Podczas dzisiejszej sesji oczy wszystkich inwestorów zwrócone były na debiutująca Energę. Największe tegoroczne IPO na warszawskim parkiecie przyniosło rozczarowanie, szczególnie jeżeli ktoś liczył na powtórkę z PKP Cargo czy Newagu.
Początek giełdowej historii Energi był dość nerwowy. Po neutralnym otwarciu notowania energetycznej spółki zleciały do 15,30 zł, co skutkowało procedurą równoważenia rynku.
Ostatecznie akcje Energii zakończyły swój pierwszy dzień na GPW spadkiem o 5,35% przy gigantycznych obrotach przekraczających 576 mln zł. Dla porównania wartość obrotu w WIG20 zatrzymała się na 568 mln zł.
Spadkowy debiut Energi wpisał się w tradycję debiutów innych spółek z sektora energetycznego: Tauronu (-1,5%), Enei (-1%) i ZE PAK (-0,5%). Udanie zadebiutowała jedynie PGE. Do spadków rękę dołożyć mogli pracownicy Energi, którzy bez przeszkód mogli sprzedawać przydzielone im akcje.
Debiut Energii był już dwudziestym w tym roku. Na GPW od dziś jest notowanych 448 spółek.
Będące nieco w cieniu ze względu na największy debiut roku główne indeksy warszawskiej giełdy środową sesję zakończyły pod kreską. WIG20 stracił 0,18%, WIG30 0,32%, a WIG 0,09%.
W gronie spadkowiczów z WIG30 najgorzej radziła sobie spółka PGE (-3,01%), a także GTC (-4,47%) i Eurocash (-2,20%). Po rosnącej stronie rynku najmocniej drożał TVN (3,33%), Grupa Azoty (1,72%) oraz banki Pekao (1,55%) i PKO BP (1,65%). Najmocniej handlowaną spółką w WIG30 był KGHM (122 mln zł), który potaniał o 0,68%.
/mz



























































