REKLAMA

Drastyczny wzrost liczby zgonów w Polsce. Najtragiczniejszy miesiąc od II wojny światowej

2020-12-08 12:50, akt.2020-12-16 14:29
publikacja
2020-12-08 12:50
aktualizacja
2020-12-16 14:29
fot. Grand Warszawski / Shutterstock

W ubiegłym miesiącu w Polsce zmarło ponad 60 tys. osób, niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej i zapewne najwięcej od zakończenia II wojny światowej - wynika z danych z Rejestru Stanu Cywilnego, do których dotarł Konkret24. Na szczęście od drugiego tygodnia listopada liczba zgonów spada.

W 45. tygodniu 2020 r., czyli od 2 do 8 listopada, w Polsce zmarło aż 16 215 osób, ponad dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W kolejnych tygodniach liczba zgonów zaczęła spadać i wynosiła: 15 590, 14 691 i 13 502 - wynika z danych z Rejestru Stanu Cywilnego. Oznacza to, że w dniach 2-29 listopada w Polsce zmarło 59 998 osób, czyli w całym miesiącu liczba ta przekroczyła 60 tys. Jak wskazuje GUS, w listopadzie 2019 r. zmarło 31,6 tys. ludzi.

Wziąwszy pod uwagę, że w drugiej połowie XX wieku (poza 1991 r.) w Polsce umierało rocznie poniżej 400 tys., a do połowy lat 70. nawet 300 tys. ludzi, listopad 2020 r. był zapewne najtragiczniejszym miesiącem po zakończeniu II wojny światowej. Gwałtowny wzrost liczby zgonów ma miejsce od października, gdy zmarło ponad 47,5 tys. osób, o przeszło 13 tys. więcej niż w którymkolwiek październiku w poprzednich 5 latach.

Dane o liczbie zgonów są przykrym dowodem obrazującym rzeczywiste żniwo pandemii koronawirusa. Według oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia z powodu Covid-19 zmarło w ubiegłym miesiącu 11,5 tys. osób. W wypowiedzi dla "Faktów" TVN dr Paweł Grzesiowski wskazał przed miesiącem dwie przyczyny wzrostu całkowitej liczby zgonów wyraźnie przekraczającej statystyki resortu: "Część z tych pacjentów to chorzy na Covid, ale nierozpoznani, i część pacjentów, którzy zmarli z powodu tego, że pandemia utrudniła im dostęp do lekarzy i do szpitali".

Na szczęście od drugiego tygodnia listopada do końca miesiąca liczba zgonów w Polsce zaczęła maleć. Wówczas zaczął się również spadek liczby zidentyfikowanych zakażeń Covid-19, a tydzień później także liczby hospitalizacji.

MKa

Źródło:
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (78)

dodaj komentarz
pjb
Pytanie to czy i kto za to odpowiada? Wzrost śmiertelności o 100% R/R ot tak się nie przytrafia i musi mieć konkretne źródło. 30 000 Polaków to średniej wielkości miasto którego mieszkańcy w ciągu miesiąca zniknęli z Polski. Czy to że testujemy ograniczoną liczbę osób na covid, że przez wiele tygodni nie było Pytanie to czy i kto za to odpowiada? Wzrost śmiertelności o 100% R/R ot tak się nie przytrafia i musi mieć konkretne źródło. 30 000 Polaków to średniej wielkości miasto którego mieszkańcy w ciągu miesiąca zniknęli z Polski. Czy to że testujemy ograniczoną liczbę osób na covid, że przez wiele tygodni nie było miejsc wolnych w szpitalach i karetki stały w wielogodzinnych kolejkach przed szpitalami miało wpływ na zachowanie Polaków, na ukrywanie zarażenia aż sytuacja nie będzie krytyczna, a czasem nawet dłużej? Czy zaniedbania w tych obszarach kosztowały tysiące istnień? Czy decyzja że nie sprawdza się umarłych czy byli chorzy na covid czy nie ma ukryć przyczynę nadmiernej śmiertelności? Na koniec nawet jeżeli nie z punktu prawa to i tak pozostaje pytanie kto weźmie odpowiedzialność na swoje sumienie?
glos_rozsadku
albo spali na statystyce matematycznej albo propaganda. Nie sprawdza się takich rzeczy tygodniowo tylko conajmniej miesięcznie. To pewnie wynika z liczby zgłoszonych zgonów w urzędzie, akurat tak się zbiegło to skłądanie papierów.
clex
oczywiście, że się sprawdza. To elementarz statystyki. Sprawdza się nawet dziennie.
Jest coś takiego jak odchylenie standardowe które jest najprostszym sposobem miary odchylenia danych od normy. W przypadku wypadków drogowych czy śmierci w szpitalu są tam powtarzalne wzory. W niektóre dni tygodnia umiera więcej ludzi
oczywiście, że się sprawdza. To elementarz statystyki. Sprawdza się nawet dziennie.
Jest coś takiego jak odchylenie standardowe które jest najprostszym sposobem miary odchylenia danych od normy. W przypadku wypadków drogowych czy śmierci w szpitalu są tam powtarzalne wzory. W niektóre dni tygodnia umiera więcej ludzi niż w inne. Widać to bardzo dobrze w statystykach Covidowych. Tydzień w tydzień najwięcej zgonów jest raportowanych w czwartki (ze środy), najmniej w poniedziałki (z niedzieli). Dlatego do analizy trendów powinno się patrzeć na dane 7-dniowe. W przypadku wypadków drogowych najwięcej ofiar śmiertelnych jest w piątki.
antybolszewik
@looop, @1a2b. Ile razy jeszcze wkleicie jak to boicie się protestów polskich kobiet? Już nawet najwierniejsi propagandowcy PiSu tej głupoty nie wklejają. Największy wzrost zgonów jest w Podkarpackim i Świętokrzyskim, gdzie najmniej protestów było. Czego nie rozumiecie?
1a2b
Ja się ich nie nie boję, one mnie mierżą. Polskie kobiety z rzadka się przyznają do tych chamskich baboli. Warto o tym pamiętać żeby nie wyszło żałośnie.
santoriusz
Polskie kobiety ciężko pracują i zajmują się rodziną i dziećmi więc nie uprawiaj mi tu propagandy baranku tylko idź się popaść gdzie indziej.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
looop
dokładnie, wielu komentujących pomija decydujący wpływ demonstracji StrajkówMacic na rozwój pandemii w Polsce i drastyczny wzrost śmiertelności na Covid....

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki