REKLAMA

Przeciwko Fundacji Lux Veritatis o. Rydzyka w kwietniu ruszy proces przed sądem

2021-03-20 06:51
publikacja
2021-03-20 06:51
fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM

W kwietniu przed Sądem Rejonowym Warszawa-Wola ruszy proces karny, który z subsydiarnego aktu oskarżenia zarządowi Fundacji Lux Veritatis wytoczyła Sieć Obywatelska Watchog. Chodzi o toczącą się od pięciu lat sprawę nieudostępnienia informacji publicznej dotyczącej wydatków tej fundacji.

Początki sporu sięgają 2016 r., kiedy stowarzyszenie Watchdog wystąpiło do Fundacji Lux Veritatis o ujawnienie jej wydatków z publicznych pieniędzy. Ze względu na brak odpowiedzi - która potem została jednak udzielona, choć w niepełnym zakresie - fundacja skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Równolegle w prokuraturze toczyło się postępowanie zainicjowane zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd fundacji, w którym jako prezes zasiada o. Tadeusz Rydzyk, a pozostałymi członkami zarządu są o. Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk.

Chodziło o art. 23 Ustawy o dostępie do informacji publicznej, zgodnie z którym jeśli ktoś wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi nie udostępnia informacji publicznej, podlega on grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Przepis ten powiązano jednocześnie z przepisem Kodeksu karnego mówiącym o niedopełnieniu obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, obarczonym karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego, a do decyzji tej przychylił się sąd, który uznał, że aby móc je wszcząć, konieczne jest wcześniejsze uzyskanie wyroku sądu administracyjnego. Po tym, gdy w październiku 2017 r. przed WSA zapadł korzystny dla stowarzyszenia wyrok (sąd nałożył na fundację grzywnę i zobowiązywał ją do pełnego rozpatrzenia wniosku stowarzyszenia), do prokuratury trafiło kolejne zawiadomienie. Postępowanie dwukrotnie umorzono, w związku z czym stowarzyszeniu przysługiwał subsydiarny akt oskarżenia, czyli mogło wystąpić w roli oskarżyciela posiłkowego.

Akt oskarżenia przeciwko zarządowi fundacji wpłynął do sądu w czerwcu ubiegłego roku. Stowarzyszenie Watchdog podkreśla, że niepełna realizacja wniosku o informację niemal rok po jego złożeniu jest pogwałceniem prawa do informacji. Pierwsza rozprawa w procesie, który toczył się będzie przed Sądem Rejonowym Warszawa-Wola, zaplanowana jest na 9 kwietnia. Kolejną - z adnotacją, że jest to termin rezerwowy - wyznaczono na 29 kwietnia, co oznacza, że spodziewane jest szybkie zakończenie sprawy. (PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

sno/ lena/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
pstrzezek
Kanada jakoś potrafiła sobie poradzić z Rydzykiem. Zakaz nadawania i rozpowszechniania nienawiści. U nas nikt nie będzie miał jaj na taką decyzję. Za dużo moheru w twardym elektoracie.
pstrzezek
Rydzyk to powszechnie toleraowany posożyt. Pół biedy jakby żerował tylko na głupocie emerytów którzy nie wiedzą co zrobić z 13-tką i 14-tką, ale do tego otrzymuje dziesiątki (jeśli nie setki) milionów PLN z budżetu na swoje biznesy. Wszystko za poparcie ciemnej masy jego wyznawców. Porównywanie do Owsiaka? Tylko Rydzyk to powszechnie toleraowany posożyt. Pół biedy jakby żerował tylko na głupocie emerytów którzy nie wiedzą co zrobić z 13-tką i 14-tką, ale do tego otrzymuje dziesiątki (jeśli nie setki) milionów PLN z budżetu na swoje biznesy. Wszystko za poparcie ciemnej masy jego wyznawców. Porównywanie do Owsiaka? Tylko przez tempego trolla @grzesia poniżej. Ile kasy otrzymał Owsiak z budżetu? Jakieś samochody od bezdomnych ??
demeryt_69
Tow. Strzeżek, zaczęliście swój wpis dobrze, ale późniejsze wytrąceniu o tym koszernym geszefciarzu wszystko zepsuło ... naprawdę nie musicie POpierać 'swjaków' - szalom!

(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
demeryt_69
W roku 1986 pater Rydzyk znika na pół roku w Austrii. Wówczas wracał ze swojej pierwszej audiencji u Wojtyły. Tuż przed granicą z Czechosłowacją - na przystanku w Austrii - miał wysiąść z autokaru i zniknąć na całe sześć miesięcy gdy 'odnalazł się' w Monachium. Co Rydzyk robił tam tyle czasu? To zagadka W roku 1986 pater Rydzyk znika na pół roku w Austrii. Wówczas wracał ze swojej pierwszej audiencji u Wojtyły. Tuż przed granicą z Czechosłowacją - na przystanku w Austrii - miał wysiąść z autokaru i zniknąć na całe sześć miesięcy gdy 'odnalazł się' w Monachium. Co Rydzyk robił tam tyle czasu? To zagadka nierozwiązana do dziś.
demeryt_69
W latach 1987 - 1991 był kapelanem w klasztorze żeńskim w Oberstaufen, Bawaria i nawiązał kontakt z lokalnym radiem Radio Maria, gdzie poznawał działalność mediów katolickich. W 1991 r. wrócił do Polski, a następnie założył Radio Maryja w Toruniu.
demeryt_69
Później był wałek z 'ratowaniem' Stoczni Gdańskiej.

Warszawska Prowincja Redemptorystów zamieniła świadectwa udziałowe NFI na akcje spółki ESPEBEPE przekazane przez słuchaczy Radia Maryja na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Według mediów, na transakcji stracono miliony zł. W 2002 r. ogłoszono upadłość firmy.
demeryt_69
Jaka była w tym rola wujka Króla czyli prawej ręki bezdzietnego ojca dyrektora?
Kim jest Lidia Mańk? Szalom!
demeryt_69
Tadeusz Rydzyk pochodzi z Olkusza. Urodził się 3. maja 1945 r. Jego matka to Stanisława z domu Piątek, ale co do ojca sprawa nie jest tak jasna. Chociaż nazwisko szef Radia Maryja odziedziczył po mężu swojej matki, to nie był jego synem. Franciszek Rydzyk zmarł w 1941 roku, czyli na kilka lat przed narodzeniem ojca dyrektora Tadeusz Rydzyk pochodzi z Olkusza. Urodził się 3. maja 1945 r. Jego matka to Stanisława z domu Piątek, ale co do ojca sprawa nie jest tak jasna. Chociaż nazwisko szef Radia Maryja odziedziczył po mężu swojej matki, to nie był jego synem. Franciszek Rydzyk zmarł w 1941 roku, czyli na kilka lat przed narodzeniem ojca dyrektora - wot i surpriza :)
demeryt_69
Jak wspominał jeden z mieszkańców Olkusza: "Kordaszewski się nazywał. Bronisław. Ojciec Rydzyk nawet jest podobny do tego Kordaszewskiego. Ten jej późniejszy Kordaszewski to był dobry człowiek. Za okupacji w obozie go zamknęli razem z Rydzykiem. Franek był starszy i mówi tak: "Ja już nie przeżyję, jak ty Jak wspominał jeden z mieszkańców Olkusza: "Kordaszewski się nazywał. Bronisław. Ojciec Rydzyk nawet jest podobny do tego Kordaszewskiego. Ten jej późniejszy Kordaszewski to był dobry człowiek. Za okupacji w obozie go zamknęli razem z Rydzykiem. Franek był starszy i mówi tak: "Ja już nie przeżyję, jak ty przeżyjesz, zaopiekuj się moją rodziną". No i ten się zaopiekował, a jak się zaopiekował, to się urodził ksiądz Tadeusz".

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki