Przebicie prognoz analityków nie przełożyło się na wzrost cen akcji Facebooka. Przeciwnie, w handlu posesyjnym spółka wyraźnie potaniała.
W czwartym kwartale 2019 r. zysk netto Facebooka wyniósł 7,35 mld dolarów. To równowartość 2,56 USD na akcję wobec oczekiwań na poziomie 2,53 USD. Lepsze od prognoz okazały się także przychody – 21,08 mld USD wobec szacowanych 20,9 mld USD.
- Mieliśmy dobry kwartał i udany koniec roku, w trakcie którego nasza społeczność i biznes nadal rosły. Pozostajemy zmotywowani, aby dostarczać ludziom usługi pozwalające im na kontaktowanie się z tymi, na którym im zależy – napisał w lakonicznym komentarzu do wyników Mark Zuckerberg, założyciel i prezes Facebooka.
ReklamaZobacz także
Jak poinformowała spółka, w całym 2019 r. liczba użytkowników logujących się raz dziennie do Facebooka wyniosła 1,66 miliarda (wzrost o 9 proc. w skali roku). Użytkownicy aktywni na Facebooku przynajmniej raz w miesiącu to już 2,5 mld osób (+8 proc.), zaś w skali całej „rodziny Facebooka” (czyli po doliczeniu Instagrama, Messengera i WhatsAppa) grupa ta rośnie do 2,89 mld osób.
Niepokój analityków budzi jednak słaby przyrost użytkowników w Ameryce Północnej, gdzie przeciętny zysk z użytkownika jest największy. W czwartym kwartale w USA i Kanadzie z Facebooka korzystało 248 mln osób, jedynie o milion więcej niż kwartał wcześniej. Negatywnie odbierany jest także wzrost kosztów (o 34 proc. rocznie), który ogranicza marżę operacyjną (z 46 proc. do 42 proc.).
Obawy te zmaterializowały się w postaci spadku kursu akcji Facebooka w handlu posesyjnym o 6,96 proc. Z ceną na poziomie 207,7 USD akcje spółki są jednak i tak o 38 proc. droższe niż rok temu. Równie dobrze jednak powodem może być zwykła realizacja zysków przez inwestorów, którzy skorzystali na wyznaczeniu przez akcje spółki historycznych maksimów (224,2 USD).
MZ



























































