrozagadka" rozwiązana

analityk Bankier.pl

Ceny paliw to jedne z najważniejszych cen w gospodarce. Żywo zainteresowani nimi powinni być nie tylko kierowcy, lecz niemal wszyscy -  w końcu cena paliwa znajduje odbicie w kosztach wielu dóbr i usług. Tym ważniejsza jest więc odpowiedź na pytanie, dlaczego przeciętne ceny paliw w poszczególnych województwach potrafią się od siebie tak mocno różnić?

Nim przejdziemy do odpowiedzi na to pytanie, warto przyjrzeć się twardym danym. Średnie detaliczne ceny paliw w poszczególnych województwach każdego tygodnia bada BM Reflex. Analiza danych z ostatnich 18 miesięcy dostarcza wielu interesujących spostrzeżeń.

Zacznijmy od kwestii, która budzi największe emocje, czyli od najdroższego paliwa w kraju. Palmę pierwszeństwa w tej kategorii dzierży województwo zachodniopomorskie. Od początku 2016 r. średnia cena benzyny Pb95 wyniosła w tym regionie 4,50 zł, cena oleju napędowego kształtowała się na poziomie 4,30 zł, a za LPG płacono 1,99 zł za litr. We wszystkich trzech przypadkach są to najwyższe średnie ceny w całej Polsce, a dodatkowo w badanym okresie zachodniopomorskie najdłużej utrzymywało się na czele zestawień cen benzyny, ropy i gazu.

Szczegółowe porównanie cen paliw w zachodniopomorskim i innych województwach umożliwia interaktywny wykres (kliknięcie na kółko przy nazwie województwa włącza lub wyłącza jego wykres). Jeżeli go nie widzisz, przejdź do statycznych wykresów cen benzyny, oleju napędowego i LPG.


Pomorze Zachodnie nie należy do najbogatszych regionów w Polsce, więc odpowiedzi na pytanie o drogie paliwo w zachodniopomorskim trzeba szukać gdzie indziej. Zacznijmy od kwestii fundamentalnej, czyli kosztów samych sprzedawców - ostatecznie paliwo na każdą stację dowieźć trzeba z bazy paliwowej, na którą z kolei trzeba je dostarczyć z rafinerii. Zachodniopomorska baza położona nieopodal miejscowości Trzebież w gminie Police.

Rzut oka na mapę wystarczy, aby stwierdzić, że dojazd do tego miejsca nie jest zbyt dogodny. Ponadto w całym województwie wciąż brakuje wielu ważnych dróg z trasą S6 na czele, która umożliwiłaby lepsze połączenie z rafinerią w Gdańsku. Dla porównania, do województw, gdzie paliwa są regularnie najtańsze – śląskiego i dolnośląskiego – prowadzą rurociągi transportujące paliwo z rafinerii w Płocku.

– Na bazie w Policach zawsze było najdrożej, ze względu na koszty transportu cysternami. Ceny hurtowe, obarczone kosztami logistyki, są na tyle wysokie, że nie tylko właścicielom tzw. prywatnych stacji, ale i operatorom stacji koncernowych bardziej opłaca się sprowadzać paliwo z Niemiec, z oddalonej od Szczecina o 50 km rafinerii w Schwedt Rosnieftu – mówi Zdzisław Pisiński, redaktor naczelny miesięcznika „Paliwa Płynne”.

Chociaż zachodniopomorskie plasuje się daleko za czołówką województw o największym przeciętnym wynagrodzeniu, to przecież na stacjach w tym regionie nie tankują tylko jego mieszkańcy. Na myśl przychodzą dwie nachodzące na siebie grupy klientów napływowych: turyści i Niemcy.

Zachodniopomorskie plasuje się w ścisłej czołówce najchętniej odwiedzanych województw (szczególnie latem), zaś o wyższej sile nabywczej naszych zachodnich sąsiadów nie trzeba nikogo przekonywać – dla nich nawet drogie z polskiego punktu widzenia zachodniopomorskie paliwo jest o wiele tańsze niż w ojczyźnie. W przygranicznej Meklemburgii-Pomorzu Przednim za litr benzyny zapłacimy ok. 1,3 euro, czyli 5,50 zł.

Na koniec przejdźmy do najważniejszego czynnika, który przesądza o cenie wszelkich dóbr: konkurencji. W zachodniopomorskim z całą pewnością walka o klienta nie jest najostrzejsza. Po pierwsze, gęstość zaludnienia należy do najniższych w kraju (75 osób na km2 przy 121 dla całej Polski i np. 371 dla woj. śląskiego). Ponadto nieliczne większe miasta (Szczecin, Koszalin), gdzie konkurencja istotnie jest większa, a ceny niższe, np. dzięki występowaniu stacji przy hipermarketach, rozmieszczone są na krańcach województwa i nie tworzą aglomeracji porównywalnych z Wrocławiem czy Warszawą. Taka sytuacja daje lokalnym stacjom w mniejszych ośrodkach większe pole do podwyższania cen – szczególnie tyczy się to miejscowości typowo turystycznych, gdzie kierowcy często nie mają wielkiego pola wyboru, gdyż dojechanie do tańszej stacji pochłonęłoby zbyt wiele czasu i… paliwa.

Diesel kontra LPG

Na tle benzyny Pb95, tankowanie diesla w zachodniopomorskim nieco rzadziej bywało najdroższe w kraju (odpowiednio 28 i 22 razy w ciągu ostatnich 78 tygodni), średnia cena też jest nieco bardziej zbliżona do średniej dla Polski. Eksperci każą na to zjawisko patrzeć od strony popytowej.

- Popyt jest na olej napędowy, jako że mimo inwestycji poczynionych po odzyskaniu Szczecina dla Polski, rejon jest dziś mało zindustrializowany (jak w czasach pruskich), z kolei maszyny używane w wielkopowierzchniowych gospodarstwach rolnych, w które obfituje rejon, potrzebują dużo oleju napędowego. Ponadto przez zachodniopomorskie prowadzą korytarze transportowe TIR – dodaje Zdzisław Pisiński.

(fot. samart boonyang / YAY Foto)

Na osobne omówienie zasługuje sprawa cen LPG w województwie zachodniopomorskim. W przypadku tego paliwa w ciągu ostatniego 1,5 roku średnia cena była o 8 groszy wyższa od poziomu ogólnopolskiego (w pojedynczych tygodniach zdarzały się odchyły nawet o 15 groszy, czyli 9 proc.).

Skąd te różnice? Po pierwsze, region jest oddalony od głównych kierunków sprowadzania gazu do Polski (gdy zaczną się one zmieniać, koszty w większym stopniu obniżać będzie terminal LPG w Szczecinie). Po drugie, w zachodniopomorskim instalacje gazowe są mało rozpowszechnione (zapewne wpływ ma na to wysoka cena gazu). Jak wynika z raportów Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, w ubiegłym roku w województwie zachodniopomorskim tylko co dziesiąty samochód osobowy miał instalację LPG (przy ok. 18 proc. dla całego kraju). Do nikłego popytu w zachodniopomorskim, dochodzi także kwestia korzystnych warunków reeksportu gazu na zachód.

Ceny pompowane podatkami

Na koniec dwie istotne kwestie. Po pierwsze, bardzo duże różnice w cenach możemy znaleźć nawet na stacjach oddalonych od siebie o kilka kilometrów (sztandarowy przykład to ceny przy podmiejskich hipermarketach w porównaniu do cen przy wylotowych trasach szybkiego ruchu).

- Należy pamiętać, że mówiąc o zróżnicowaniu cen na stacjach, nie zawężamy go do porównania cen w poszczególnych regionach, bo o dużym zróżnicowaniu mówimy także na rynkach lokalnych. Zdarza się, że nawet między stacjami jednego operatora różnice sięgają 40-50 groszy na litrze – mówi Urszula Cieślak z BM Reflex.

Po drugie, mówiąc o różnicach cen paliwa w poszczególnych regionach, warto pamiętać, że w istocie skupiamy się na marży detalicznej, która stanowi zaledwie 2-3 proc. ceny widocznej przy dystrybutorze. Resztę, poza oczywistym kosztem zakupu w rafinerii (40 proc., dane e-petrol.pl), pochłaniają akcyza (35 proc.), VAT (18,7 proc.) i opłata paliwowa (3 proc.).

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 wiktorr7

Widzę, ze większość za wysokie ceny paliw obwinia stacje, albo spółki paliwowe, ale na cenę największy wpływ mają różne podatki, jak akcyza, VAT, czy opłata paliwowa. Jest to dobitnie wyjaśnione na blogu spółki paliwowej Onico - można tam poczytać choćby o tym jak będą kształtowały się ceny paliw w 2017 roku.

! Odpowiedz
6 4 ~silvio_gesell

To nie paliwo jest drogie tylko ziemia tam gdzie są ludzie.

! Odpowiedz
1 4 ~Dj

Przez 8 jak mam auto, a mieszkam Koszalinie, tylko raz tam tankowałem, resztę w rodzinnym Szczecinku, paliwo tańsze o 30-35 groszy.

! Odpowiedz
1 4 ~Taka_prawda

Jezeli w Zachodniopomorskiem jest daleko i w ogole nie ka duzych miast oprocz Szczecina, to jak wytlumaczyc ze w Lubuskiem ktore jest jeszcze dalej i nie ma zadnego duzego miasta (bez obrazy, pisze o tych najwiekszych w kraju) jest taniej, co?

! Odpowiedz
0 6 ~Płoczczak

Najdroższe paliwo tradycyjnie jest w Płocku. Orlenowe stacje skutecznie bronią się przed konkurencją lub z nią skutecznie dogadują, a lokalna GW milczy, bo kto by się kopał z Orlenem.

! Odpowiedz
12 44 ~Eryk

Złodziejstwo w biały dzień w Poznaniu na stacjach ropa po 4,06 a kawałek dalej na płatnej autostradzie 4,89 wystarczy się zagapić nie tankując przed autostradą i jest się okradzionym o kilkadziesiąt złotych na baku

! Odpowiedz
7 8 ~Mieszkaniec

Paluwo najdroższecjest w Lubinie dolnośląskie. Jeździłem ostatnio po województwach to ceny nawet 4.14 a w Lubinie 4.50 przecież KGHM to niech płacą kopidoły niestety nie każdy oracuje w KGHM a u tam fizolom nie bardzo płacą.

! Odpowiedz
0 32 mjagiela

To co się dzieje zawsze w Płocku i w kujawsko-pomorskim to tragedia. Wszędzie paliwo 4,40, a w takim Włocławku 4,70. Jak się jechało np. do Łodzi, to tankowało się we Włocławku tylko na dystans do Łodzi, a w Łodzi do pełna paliwo o 30 groszy tańsze na litrze. Teraz sytuacja trochę bardziej normalna, ale i tak kujawsko- pomorskie i okolice Włocławka, Płocka, to ogromne różnice niż w miastach dalej od Orlenu. Paradoks.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 12 xp32

Lokalizacja bazy paliwowej została ustalona przez ZSRR :) to o ni mieli atakować zgniły zachód a nie zachód ich. Z tego punktu widzenia jej lokalizacja jest jak najbardziej zasadna

! Odpowiedz
2 9 ~Kkk

W krakowie 95 pi 4.13

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne