Szukanie dna
W przeciągu ostatnich pięciu sesji na rynku kontraktów terminowych FW20Z09 na brak emocji z pewnością nie mogliśmy narzekać. W poniedziałek zyskaliśmy 0,35%. Następnego dnia po bardzo nerwowych początku i końcu sesji ostatecznie straciliśmy 2,3%. W środę z kolei przez większą część dnia utrzymywaliśmy się sporo nad „kreską“, lecz znowu w końcówce inwestorom puściły nerwy i dzień zakończyliśmy 0,63% spadkiem. Czwartkowa sesja była względnie spokojna, oczywiście znowu z wyjątkiem końcowej fazy, kiedy to byliśmy świadkami sporej huśtawki nastrojów. Huśtawki, która zakończyła się solidnym, bo 1,35% wzrostem wartości kontraktów. W piątek rynek otworzył się sporą luką spadkową, po czym przez zdecydowaną większość sesji na parkiecie panował marazm. Lecz podobnie jak w przypadku wcześniejszych dni, tak i tym razem przed końcem handlu inwestorom puściły nerwy i kolejny dzień zapisaliśmy in minus, tym razem -3,24%.
Podsumowując, w przeciągu tygodnia kurs spadł z poziomu 2284 pkt. do 2182 pkt., czyli o ok. 4,5%. Dodatkowo notowania wybiły się dołem z kanału spadkowego, co powinno wkrótce znacznie pogłębić falę przeceny. Jednak, czy aby na pewno? Niekoniecznie! Mianowicie podobnie jak na rynku bazowym, tak i na FW20Z09 najprawdopodobniej mamy do czynienia z elliottowskim układem - prostym ABC plus małe fale 1 i 2. Obecnie kurs znajduje się w rejonach silnego wsparcia geometrycznego, na które składają się dwa zniesienia. Pierwszym z nich jest połowa ruchu od dołka z 17 sierpnia do szczytu z 23 września bieżącego roku, a drugim 70,7% impulsu od 15 do 23 września, czyli rejony 2165 – 2172 pkt. Gdyby jednak w tych okolicach byki nie poderwały się do kontrataku, wówczas kolejnym silnym wsparciem będą rejony 2138 – 2146 pkt., gdzie to znajdują się zniesienia 61,8% pierwszego i 78,6% drugiego wspomnianego ruchu. fw20z09
Niewykluczone, że to właśnie w tych rejonach rynek postanowi zmienić kierunek dotychczasowego marszu. Jeżeli tak się stanie, wówczas kolejna krwawa batalia najprawdopodobniej stoczy się w rejonach okna bessy, które wyznaczają czwartkowe zamknięcie i piątkowe otwarcie.



























































