Dług publiczny USA przekroczył 23 000 000 000 000 dolarów

2019-11-12 08:21
publikacja
2019-11-12 08:21

Dług publiczny Stanów Zjednoczonych pokonał kolejną okrągłą barierę. Światowe mocarstwo zadłużone jest już na ponad 23 biliony dolarów.

/ fot. Kevin Lamarque / Reuters

Według danych udostępnianych przez Departament Skarbu amerykański dług publiczny wynosi już 23 004 022 933 459,45 dolarów (słownie: dwadzieścia trzy biliony cztery miliardy dwadzieścia dwa miliony dziewięćset trzydzieści trzy tysiące czterysta pięćdziesiąt dziewięć dolarów i czterdzieści pięć centów).

Na tę kwotę składają się dług będący w posiadaniu instytucji rządowych (5 999 366 480 734,91 USD) oraz w rękach pozostałych podmiotów (17 004 656 452 724,54 USD), tzn. krajowych i zagranicznych inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych.

Bariera 23 bilionów dolarów przekroczona została 31 października (gdy Amerykanie świętowali Halloween), w kolejnych dniach kwota długu ponownie rozpoczynała się od 22 bilionów, by obecnie znów powrócić – w dłuższej perspektywie już na trwałe – powyżej 23 bilionów.

Warto pamiętać, że według tzw. skali krótkiej, stosowanej m.in. w USA, dług wynosi ponad 23 tryliony i z taką nazwą spotkają się państwo w anglojęzycznych przekazach amerykańskich mediów.

/ Departament Skarbu

Poprzednia „pełna godzina” na zegarze długu, wskazująca 22 bilionów dolarów, wybiła w lutym tego roku. Oczywiście zegar ten tyka ze zmienną częstotliwością: 18 bilionów „pękło” w grudniu 2014 r., 19 bilionów przekroczono w lutym 2016 r., zaś o 20 bilionach informowaliśmy we wrześniu 2017 r. Z kolei 21 bilionów przekroczone zostało w marcu 2018 r.

Obecny poziom długu jest o 11 bilionów dolarów wyższy niż jeszcze 10 lat temu. Na koniec 1979 r. dług publiczny USA wynosił nieco mniej niż bilion dolarów. W 1989 r. było to już 3 biliony, w 1999 r. 5,6 biliona, a w 2009 r. 11,9 biliona dolarów.

Od inauguracji Donalda Trumpa (20 stycznia 2017 r.) amerykańskie zadłużenie wzrosło o 3,06 bln dol. czyli 15,3 proc. Dla porównania, 20 stycznia 2009 r., kiedy urząd objął Barack Obama, amerykańskie zadłużenie wynosiło 10,6 bln dolarów i do momentu przejęcia władzy przez Donalda Trumpa wzrosło w ujęciu nominalnym o 9,32 biliona, czyli aż o 87,7 proc. Z kolei za czasów prezydentury George'a W. Busha na liczniku długu przybyło 4,89 bln (+85,5 proc.), a za "panowania" wszystkich poprzednich 42 prezydentów uzbierało się jedynie 5,72 bln dolarów. 

W porównaniu do PKB amerykański dług wynosi ponad 106,6 proc. To wskaźnik w przeszłości obserwowany jedynie w czasie II wojny światowej.

Na obecny obraz rzutuje nie tylko rosnąca skłonność Amerykanów do sięgania po dług, lecz także radykalny spadek siły nabywczej dolara. Nawet bazując na niedoskonałym pod wieloma względami wskaźniku inflacji CPI, można wyliczyć, że jeden dolar w 1913 r. miał siłę nabywczą porównywalną z dzisiejszymi 26 dolarami. Nie można także zapominać o tym, że dolar jest światową walutą rezerwową, wobec czego amerykańskie deficyty są przez rynki finansowe traktowane łagodniej niż w przypadku innych państw.

Z najnowszych prognoz Kongresowego Biura Budżetu wynika, że amerykański dług publiczny w kolejnej dekadzie rósł będzie o ok. 1,2 biliona dolarów rocznie. W tym kontekście spore znaczenie będzie miało to, kto będzie rządził Ameryką - padające w trakcie kampanii wyborczej po stronie Demokratów obietnice (m.in. bezpłatna służba zdrowia czy studia wyższe) mogą jeszcze bardziej pogłębić deficyty. Z drugiej strony 3 lata kadencji Donalda Trumpa nie wskazują na to, aby zamierzał on się wywiązać z kampanijnych obietnic w postaci całkowitej spłaty długu publicznego w ciągu 8 lat.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Komentarze (17)

dodaj komentarz
multibilioner
a my się martwimy jakimś tam jednym bilionkiem i to plnów!!! :):)
telegram
i słusznie, bo po pierwsze każdy dług publiczny trzeba przeliczyć na obywatela, a nasza populacja, to nawet nie 10% populacji USA! Po drugie podawanie jakichkolwiek danych bez przeliczenia na obywatela, lub ekonomiczne do pkb kraju to nawet nie hipokryzja, a głupota.
Warto przeliczyć inne rzeczy. Nawet teraz jest przyznawane
i słusznie, bo po pierwsze każdy dług publiczny trzeba przeliczyć na obywatela, a nasza populacja, to nawet nie 10% populacji USA! Po drugie podawanie jakichkolwiek danych bez przeliczenia na obywatela, lub ekonomiczne do pkb kraju to nawet nie hipokryzja, a głupota.
Warto przeliczyć inne rzeczy. Nawet teraz jest przyznawane w USA (przez 4 miesiące) świadczenie odpowiednik naszego zasiłku dla bezrobotych, gdzie trzeba spełnić w 90% niespełnialne warunki.. W USA to 600 $ na tydzień, co daje przeszło 10 000 $. To taka kwota w USA za którą można zbudować nową firmę, większość firm powstaje w USA poniżej takiej inwestycji i nie ma tam żadnego podatku od pracy, mylnie nazywanego ZUS. A piszę to jako przedsiębiorca w naszym umęczonym kraju od paru dziesięcioleci. Przez wiele lat zatrudniałem powyżej 200 osób, w USA byłbym dawno multimilionerem, a u nas okazało się, że jak zachorowało mi dziecko, to praktycznie nie jest ubezpieczone na nic. Z włąsnej kieszeni musiałęm przez lata kupować leki biologiczne po kilka tysięcy PLN miesięcznie, oczywiście nie muszę dodawać, żę nie refundowane. Niestety największy problem w Polsce to baaardzo niska świadomość wolności gospodarcza, co dekada po dekadzie pozwala na rządzenie (pomijająć wpływy służ post PRLowskich) przez darmozjadów, którzy sami nigdy nie wypracowali złotówki i nie sami nie stworzyli jednego miejsca pracy. Koronawirus, tylko obnaża tragedię w Polsce, a nawet w UE. Unia europejska zamówiła ogromną liczbę repiratorów, to znaczy średnio po 6 sztuk (słownie) na jeden kraj. W USA już jest wyprodukowanych kilkadziesiąt tysięcy. A porównywanie USA w ten sposób to powielanie propagandy sukcesu aktualnej (i poprzedniej zresztą też) władzy. NIestety (czego żałuję) nie jesteś multibilionerem, tak jak ja nawet nie jesem multimilionerem, a jesteśmy ograbianymi przez dziesięciolecia niewolnikami na własnej ziemi.
marianpazdzioch
Jednocześnie mają 19 bln PKB, ogromną siłę gospodarczo-militarną, walutę odpowiadającą za przytłaczającą większość obrotów handlowych na świecie (można bezkarnie drukować, mają rentę emisyjną) oraz nie mają ZUS-u. Tymczasem...

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/gus-emerytury-pierwszy-
Jednocześnie mają 19 bln PKB, ogromną siłę gospodarczo-militarną, walutę odpowiadającą za przytłaczającą większość obrotów handlowych na świecie (można bezkarnie drukować, mają rentę emisyjną) oraz nie mają ZUS-u. Tymczasem...

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/gus-emerytury-pierwszy-filar-drugi-filar-ppe,246,0,2403830.html
krakus111
Deficyt rządowy dostarcza do gospodarki pieniędzy, które są niezbędne do wzrostu gospodarczego... więc dług rządowy (skumulowany deficyt) jest równy ilości pieniądza dostarczonego przez rząd do gospodarki... i jest to OCZYWISTA KONIECZNOŚĆ... Wytłumaczenie w:

mmt-wg-kraka. blogspot.com

Natomiast

Pobudzanie
Deficyt rządowy dostarcza do gospodarki pieniędzy, które są niezbędne do wzrostu gospodarczego... więc dług rządowy (skumulowany deficyt) jest równy ilości pieniądza dostarczonego przez rząd do gospodarki... i jest to OCZYWISTA KONIECZNOŚĆ... Wytłumaczenie w:

mmt-wg-kraka. blogspot.com

Natomiast

Pobudzanie gospodarki za pomocą obniżki stóp procentowych jest mało skuteczne, bo działa za pomocą kredytów banków komercyjnych... a na to muszą być chętni... o których jest trudno podczas recesji.

Również QE jest mało skuteczne, bo pieniądze pochodzące z QE zostają w aktywach banków komercyjnych, a nie przepływają do gospodarki...

Potrzebna jest polityka fiskalna (deficyt rządowy), który pobudzi inflację i gospodarkę, a nie polityka monetarna (QE i stopy procentowe)...

Chociaż polityka monetarna (QE) też jest potrzebna... ale do innego celu: dostarczania pieniądza M0 do aktywów banków komercyjnych, aby utrzymać właściwe oprocentowanie na rynku pożyczek międzybankowych.
tristans
kowboje nie martwią się swoim długiem, bo to nie oni będą go spłacać, a faktycznie nawet nie muszą go spłacać. Ameryka nie narzeka na brak klientów kupujących złudzenia za grubą kasę, więc można trawić w spokoju.
abcx
Trzeba pamiętać że te 23 biliony dolarów to jest wersja oficjalna i optymistyczna, jest jeszcze druga wersja zgodnie z FASB 56 (Statement of Federal Financial Accounting Standards) gdzie każda agnacja rządowa ma tajny budżet z tajnym pewnie kosmicznym deficytem.
cowabunga
Przeliczcie sobie dług i ilość wydrukowanej kasy w podziale na generowane PKB w danym kraju. Tutaj jasno wypada, że USA jest w najlepszej sytuacji. Ilość papiera i długu jaką wrzucili na rynek jest grubo poniżej np. Eurolandu czy Szwajcarii. Jest jeszcze duuuużo miejsca na zadłużanie USA czego nie można powiedzieć Przeliczcie sobie dług i ilość wydrukowanej kasy w podziale na generowane PKB w danym kraju. Tutaj jasno wypada, że USA jest w najlepszej sytuacji. Ilość papiera i długu jaką wrzucili na rynek jest grubo poniżej np. Eurolandu czy Szwajcarii. Jest jeszcze duuuużo miejsca na zadłużanie USA czego nie można powiedzieć o Eurolandzie. Także spoko , dolar bedzie drożał i jeszcze mooocno się zdziwicie panowie i panie
zan
Merytoryczny komentarz zawierałby po prostu dane, a nie agitację. Poza tym wyjaśnij jak dolary w zagranicznych rękach mają pomóc zadłużeniu rządu USA? Nie chodziło czasem o relacje długu do PKB? USA mają jedną z gorszych.
cowabunga odpowiada zan
Proszę bardzo, google nie boli. Ilość wydrukowanej kasy jako % wzrosty gospodarczy mierzony w PKB
https ://www.cmegroup.com/education/featured-reports/did-quantitative-easing-help-spur-growth.html
Na czele w wydrukowanej kasie - Bank of Japan - wydrukował 5 razy więcej niż FED. Wynika z tego że cały PKB opiera się
Proszę bardzo, google nie boli. Ilość wydrukowanej kasy jako % wzrosty gospodarczy mierzony w PKB
https ://www.cmegroup.com/education/featured-reports/did-quantitative-easing-help-spur-growth.html
Na czele w wydrukowanej kasie - Bank of Japan - wydrukował 5 razy więcej niż FED. Wynika z tego że cały PKB opiera się na wydrukowanej kasie bez pokrycia
Na samym dole FED - wydrukował najmniej w porównaniu do swojego PKB. Tutaj widać jeszcze gospodarka "jakoś działa"
Co do Eurozony - to widać że zmierzamy w stronę Japonii, czyli wszystko na pustym papierze leci
oorim
Czekamy na finansowy reset. Zrobią go USA mówiąc, że ich dług powstał wskutek nieuczciwych praktyk Chin i nie zamierzają spłacać objętych przez Chiny obligacji...

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki