Filipińskie MSZ wezwało w poniedziałek ambasadora Chin w Manili Jing Quana, aby przekazać mu „poważne zaniepokojenie i stanowczy sprzeciw” wobec jego wypowiedzi. Dyplomata w ubiegłym tygodniu oświadczył, że Pekin „łatwo wygrałby” ewentualne starcie zbrojne z Filipinami.


„Ministra spraw zagranicznych Theresa Lazaro wezwała dziś ambasadora Chin Jing Quana, aby wyrazić poważne zaniepokojenie i zdecydowany sprzeciw Filipin wobec jego publicznej wypowiedzi z dnia 15 października 2026 r., w której zawarta była groźba użycia siły” – przekazało ministerstwo spraw zagranicznych w Manili.
Wypowiedź dyplomaty, określona przez Lazaro mianem „prowokacyjnej i nie do przyjęcia”, padła podczas wizyty Jinga w jednej z manilskich szkół.
– Należy być szczęśliwym, że mamy w regionie takiego sąsiada jak Chiny – powiedział dyplomata. – Gdybyśmy (Chiny) chcieli użyć siły, z łatwością byśmy wygrali – podkreślił. Zapewnił jednocześnie, że Pekin nie wybierze takiego rozwiązania, ponieważ „kocha pokój”.
Jak zauważyły filipińskie media, prezydent Filipin Ferdinand Marcos Jr. oraz minister obrony Gilberto Teodoro Jr. uznali tę wypowiedź za „zawoalowaną groźbę użycia siły”. W kraju pojawiły się głosy wzywające do uznania Jinga za persona non grata.

Resort dyplomacji w Manili ocenił w komunikacie, że retoryka wysłannika Pekinu pogarsza i tak napięte relacje obu państw oraz osłabia wysiłki na rzecz budowy wzajemnego zrozumienia.
Rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning oświadczyła po wezwaniu ambasadora przez Filipiny, że Pekin „zdecydowanie sprzeciwia się złośliwemu nagłaśnianiu przez poszczególne osoby na Filipinach tematów związanych z Chinami”. Na briefingu prasowym wezwała też Manilę do „ograniczenia nieodpowiedzialnych wypowiedzi”.
Obecny spór wpisuje się w napięte relacje filipińsko-chińskie, których głównym zarzewiem pozostają wysuwane przez ChRL roszczenia terytorialne, prowadzące do konfrontacji na Morzu Południowochińskim. Mimo najnowszego dyplomatycznego zgrzytu władze w Manili w komunikacie zadeklarowały wolę „utrzymania otwartych kanałów komunikacji z Chinami i dążenia do stabilizacji stosunków dwustronnych”.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ akl/





























































