Dlaczego Katar popadł w konflikt z sąsiadami

W poniedziałek, 5 czerwca, sześć państw arabskich zerwało stosunki dyplomatyczne z Katarem - niewielkim, ale zasobnym w surowce krajem w Zatoce Perskiej. Zdaniem ekspertów oficjalne przyczyny tego zdarzenia są tylko wierzchołkiem góry lodowej. Konflikt ma znacznie głębsze podłoże, a ofensywa dyplomatyczna była szykowana od dawna.

(fot. Jonathan Ernst / FORUM)

Arabia Saudyjska, Bahrajn, Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jemen oraz urzędujący w Trypolisie rząd Libii zdecydowały się na całkowite odcięcie od Kataru. Wydaliły one ambasadorów oraz dziennikarzy tego kraju, zamknęły przestrzeń powietrzną dla jego samolotów, co poważnie uderzyło w linie Qatar Airways, oraz zlikwidowały połączenia morskie. Odcięto także jedyne połączenie półwyspu ze stałym lądem, czyli granicę z Arabią Saudyjską.

Regionalna rywalizacja

Bezpośrednią przyczyną kryzysu było opublikowanie na stronie katarskiej państwowej agencji prasowej domniemanej treści przemówienia emira tego kraju, którą miał wygłosić podczas ukończenia szkoły wojskowej. Miał on m.in. skrytykować wrogość wobec Iranu, chwalić dobre stosunki z Izraelem, stwierdzić, że Hamas jest przedstawicielem wszystkich Palestyńczyków oraz że Saudowie pokładają zbyt wielką ufność w Trumpie. Przedstawiciele rządu Kataru natychmiast zaprzeczyli, by te słowa kiedykolwiek padły. Podkreślili, że emir co prawda był obecny podczas uroczystości, ale w jej trakcie nie przemawiał. O zamieszczenie kontrowersyjnej depeszy na stronie agencji oskarżono hakerów.

Ponadto decyzja o zerwaniu stosunków z Katarem była uzasadniona oskarżeniami o wspieranie przez ten kraj organizacji terrorystycznych. Według samych zainteresowanych, decyzja Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników była nieusprawiedliwiona oraz oparta na niepotwierdzonych doniesieniach i pogłoskach. Wydaje się jednak, że jest to faktyczna przyczyna napięć między krajami Zatoki Perskiej.

– Tutaj głównie chodzi o dominację wśród krajów arabskich. Katar od lat prowadzi grę na wielu frontach, jednocześnie finansując poszczególne filie Bractwa Muzułmańskiego i prowadząc przyjazne stosunki z Iranem. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie jako kraje wrogie wobec Bractwa Muzułmańskiego są szczególnie zaangażowane w ukrócenie wpływów Kataru, który sam siebie wykreował na lidera w finansowaniu terroryzmu – mówi Paweł Wójcik, analityk Bliskiego Wschodu.

Zdaniem eksperta konflikt między Katarem oraz Arabią Saudyjską i ZEA widać przede wszystkim w krajach dotkniętych Arabską Wiosną. W Libii Katar popiera islamistów z GNC próbujących przejąć władzę nad Trypolisem, podczas gdy Emiraty wspierają finansowo i zbrojnie sekularnego generała Haftara i rząd z Tobruku. W Egipcie natomiast Katar wspierał dużymi pożyczkami Bractwo Muzułmańskie i wywodzącego się z niego prezydenta Mohameda Mursiego, a Arabia i Emiraty pomogły przeprowadzić na niego zamach stanu w 2014 r., który uczynił głową państwa Sisiego. Już wtedy doszło do pierwszego wzajemnego wydalenia ambasadorów, choć wówczas kryzys dyplomatyczny miał znacznie mniejszą skalę.

– Druga sprawa to Syria. Katar od samego początku sponsoruje Nusrę, czyli lokalny odłam al-Kaidy, a Arabia Saudyjska Jaish al Islam we wschodniej Ghoucie. Obydwie frakcje toczą ze sobą obecnie walki w Syrii, o jest przedłużeniem tego konfliktu między państwami Zatoki –dodaje Paweł Wójcik.

Zielone Światło USA

Kolejnym czynnikiem, który zwiększył pewność siebie krajów arabskich i nasilił napięcia w regionie, była wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa w Arabii Saudyjskiej pod koniec maja 2017 r. Doniesienia o tym, że blokada Kataru ma błogosławieństwo USA, zdaje się potwierdzać sam Trump, pisząc na Twittrze, że jego wizyta na Półwyspie Arabskim zaczyna przynosić efekty, a jednym z nich jest blokada Kataru, która być może będzie początkiem końca wojny z terroryzmem.

Ta deklaracja prezydenta wywołała niemałe poruszenie w amerykańskiej administracji. To właśnie w Katarze znajduje się największa na Bliskim Wschodzie amerykańska baza wojskowa będąca jednocześnie centrum dowodzenia operacji w regionie. To stamtąd koordynowane są naloty od Jemenu, przez Syrię, po Afganistan. Stacjonuje w niej ponad 10 tys. żołnierzy i ma strategiczne znaczenie dla Pentagonu.

Nie zostaną sami

Zerwanie stosunków dyplomatycznych z Katarem natychmiast skrytykował rządzony przez szyitów Irak, a także Iran oraz Turcja. Pierwszy z wymienionych krajów poparł Katar, natomiast dwa ostatnie wezwały do mediacji. Szczególnie Turcja wyraziła "zasmucenie" incydentem i podkreśla znaczenie wspólnoty i solidarności w walce z terroryzmem, radykalizmem oraz islamofobią.

Bliskie relacje Kataru z Iranem są zresztą solą w oku Arabii Saudyjskiej, która widzi w Teheranie swojego największego regionalnego rywala. 27 maja emir Kataru zadzwonił do prezydenta islamskiej republiki Hassana Rouhaniego, gratulując mu reelekcji. Oba państwa mają także zbieżne interesy i często wspierają te same organizacje, w szczególności palestyński Hamas. Arabia Saudyjska ma z kolei wspólne interesy z Izraelem, a w szczególności wspólnych wrogów, wśród których w szczególne miejsce zajmuje Iran.

Także Turcja jest blisko związana z Katarem. Wspierała dążenia emiratu do wzmocnienia pozycji Bractwa Muzułmańskiego w świecie arabskim, a także zbudowała bazę wojskową na półwyspie. To czyni oba kraje blisko ze sobą związanymi.

Posiadający największe na świecie eksploatowane zasoby gazu ziemnego Katar wykorzystuje swoje bogactwo do prowadzenia ambitnej polityki zagranicznej. Jej narzędziami jest wspieranie organizacji takich jak Bractwo Muzułmańskie, a także prowadzenie globalnej stacji telewizyjnej Al Jazeera. Jedną z przyczyn tych działań jest bliskość potężnego sąsiada, jakim jest Arabia Saudyjska wspierana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, które dążą do podporządkowania sobie tego sunnickiego kraju. Jedyna granica lądowa z Arabią Saudyjską czyni Katar podatny na blokady z jej strony, co pokazały wydarzenia ostatnich dni. Takiego zagrożenia nie stanowi Iran.

– Należy zauważyć, jaki Katar jest malutki. W zasadzie kwestią racji stanu jest destabilizacja krajów dookoła w celu odsunięcia od siebie zagrożeń. Iran także jest otoczony, zmuszony jest więc do tworzenia prawie identycznej polityki. Ten ich państwowy sponsoring pozwala na negocjacje z dosłownie każda grupa terrorystyczną – tłumaczy Paweł Wójcik.

Potencjalne skutki

Każde zamieszanie na bliskim Wschodzie znajduje swoje odzwierciedlenie w cenach ropy naftowej. tak też było i tym razem, choć skala zwyżek była raczej umiarkowana. Po początkowym wzroście ceny ropy w poniedziałek o 1,3 proc., cena szybko zaczęła spadać i jeszcze tego samego dnia osiągnęła poziom sprzed dyplomatycznego kryzysu. Nie wydaje się także, by konflikt miał wpływ na porozumienie OPEC dotyczące ilości wydobywanego surowca.

Nieco bardziej gwałtownie zareagowały ceny gazu ziemnego, którego Katar jest największym na świecie eksporterem, jednak i ten surowiec od poniedziałku podrożał jedynie o 1,6 proc. Nie wydaje się także, aby zagrożone były dostawy surowca do zagranicznych odbiorców, w tym do gazoportu w Świnoujściu.

Zerwanie stosunków dyplomatycznych może być uciążliwe dla obu stron, jeżeli pociągnie za sobą zerwanie stosunków handlowych. Co prawda Kraje Zatoki Perskiej, pomimo swojej bliskości, nie są dla Kataru kluczowymi partnerami handlowymi. W 2015 r. kraje zaangażowane w blokadę odpowiadały łącznie za 14,4 proc. importu i 6,6 proc. eksportu emiratu. Z krajów tych pochodzi jednak 80 proc. żywności spożywanej w Katarze i już teraz dają się zauważyć jej niedobory. Sytuacja jest o tyle trudna, że konsumpcja rośnie podczas miesiąca ramadan, który właśnie trwa. Dalsza eskalacja konfliktu wymagać będzie znalezienie nowego źródła dostaw, co może skutkować podniesieniem cen.

Z drugiej strony z Kataru pochodzi znacząca część konsumowanego przez Zjednoczone Emiraty Arabskie gazu ziemnego, który jest tam wykorzystywany do produkcji energii. Jej niedobory mogą zakłócić działanie klimatyzatorów, co w tym pustynnym kraju może się okazać niezwykle dokuczliwe.

Rysunek 1. Udział krajów w imporcie Kataru w 2015 r. wg wartości
Rysunek 1. Udział krajów w imporcie Kataru w 2015 r. wg wartości (http://atlas.media.mit.edu/en/profile/country/qat/)
Rysunek 2. Udział krajów w eksporcie Kataru w 2015 r. wg wartości
Rysunek 2. Udział krajów w eksporcie Kataru w 2015 r. wg wartości (http://atlas.media.mit.edu/en/profile/country/qat/)

Rywalizacja między głównymi regionalnymi graczami na Bliskim Wschodzie wkracza właśnie w nową fazę. Konflikt między Arabią Saudyjską i Katarem jest jednak o tyle skomplikowany, że oba kraje są ważnymi sojusznikami Stanów Zjednoczonych, co raczej wyklucza otwarte starcie zbrojne. Rozbieżności interesów są jednak na tyle duże, że deeskalacja konfliktu wydaje się obecnie mało prawdopodobna i podkopywanie się wzajemne metodami dyplomatycznymi będzie przybierało na sile.

Robert Szklarz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 9 ~Marek

A prawda jest taka, ze zarowno Katar jak i Saudowie sponsoruja terroryzm od dawna!

! Odpowiedz
1 4 ~sdf

Max Kolonko 2 lata temu mówił, że cała ta rozróba w Syrii i Iraku szła o gazociąg do Europy z Kataru przez zatokę, Irak i Syrię przez Turcję. Katar chciał gazociąg pociągnąć najpierw do Syrii / Libanu i do Turcji. No ale Asad nie chciał (bo nie chcieli Rosjanie)

! Odpowiedz
0 6 ~ajwaj

No i znowu...

Trump zaprosil szefa Kataru - ten odmówil i.....

Min. Spraw Zagranicznych pojechal do Moskwy

! Odpowiedz
6 5 ~Garb

Czyli to nie Irak wspierał terrorystów tylko Katar na który Husajn najechał. USA z kompanami obalił Husajna stając się przyczyną niestabilności w regionie. To chyba USA nie czują się schludnie z tą wiedzą. Czy to celowe działanie USA czy tylko bezmyślosć?!!

! Odpowiedz
0 9 ~dd

kuwejt i katar to nie to samo państwo :P

! Odpowiedz
0 2 ~ss

Tyle wciskali nam że ISIS żyje z wydobywania ropy naftowej. Od zawsze twierdziłem że to bzdura na maxa. Z "Mad Maxa",

! Odpowiedz
1 1 ~asa

Włazi wreszcie prawda. Katar - sponsor terrorystów ale reszta też ostro miesza. Wszystko zalezy od USA. WIdocznie wcześniej im odpowiadało co się dzieje w Syrii..

! Odpowiedz
4 5 ~Asa

Czemu o tym wcześniej nie słyszałem? Media są jak zwykle wybiórcze.

! Odpowiedz
0 9 ~Ta

Bo najprawdopodobniej nigdy nie interesowałeś sie tym regionem.
To wszystko, co zostało opisane w artykule jest znane od lat. Kto stworzył al-jazeerę, naprawdę nie słyszałeś o jej wielu problemach w krajach, które teraz zerwały stosunki dyplomatyczne z Katarem..

! Odpowiedz
19 5 ~Jan

Widać że, Trump to chłop z jajami. I z głową na karku.

! Odpowiedz
ROPA 0,15% 72,20
2019-05-21 07:05:00

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% III 2019

Znajdź profil