W Paryżu, Marsylii i Tuluzie uczniowie i studenci niektórych francuskich szkół i uczelni prowadzą we wtorek dalsze blokady swoich placówek. Studenci w regionie paryskim zapowiedzieli na popołudnie demonstrację w stolicy, która może zgromadzić do 30 tys. osób.


W Paryżu trwa blokada przed Liceum im. Ludwika Wielkiego i drugą, również bardzo prestiżową szkołą, noszącą imię Henryka IV. Protest prowadzą studenci uniwersytetu Assas, znanego ośrodka nauk prawnych. Telewizja BFMTV podała, że do blokad przed liceami albo ich prób doszło również w Marsylii, Tuluzie i Rennes. W Lyonie, trzecim co do wielkości mieście Francji, zamknięte są trzy kampusy uniwersytetu Lyon 2.
Organizacje studenckie i licealne wezwały w ubiegłym tygodniu do kontynuowania protestów, które uczniowie szkół średnich prowadzą od września, żądając poprawy warunków nauki. Rząd poszedł na ustępstwa, m.in. obiecując zmniejszenie liczebności klas i stopniowe zniesienie krytykowanego przez uczniów systemu rekrutacji na studia - Parcoursup.
Organizacja studencka Interfac ze stołecznego regionu Ile-de-France zapowiedziała na wtorek demonstrację w centrum Paryża. Władze oczekują, że weźmie w niej udział od 15 tys. do 30 tys. uczestników. (PAP)
awl/ rtt/
































































