Głęboka duchowość oraz niezachwiana obrona wiary umożliwiły zdobycie zaufania Jana Pawła II, natomiast nie zawsze spotykała się ze zrozumieniem otoczenia. Ratzinger kojarzony z działalnością Kongregacji Doktryny Wiary, która była następczynią Świętej Inkwizycji uznawany był za tradycjonalistę, mówiono o nim dosadnie „Młot Boży”.
Przed konklawe wskazywał jednak na potrzebę wyboru papieża spoza Europy. Wydaje się, że poglądy nowego papieża, mimo żelaznych zasad dotyczących wiary, będą ewoluowały w kierunku próby osiągnięcia kompromisu z wyzwaniami współczesności. Wskazywać może na to przyjęcie imienia Benedykt XVI, co ma być odwołaniem do ostatniego papieża o tym imieniu, który był orędownikiem pokoju i pojednania na początku XX wieku. Św. Benedykt jest też patronem Europy. Umiejętne połączenie niezachwianej wiary oraz kompromis w sprawach społecznych może przyczynić się do wzrostu popularności np. wśród młodych ludzi poszukujących jasnych wskazówek w zrelatywizowanym świecie. Oznaczałoby to też kontynuację działalności Jana Pawła II.
Co jest bardzo interesujące kardynał Ratzinger pomimo wydawałoby się silnego przywiązania do tradycjonalizmu chętnie korzystał z nowoczesnych sposobów docierania do swoich zwolenników. Jest chyba pierwszym z kardynałów, który posiadał własny „fanklub” oraz prowadził własną (dodajmy, że profesjonalną) stronę internetową http:// www.ratzingerfanclub.com. Na stronie dostępne są nie tylko teksty wcześniejszych dzieł nowego papieża, ale można też kupić czapeczki lub koszulki z najbardziej kontrowersyjnymi wypowiedziami Ratzingera.



























































