FED jednak nie osłabił dolara
Zacznę od rynku
EUR/USD, gdyż wczorajsza decyzja Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) w
Stanach
Zjednoczonych może mieć dość istotny wpływ na zachowanie kursu
waluty
europejskiej oraz amerykańskiej we wzajemnej relacji. To z kolei mocno
będzie
oddziaływać na kursy obydwu tych walut na naszym rynku względem
złotego. W
oczekiwaniu na obniżkę stóp procentowych, rynek walutowy
osłabił dolara względem
euro. Tuż po ogłoszeniu decyzji FOMC o obcięciu stóp o 50 pkt
bazowych euro
zyskało jeszcze kilkanaście centów zwyżkując prawie do 91
centów za euro. I to
było wszystko. Potem euro już tylko taniało. FOMC postanowił
więc uratować kurs
dolara niż rynek akcji. Tam inwestorzy poczuli się zawiedzeni. Ale
tak jak już
wspominałem, FOMC m,miał trudny orzech do zgryzienia. Wybrano
mniejsze zło. Po
obniżce stóp tylko o 50 punktów bazowych istnieje spora szansa na
kolejna
obniżkę. To pośrednio ratuje właśnie dolara. dlaczego? Ano
mamy podobna sytuacje
do naszego podwórka. Oczekiwanie na kroczące obniżanie stóp
zachęca spekulacyjny
kapitał do kupna amerykańskich papierów skarbowych. Jeśli stopy
będą dalej
spadać, to cena obligacji będzie rosła. Warto więc teraz kupić
je, póki jeszcze
nie zdrożały. I myślę, że właśnie to jest przyczyn
ostatniej fali wzmocnienia
dolara. Ta fala kiedyś się skończy. Kiedy? Myślę, że
szybciej, niż większość oso
tego oczekuje.
Tak
jak powiedziałem
w komentarzy tygodniowym, dopóki kurs euro nie spadnie poniżej
0,8850 dolara,
trwa trend rosnący zapoczątkowany w listopadzie 2000
roku.
Pamiętajmy, że
sytuacja gospodarcza w USA słabnie również z powodu silnego
dolara, który
zmniejsza eksport tego kraju. Z informacji płynących z Departamentu
Handlu USA
wynika, iż deficyt w handlu zagranicznym Stanów Zjednoczonych
wzrósł w
styczniu kolejny miesiąc z rzędu. Import produktów
paliwowych osiągnął
rekordowy poziom, a eksport do Europy i Azji spadł.
Spójrzmy teraz na
nasz rynek walutowy. Wczoraj o podaniu wstępnych prognoz dotyczących
deficytu
obrotów na rachunku bieżącym (członkowie Rady Polityki
Pieniężnej) oraz deficytu
handlowego (GUS) inwestorzy rzucili się do kupowania złotówek.
Dane te były
bowiem dość optymistyczne. Jak podaje GUS, deficyt handlowy liczony
na podstawie
dokumentów celnych spadł w ubiegłym roku do 17,289 miliarda
dolarów z 18,5
miliarda dolarów w 1999 roku, podał także w środę GUS. Eksport
wzrósł o 15,5
procent do 31,651 miliarda dolarów, a import zwiększył się o 6,6
procent do
48,940 miliarda dolarów. Dziś jednak od rana mamy złe informacje.
Ostatecznie
podano wskaźnik wzrostu PKB w czwartym kwartale 2000 roku, który
wyniósł 2,4%
wobec 3,3% w trzecim kwartale. Znowu rośnie stopa bezrobocia. Tym
razem o
kolejne 0,2 punktu procentowego. Która strona przeważy? Wczoraj
przeważyła
strona kupujących złotówki. Na koniec dnia za koszyk złożony z
euro i dolara
płacono ponad 1,5% więcej niż dzień wcześniej. Dziś może
nie być już tak różowo.
(JM)
Subiektywne prognozy
trendów:
----------------krótki okres-----średni okres-----długi okres
----------------(do 1 mies)-------(do 3 mies)------(do 1 roku)
USD/PLN-------------F------------------U----------------U
EUR/PLN-------------U------------------U----------------U
EUR/USD-------------U------------------U----------------U
EUR/JPY--------------U------------------U----------------U
USD/JPY--------------U------------------U----------------U
koszyk-----------------F------------------U----------------U
D-
spadek
U -
wzrost
F-
stabilizacja
























































