TYLKO NA BANKIER.PL

GOSPODARCZY PUNKT WIDZENIAGiełda kontra "prywatny parkiet". Jak działa Private Equity?

Aleksander Ogrodnik2025-11-04 06:00, akt.2025-11-04 07:42redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-11-04 06:00
aktualizacja
2025-11-04 07:42

„Hossa na wiedzę” - takie hasło przyświecało tegorocznemu Forum Finansów Bankier.pl. A skoro hossa, to także na zrozumienie zjawisk, o których w polskiej gospodarce mówi się rzadko. Jednym z nich jest private equity - sektor, który w cieniu giełdy inwestuje w firmy prywatne, rozwija je i często przygotowuje do wejścia na rynek publiczny. O tym, czym naprawdę jest private equity, w Gospodarczym Punkcie Widzenia Aleksander Ogrodnik rozmawia z Tomaszem Stamirowskim z Avallon MBO.

Private equity to nie jest fundusz inwestycyjny w tradycyjnym rozumieniu. To raczej aktywny właściciel, który wchodzi do spółki, by pomóc jej się rozwinąć – kapitałem, kontaktami i doświadczeniem.

- Naszą filozofią jest z dobrych firm zrobić jeszcze lepsze. Inwestować, tworzyć liderów, rozwijać firmy – mówi Stamirowski.

Przykładem takiej historii jest przejęcie producenta marki Velvet od międzynarodowego koncernu Kimberly-Clark. Avallon zbudował własny system IT, odświeżył markę, postawił nową maszynę papierniczą i otworzył firmę na rynki niemieckie. To pokazuje skalę działania - private equity nie tylko inwestuje, ale często przebudowuje firmę od środka, stawiając na rozwój, technologię i ekspansję zagraniczną.

Jak tłumaczy Stamirowski, kluczem do sukcesu jest trend globalny i umiejętność dostosowania się. Branże, które dziś przyciągają fundusze, to technologie, logistyka, konsumpcja i opieka zdrowotna. Wspólnym mianownikiem jest potencjał wzrostu i gotowość do zmian.

Private equity bywa nazywane „giełdą bez parkietu” i coś w tym jest. W przeciwieństwie do rynku publicznego, inwestorzy działają tu w mniejszym gronie, ale z długim horyzontem. W Avallonie to od 3 do 6 lat, a średnia stopa zwrotu z wynosi około 17 proc. rocznie.

Choć to segment raczej dla instytucji i zamożnych rodzin inwestujących poprzez tzw. family offices, Stamirowski nie ukrywa, że trwają globalne dyskusje o demokratyzacji private equity - czyli o dopuszczeniu inwestorów indywidualnych do tego typu aktywów.

W Polsce, jak zauważa, rośnie też znaczenie funduszy przy zmianach pokoleniowych w firmach rodzinnych.

„Często inwestujemy tam, gdzie dzieci założycieli chcą odkupić udziały rodziców. Wtedy jesteśmy partnerem, który wnosi kapitał i doświadczenie” – podkreśla.

Private equity w tej formie staje się więc pomostem między bankiem a giełdą – źródłem kapitału dla firm, które są zbyt duże na kredyt, a zbyt młode lub nieprzygotowane na debiut publiczny.

„To nie jest propozycja dla każdego. Ale tam, gdzie pojawia się potrzeba zmiany właścicielskiej, rozwoju lub ekspansji, jesteśmy naturalnym partnerem” – podsumowuje Stamirowski.

Posłuchaj całej rozmowy w podcaście „GPW – Gospodarczy Punkt Widzenia” na YouTube, Spotify oraz na Bankier.pl 

Zapraszamy! 


Bankier.pl
Źródło:
Aleksander Ogrodnik
Aleksander Ogrodnik
redaktor Bankier.pl

Doktorant w Instytucie Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Specjalista z zakresu PR-u oraz marketingu politycznego. W swojej pracy naukowej zajmuje się również kampaniami wyborczymi, mediami, sztuczną inteligencją oraz polityką międzynarodową. W przeszłości związany między innymi z Polskim Radiem (usłyszeć można go było m.in. w Radiu Wrocław, Jedynce czy Trójce), gdzie zajmował się najważniejszymi tematami politycznymi i społecznymi. Wieloletni redaktor naczelny Politicusa - czasopisma i portalu popularnonaukowego Koła Młodych Politologów UWr. Prywatnie entuzjasta muzyki elektronicznej oraz twórczości Marka Hłaski. Telefon: 532 803 383

Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Podcast

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki