Decydenci z Federalnego Komitetu Otwartego Rynku zdają się być zdezorientowani i nie bardzo wiedzą, jaki powinien być następny ruch w polityce monetarnej. Kwestia ewentualnych podwyżek (lub ich braku) stopy funduszy federalnych pozostaje nierozstrzygnięta.
"Wielu uczestników (posiedzenia FOMC - przyp. red.) sugerowało, że nie jest jeszcze jasne, jakie dostosowanie przedziału stopy funduszy federalnych może być właściwe w dalszej części tego roku" - czytamy w protokołach ze styczniowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego rynku (FOMC).
Nie bardzo wiadomo, co sądzić o takim postawieniu sprawy. Tym bardziej, że sam komunikat po styczniowym posiedzeniu FOMC był nadzwyczaj "gołębi". Wykreślenie z komunikatu frazy zapowiadającej "dalsze stopniowe" podwyżki stopy funduszy federalnych w połączeniu z deklaracją gotowości do zakończenia programy redukcji bilansu (QT) było bezwarunkową kapitulacją przed żądaniami Wall Street.
Ale "minutki" po styczniowym posiedzeniu FOMC budują bardziej zniuansowany obraz. Z jednej strony członkowie Komitetu podtrzymują optymistyczny obraz koniunktury gospodarczej w USA (rosnące zatrudnienie i inwestycje), lecz z drugiej dostrzegają nasilenie się ryzyka dla wzrostu gospodarczego.
Rysuje się też coraz wyraźniejszy podział w zgodnym do niedawna kierownictwie Rezerwy Federalnej. "Kilku" decydentów wciąż uważało, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z ich oczekiwaniami, to kolejna podwyżka stóp procentowych byłaby "właściwa". Ale kilku innych uznało ją za konieczną tylko wtedy, jeśli inflacja nieoczekiwanie by przyspieszyła.
Jeszcze ważniejszy spór toczy się względem programu "ilościowego zacieśnienia" (ang. quantitative tightening -QT) polityki monetarnej. Obecnie Fed ogranicza swoją sumę bilansową w tempie 50 mld dolarów miesięcznie. Jednak nawet tak delikatne QT budzi opór wśród lobby finansowego zainteresowanego pompowaniem wycen aktywów finansowych.
"Prawie wszyscy uczestnicy sądzili, że byłoby pożądane, aby ogłosić plan zatrzymania redukcji bilansu w dalszej części roku" - tak brzmi najbardziej enigmatyczna fraza styczniowych "minutek". Co to właściwie znaczy? Czy większość chciałaby szybkiego zatrzymania QT? Chyba nie, bo mowa tu tylko o "ogłoszeniu planu", a nie samym zatrzymaniu QT. Czy to może oznaczać, że QT nie zakończy się ani w tym, ani nawet w 2020 roku? Jak najbardziej, ponieważ jeśli taki plan zostałby przedstawiony np. we wrześniu, to zapewne zacznie być realizowany najwcześniej od stycznia i wygaszanie QT mogłoby trwać przez wiele miesięcy.
Uczestnicy rynku chyba nie bardzo wiedzieli, co z tym fantem zrobić. Nowojorskie giełdy najpierw poszły ostro w dół, po kilku minutach odrobiły straty i do końca sesji nie mogły zdecydować się, co robić dalej. S&P500 i DJIA poszły w górę po ok. 0,2%. Nieco większe zdecydowanie było widać na rynku walutowym, gdzie po publikacji "minutek" dolar umocnił się względem euro. Nieznacznie wzrosły też rentowności amerykańskich obligacji 2-letnich, co może sugerować, że rynek długu uznał komunikat z Fedu za marginalnie "jastrzębi".
W 2018 roku Rezerwa Federalna nieoczekiwanie dokonała aż czterech (rynek oczekiwał trzech) podwyżek stóp procentowych (najwięcej od 2006 roku) podnosząc cenę kredytu do najwyższego poziomu od dekady (2,25-2,50%). Ale grudniowe tąpnięcie na Wall Street zmusiło amerykańskie władze monetarne do deklaracji rezygnacji z dalszych podwyżek. Obecnie rynek terminowy nie widzi szans na choćby jedną podwyżkę do końca 2019 roku. Co więcej, inwestorzy dają 10% szans na obniżkę stopy funduszy federalnych do końca roku - wynika z obliczeń FedWatch Tool.
Najbliższe posiedzenie FOMC zaplanowane jest na 19-20 marca. Kolejne odbędą się na przełomie kwietnia i maja, w czerwcu, pod koniec lipca, we wrześniu, pod koniec października oraz w grudniu . Po każdym zaplanowana jest regularna konferencja prasowa Szefa Rezerwy Federalnej.
Krzysztof Kolany



























































