Krótkotrwały optymizm na rynkach wyparował równie szybko, jak się pojawił. Choć piątkowe deklaracje Teheranu o pełnym otwarciu cieśniny Ormuz dawały nadzieję na stabilizację, nowy tydzień brutalnie zweryfikował te oczekiwania. Globalny sentyment gwałtownie skręcił w stronę awersji do ryzyka, co szybko znalazło odbicie w osłabieniu złotego.


W poniedziałek 20 kwietnia kurs EUR/PLN odbijał od kilkutygodniowych minimów wyznaczonych na piątkowej sesji w okolicy 4,224 zł. O godzinnie 10.20 rano euro na polskim rynku walutowym było wyceniane na 4,2352 zł, a więc o przeszło grosz więcej niż na piątkowym dołku, gdy rynki żyły wizją stabilizacji po deklaracjach Iranu o pełnym otwarciu cieśniny Ormuz.
Początek nowego tygodnia przyniósł zmianę sentymentu. Ceny ropy Brent wzrosły o około 6 proc., zbliżając się do poziomu 96 USD. Pogorszenie nastrojów nastąpiło po informacjach o interwencji amerykańskiej marynarki wobec irańskiego statku i utrzymującej się blokady cieśniny. Chaos informacyjny – objawiający się wykluczającymi się depeszami o jej statusie – utrzymuje zmienność na najwyższym poziomie.
ReklamaZobacz także
„Tym samym optymizm inwestorów okazał się przedwczesny, sytuacja jest wysoce niepewna, co przynajmniej na początku tygodnia przełoży się na globalny wzrost awersji do ryzyka. W takim otoczeniu oczekujemy co najmniej korekcyjnych wzrostów kursów EUR/PLN i USD/PLN. Najbliższe techniczne opory dla ww. par znajdują się odpowiednio w okolicy 4,24 oraz 3,64" - ocenili w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.
Jak zauważa PAP od wtorku do piątku GUS publikować będzie liczne dane makroekonomiczne za marzec oraz kwietniowe wskaźniki koniunktury konsumenckiej i gospodarczej. W ocenie ekonomistów ING nie będą one jednak miały większego znaczenia rynkowego wobec dominacji sentymentu zewnętrznego. Najwięcej będzie zależało od toczących się negocjacji między USA i Iranem w Islamabadzie. Ważny dla rynków może wątek przesłuchania Kevina Warsha przed senacką komisją bankową w kontekście jego kandydatury na stanowisko przewodniczącego Fed (wtorek).

Tymczasem kurs EUR/USD był widziany w poniedziałek na poziomie 1,177 dolara, a w nocy nawet przy 1,173, czyli najniżej od tygodnia. Kurs USD/PLN przez wzrost awersji do ryzyka po weekendowych wydarzeniach przekroczył 3,60 zł i na tym poziomie utrzymywał się tuż przed godziną 10.00.
Podrożał także frank szwajcarski, za którego w poniedziałkowy poranek trzeba było płacić 4,6015 zł, co oznacza odbicie z najniższych poziomów od lutego, kiedy to frank kosztował nawet poniżej 4,59 zł. Podobnie było ze funtem, którego kurs odbił do 4,8625 zł. W piątek funt był wyceniany nawet na 4,8455 zł i był to najniższy kurs od końca lutego.
MKu































































