REKLAMA

Deweloperzy hamują z inwestycjami. "Nowych projektów może być mniej o 2/3"

2022-12-05 06:50
publikacja
2022-12-05 06:50

Dalszy spadek popytu, napędzany niepewnością i wysokim oprocentowaniem kredytów hipotecznych, a jednocześnie spadek podaży mieszkań i liczby nowych inwestycji rozpoczynanych przez deweloperów - to prognoza dla polskiego rynku mieszkaniowego na nadchodzące miesiące.

Deweloperzy hamują z inwestycjami. "Nowych projektów może być mniej o 2/3"
Deweloperzy hamują z inwestycjami. "Nowych projektów może być mniej o 2/3"
fot. KWS / / Bankier.pl

- Rynek będzie zmierzał w kierunku nowej równowagi, w której transakcji będzie o wiele mniej - mówi Mateusz Bonca, dyrektor zarządzający JLL Polska. Jak wskazuje, choć mogą się pojawić niewielkie korekty cenowe, to w najbliższym czasie raczej nie należy się spodziewać znaczących spadków.

- Polski rynek mieszkaniowy, który jest oparty głównie na indywidualnych kupujących na własny rachunek, w ostatnich miesiącach mocno wyhamował, m.in. ze względu na dynamikę finansową, brak dostępu do kredytów i niepewność osób, które wahają się podejmować decyzje o zakupie własnego lokum - mówi agencji Newseria Biznes Mateusz Bonca.

Z danych JLL za III kwartał br. wynika, że w tym okresie liczba mieszkań sprzedanych łącznie na rynku pierwotnym w sześciu największych miastach (w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi) wyniosła 6,6 tys. To oznacza 30-proc. spadek w porównaniu z poprzednim kwartałem, a ostatnio tak niski wolumen został odnotowany wiosną 2020 roku, kiedy z powodu pierwszej fali pandemii COVID-19 zamknięte zostały biura sprzedaży.

Na popyt negatywnie wpłynęła głównie seria wcześniejszych podwyżek stóp procentowych i wzrost oprocentowania kredytów oraz zaostrzenie zasad dotyczących wyliczania zdolności kredytowej, które narzuciła bankom KNF.

- Ze względu na ten malejący popyt deweloperzy hamują z produkcją, czyli przygotowywaniem i uruchamianiem nowych projektów. W trakcie poprzedniego kwartału widzieliśmy już takie miesiące, kiedy w dużych miastach rozpoczynało się raptem kilka projektów. To oznacza, że deweloperzy starają się szybko dostosować do spowalniającego rynku, pilnując swojego rachunku ekonomicznego - mówi dyrektor zarządzający JLL Polska.

Widać to już w danych GUS. Według wstępnych danych w okresie styczeń-październik 2022 roku deweloperzy oddali do użytkowania 113 tys. mieszkań, o 1,7 proc. więcej niż w roku ubiegłym, ale rozpoczęli budowę 101 tys. lokali, czyli o ponad 28 proc. mniej w ujęciu rocznym. Spadła także - chociaż nieznacznie, o 0,2 proc. - liczba mieszkań, na których budowę deweloperzy uzyskali pozwolenie lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym.

JLL szacuje, że w porównaniu do lat poprzednich liczba nowo uruchamianych projektów spadnie w przyszłym roku aż o 2/3.

- Zakładamy, że w tym i przyszłym roku rozpocznie się budowa ok. 50-60 tys. mieszkań, czyli tylko 1/3 tego, co w poprzednich latach, kiedy ta liczba wynosiła 150-160 tys. rocznie - mówi dyrektor zarządzający JLL Polska.

W III kwartale br. na sześciu głównych rynkach deweloperzy wprowadzili do oferty ponad 7,2 tys. nowych mieszkań. Całkowita wielkość oferty na koniec tego okresu wynosiła ok. 51,4 tys. lokali. To poziom porównywalny ze średnią dostępnością z lat 2015-2019, jednak wówczas sprzedaż kwartalnie wynosiła prawie 16 tys. mieszkań, a dziś jest znacznie mniejsza. Jak zauważają eksperci JLL, w III kwartale ofertę dostępnych mieszkań zasiliło sporo zwrotów, najczęściej rezygnacje z płatnych rezerwacji.

- Ograniczenie inwestycji przez deweloperów oznacza, że luka podaży, czyli liczba dostępnych mieszkań, będzie spadała. Jednak zainteresowanie klientów indywidualnych i ich zdolność do kupowania mieszkań też jest mniejsza, więc rynek będzie zmierzał w kierunku nowej, mniejszej równowagi, w której transakcji będzie o wiele mniej - ocenia Mateusz Bonca.

W ostatnim raporcie JLL wskazuje, że na polskim rynku widać sukcesywny spadek liczby nabywców mieszkań, którzy posiłkują się kredytami hipotecznymi. Rośnie za to udział nabywców gotówkowych, których decyzje mogą być w coraz większym stopniu uzależnione od kształtowania się cen mieszkań. Według prognoz ekspertów w najbliższym czasie nie należy jednak spodziewać się spadków.

- Rynek mieszkaniowy bardzo szybko dostosowuje swoją podaż do popytu, więc raczej nie spodziewamy się zasadniczych zmian cen. Zakładamy, że ceny się unormują, być może w niektórych miejscach będą spadały, ale będą zapewne próbą utrzymania wartości tkanki mieszkaniowej - mówi dyrektor zarządzający JLL Polska.

Według danych JLL średnie ceny lokali, które znalazły się w ofercie na koniec września br., najbardziej wzrosły w III kwartale w Krakowie (o 5 proc.) oraz we Wrocławiu (4 proc.). Z kolei w Trójmieście, Poznaniu i Łodzi wzrosły nieznacznie: od 1 do 1,8 proc. k/k, a w Warszawie pozostały praktycznie bez zmian. Na tym największym rynku przeciętna cena metra kwadratowego mieszkania z rynku pierwotnego wynosiła na koniec września 13,6 tys. zł.

- Wyzwaniem jest brak niektórych segmentów, takich jak np. mieszkalnictwo na wynajem, które pozwoliłoby ten rynek zaktywizować i zwiększyć dostępność mieszkań dla Polaków - mówi ekspert.

Inwestycje deweloperów i inwestorów indywidualnych odpowiadały w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku łącznie za 98,6 proc. ogółu nowo oddanych mieszkań. W pozostałych formach budownictwa, tj. spółdzielczej, komunalnej, społecznej czynszowej i zakładowej, oddano do użytkowania łącznie 2672 mieszkania wobec 3841 przed rokiem. 

Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych

Ranking najtańszych kont firmowych

Komentarze (44)

dodaj komentarz
crank
Na pewno w końcu bedzie taniej, heszcze kilka lat trzeba poczekać a za 15lat to za darmo bedą rozdawać.- powiedział 30 letniperoniarz mieszkajacyu mamusi ze poczeka do 45lat az mu za darmo dadzą a jak nie poczeka na kolejne kilka lat na mityczne spadki.
No to peroniarze ile ta minimalba krajowa wzrasta od niwego roku?:))
za
Na pewno w końcu bedzie taniej, heszcze kilka lat trzeba poczekać a za 15lat to za darmo bedą rozdawać.- powiedział 30 letniperoniarz mieszkajacyu mamusi ze poczeka do 45lat az mu za darmo dadzą a jak nie poczeka na kolejne kilka lat na mityczne spadki.
No to peroniarze ile ta minimalba krajowa wzrasta od niwego roku?:))
za 15 lat minimalna bedzie z 8k na reke to nieruchy po 30k za m2 zakład?
jpelerj
To w sumie dobrze, że deweloperzy przestaja budować. Inaczej nie mogli by sprzedać tych drogich produktów i pewnie by pobankrutowali, a tak - nie będą mieli kłopotów ani oni, ani ich klienci. Brawo. A rynek, jak wiadomo, nie znosi próżni. Jak będzie popyt, to znajda się tacy, co będą budować. Jakoś się nie boję.
crank
w Polsce jest niedobór mieszkań.
w tym momencie spełni się czarny sen peroniarza i dewelopera (na krótki okres)spadek produkcji mieszkan oznacza jedno- bedzie ich mniej.
co to znaczy ?
1. Ludzie wstrzymuja sie zakupem lub niedostają kredytu bo brak zdolnosci
2. Deweloperzy zmiejszają produkcje
3. nowych lokali vedzie
w Polsce jest niedobór mieszkań.
w tym momencie spełni się czarny sen peroniarza i dewelopera (na krótki okres)spadek produkcji mieszkan oznacza jedno- bedzie ich mniej.
co to znaczy ?
1. Ludzie wstrzymuja sie zakupem lub niedostają kredytu bo brak zdolnosci
2. Deweloperzy zmiejszają produkcje
3. nowych lokali vedzie coraz mniej
4. lokale nie powstają jak ciasto na pizze z dnia na dzień to trwa latami -przywrocenie produkcji (zakup gruntu , zezwolenia ogarniecie ekip itd czesto trwa to wszystko 2-3lata z ooddaniem kluczy.l).
5. punk powyzszy za 3 lata bedzie tak odczówalny na rynku że rynek wtórny bedzie mega drożał spełni sie mokdy sen flipera.
6. do podaży z latami bedą dochodzić ludziee ze sypiacych się blokow ze starego budownictwa. bloki do rozbiorki
7. Potem dojdą obnizki stóp.% i wzrosnie popyt ale bedzie go tamował punk czwarty. tu bedzie mokry sed deweloperów.
8. A mokry sen periniarzy byl 8 lat temu
marinata
:D :D :D XD .. nic śmieszniejszego dziś już nie przeczytam
jsunday
Na razie więc na kurczący się popyt deweloperzy odpowiadają promocjami, które de facto są równoznaczne z korektą cen rzędu do 10 proc., a w niektórych przypadkach sporo więcej - akcentuje Jarosław Jędrzyński .

Jędrzyński podkreśla, że popyt pozostanie rekordowo niski do czasu odwrócenia rosnącej tendencji stóp procentowych.
Na razie więc na kurczący się popyt deweloperzy odpowiadają promocjami, które de facto są równoznaczne z korektą cen rzędu do 10 proc., a w niektórych przypadkach sporo więcej - akcentuje Jarosław Jędrzyński .

Jędrzyński podkreśla, że popyt pozostanie rekordowo niski do czasu odwrócenia rosnącej tendencji stóp procentowych. - A na taki moment przyjdzie zapewne poczekać długie kwartały – ocenia. – Cykl podwyżek prawdopodobnie nie dobiegł jeszcze finału. W sumie jednak rynek mieszkaniowy może pozostać w defensywie nawet w okresie kilkuletnim.

https://www.rp.pl/nieruchomosci/art37529191-black-weeks-i-pakiety-bonusow
crank
promocje to ty mozesz mieć na jabłka w sklepie nie na kwadrat ktory wam peroniarzom od 15 lat stanieć nie moze
jsunday
Pytany o wysyp świątecznych promocji Marcin Drogomirecki, ekspert portali Morizon.pl i Gratka.pl, zaznacza, że „trwają w najlepsze”. – Wielu deweloperów reklamujących inwestycje w serwisach naszej grupy, m.in. Morizon.pl, Gratka.pl i Noweinwestycje.pl, już kusi klientów rozmaitymi bonusami – podkreśla. Rabaty wynoszą nawet 179 tys.Pytany o wysyp świątecznych promocji Marcin Drogomirecki, ekspert portali Morizon.pl i Gratka.pl, zaznacza, że „trwają w najlepsze”. – Wielu deweloperów reklamujących inwestycje w serwisach naszej grupy, m.in. Morizon.pl, Gratka.pl i Noweinwestycje.pl, już kusi klientów rozmaitymi bonusami – podkreśla. Rabaty wynoszą nawet 179 tys. zł.

A np. 5 proc. zniżki na mieszkania na warszawskim osiedlu przy Myśliborskiej już „na start” oferuje Strus Development.

– Rabaty liczone w procentach od całkowitej ceny mieszkania czy zniżki wyrażane w konkretnych kwotach (np. 179 tys. zł) zaczynają się na dobre zadomawiać w ofertach deweloperów – mówi Marcin Drogomirecki. Ekspert zaznacza, że deweloperzy zachęcają też klientów gwarancją stałości cen, dogodnym harmonogramem płatności (np. Develia, Lokum Deweloper, Archicom). – Warto też wspomnieć o specjalnej ofercie grupy Murapol, która za polecenie mieszkania swoim znajomym, bliskim oferuje premię w wysokości nawet 5 tys. zł – mówi.

– Rynek mieszkań, a rynek pierwotny w szczególności, mierzy się z poważnym spadkiem popytu. Aby utrzymać ciągłość sprzedaży, deweloperzy podejmują rozmaite kroki, mające przekonać klientów do skorzystania z właśnie ich oferty – komentuje Marcin Drogomirecki. – A stoją przed poważnym wyzwaniem, zważywszy na olbrzymi spadek dostępności kredytów hipotecznych (które do niedawna były kluczowym stymulatorem popytu na mieszkania), większą wstrzemięźliwość klientów gotówkowych, a także zapadanie rynku nieruchomości w zimowy (świąteczno-noworoczny) sen, co jest typowe dla końcówki roku – dodaje.

https://www.rp.pl/nieruchomosci/art37529191-black-weeks-i-pakiety-bonusow


jsunday
Black Weeks i pakiety bonusów
Promocje na rynku pierwotnym trwają w najlepsze. Deweloperzy obiecują klientom nawet 100–200 tys. zł oszczędności.

– W końce listopada królowały promocje spod znaku „black weeks” – mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Teraz zaczynają się pojawiać oferty „świąteczne”.
Black Weeks i pakiety bonusów
Promocje na rynku pierwotnym trwają w najlepsze. Deweloperzy obiecują klientom nawet 100–200 tys. zł oszczędności.

– W końce listopada królowały promocje spod znaku „black weeks” – mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Teraz zaczynają się pojawiać oferty „świąteczne”. Ich wysypu czy też przemianowania trwających promocji na świąteczne można oczekiwać na początku grudnia. Bożonarodzeniowe promocje raczej niczym nie zaskoczą. Będą to głównie rabaty cen, darmowe miejsca postojowe czy pomieszczenia gospodarcze, gratisowe wykończenie, korzystne harmonogramy płatności.

Zdaniem Jędrzyńskiego rabaty rzędu 100 tys. zł i więcej – w promocjach łączonych lub nie – nie są żadną sensacją.

https://www.rp.pl/nieruchomosci/art37529191-black-weeks-i-pakiety-bonusow
jsunday
Należy jednak podkreślić, że wzrost średnich cen ofertowych nie wyklucza spadku cen transakcyjnych. Wiele firm deweloperskich zaczęło bowiem proponować kupującym rabaty i różnego rodzaju bonusy, które co de facto oznaczają obniżkę cen.

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/raport-cenowy-listopad-
Należy jednak podkreślić, że wzrost średnich cen ofertowych nie wyklucza spadku cen transakcyjnych. Wiele firm deweloperskich zaczęło bowiem proponować kupującym rabaty i różnego rodzaju bonusy, które co de facto oznaczają obniżkę cen.

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/raport-cenowy-listopad-2022/12201/
jsunday
Panie Bońca jest dokładnie odwrotnie, w listopadzie nie wiedzieć czemu deweloperzy wprowadzili więcej do sprzedaży niż w październiku. Może dlatego, że jak nie będzie sprzedawał to upadnie?


Deweloperzy starają się jednak uzupełniać swoją ofertę, wprowadzając do sprzedaży większą niż miesiąc wcześniej liczbę mieszkań. Z
Panie Bońca jest dokładnie odwrotnie, w listopadzie nie wiedzieć czemu deweloperzy wprowadzili więcej do sprzedaży niż w październiku. Może dlatego, że jak nie będzie sprzedawał to upadnie?


Deweloperzy starają się jednak uzupełniać swoją ofertę, wprowadzając do sprzedaży większą niż miesiąc wcześniej liczbę mieszkań. Z taką sytuacją mieliśmy w listopadzie do czynienia w większości największych miast, a szczególnie w Poznaniu i Krakowie. Jedynie w Katowicach i Gdańsku deweloperzy zaciągnęli hamulec ręczny.

Łącznie w 7 największych miastach wprowadzono w listopadzie do sprzedaży przeszło 2,8 tys. mieszkań, czyli o 15% więcej niż w październiku.

Listopad zakończył się w stolicy Małopolski 2% wzrostem oferty w porównaniu z październikiem. Większy wybór mieli także potencjalni nabywcy mieszkań we Wrocławiu i Poznaniu. Nie zmieniła się liczba mieszkań oferowanych przez łódzkich i katowickich deweloperów. Minimalnie skurczyła się ona natomiast w Warszawie i Gdańsku (o 1%). W stolicy firmy deweloperskie wprowadziły bowiem na rynek w listopadzie mniej mieszkań niż ich sprzedały.

Tradycyjnie zwracamy uwagę, że zmiany wielkości oferty na koniec miesiąca nie zawsze pokrywają się z różnicą mieszkań wprowadzanych na rynek i sprzedanych, czego przykładem jest Gdańsk. Sytuacja na rynku jest bardzo dynamiczna. Zdarza się, że deweloperzy np. „zamrażają” część oferowanych mieszkań. W efekcie przez jakiś czas nie ma ich w ofercie. Zdarza się też, że klienci rozwiązują umowę z deweloperem, więc „sprzedane” wcześniej mieszkania wracają do oferty.

Potencjalnych nabywców powinna ucieszyć wiadomość, że większości największych miast wybór mieszkań wciąż jest większy niż przed rokiem, np. w Gdańsku aż o 30. Z kolei w Warszawie mieszkań oferowanych przez firmy deweloperskie było więcej o 19%, a we Wrocławiu – o 16%. Jednak w Poznaniu i Łodzi oferta mieszkań skurczyła się o odpowiednio: 7% i 6%.

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/raport-cenowy-listopad-2022/12201/

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki