REKLAMA
TYLKO U NAS

Deficyt będzie niższy, bo inwestycje hamują

Robert Szklarz2016-10-06 15:30redaktor
publikacja
2016-10-06 15:30

Według zrewidowanych prognoz Banku Światowego, ostateczny deficyt sektora finansów publicznych może wynieść 2,1 proc. PKB, a nie 2,9 proc., jak przewidziano w ustawie budżetowej. Z jednej strony jest to zasługa wyższych wpływów podatkowych, z drugiej - niższych wydatków. To drugie jednak wcale nie musi być dobrą wiadomością.

fot. Krzysztof Kuczyk / / FORUM

Rok 2016 na razie jest wyjątkowo łaskawy dla rządzących. Dobra koniunktura przekłada się na wysoką konsumpcję wspomaganą przez program Rodzina 500 plus, a także świetną sytuację na rynku pracy, która objawia się rekordowo niskim bezrobociem i dynamicznym wzrostem płac. Skutkiem tej sytuacji są stosunkowo wysokie wpływy z podatków.

Patrząc na rynek pracy i ruch w osiedlowych dyskontach, można odnieść wrażenie, że gospodarka ma się świetnie. Mimo to analitycy z Banku Światowego, agencji ratingowych, a nawet samego Ministerstwa Finansów tną prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski. Dziś szacuje się, że nasza gospodarka zamiast o 3,7-3,8 proc. prognozowane jeszcze kilka miesięcy temu, w 2016 r. urośnie raczej o 3,1-3,2 proc.

Za spadek dynamiki PKB w naszym kraju odpowiada spadek inwestycji. Nie jest tutaj zaskoczeniem stosunkowo niewielka wartość inwestycji prywatnych, ponieważ na całym świecie przedsiębiorstwa wstrzymują się z podejmowaniem ryzyka i budową nowych fabryk w warunkach niepewności gospodarczej. Dziwić może natomiast znaczny spadek inwestycji publicznych i właśnie na to zwraca uwagę Bank Światowy.

W budżecie na 2016 rok na wydatki majątkowe, czyli głównie szeroko pojęte inwestycje, przewidziano niecałe 18 mld zł, z czego do lipca wydano mniej niż 3,7 mld, a więc około 20 proc. Ta pozycja zawiera m.in. dotacje na inwestycje samorządów. Choć wykonanie jest znacznie niższe niż w poprzednich latach, nie jest to jeszcze powód do niepokoju. Każdego roku znaczną część wydatków majątkowych księguje się w grudniu, jednak w tym roku może być inaczej.

fot. / / Ministerstwo Finansów

Inwestycje spadają już od początku roku. Na koniec drugiego kwartału spadek rok do roku wynosił 7,1 proc. Największa obniżka nastąpiła w branży wodno-kanalizacyjnej, gdzie nakłady inwestycyjne spadły w ciągu roku o połowę. Problem dotyczy w głównej mierze dopiero wdrażanej unijnej perspektywy budżetowej 2014-20, z której środki jeszcze nie są dysponowane w takiej skali, jak miało to miejsce z poprzednią perspektywą. Bank Światowy szacuje, że tak duży spadek inwestycji publicznych doprowadzi do powstania nadwyżki budżetowej w samorządach i spadku deficytu sektora finansów publicznych do 2,1 proc. PKB zamiast planowanych 2,9 proc. PKB, czyli około 15 mld zł.

fot. / / GUS

Choć spadek deficytu powinien cieszyć, bo to zawsze kilkanaście miliardów złotych mniej długu publicznego do późniejszej spłaty, to przyczyna tego spadku - zmniejszenie inwestycji - jest powodem do niepokoju. Wielu ekonomistów wyraża pogląd, że zaciąganie długu przez państwo w warunkach dobrej koniunktury jest uzasadnione wyłącznie na poczet wydatków, które w przyszłości wygenerują dochód, czyli na inwestycje. Tutaj właśnie ta kategoria jest zmniejszana.

Innym niepokojącym sygnałem jest także niezdolność ekipy rządzącej do przygotowania projektów inwestycyjnych. W budżecie są pieniądze, jednak aby je wydać, należy przygotować dokumentację, przeprowadzić przetargi, projekty, wnioski. Bank Światowy ma wątpliwości, czy uda się to zrobić do końca roku.

W przyszłym roku można się spodziewać, że wydatkowanie publicznych pieniędzy na inwestycje wróci do normy. O ile będzie taka wola polityczna, bo nie jest tajemnicą, że kiedy zaczyna brakować w budżecie pieniędzy, w pierwszej kolejności tnie się wydatki majątkowe. A coraz liczniejsze programy społeczne sprawiają, że w budżecie robi się ciasno.

Życie ponad stan kosztuje Polskę więcej niż wojsko

Życie ponad stan kosztuje Polskę więcej niż wojsko

Zadłużenie Skarbu Państwa jest obecnie niemal najwyższe w historii. Przyszłe pokolenia będą musiały ten dług spłacić, obecne muszą go utrzymywać. A to – jak wynika z projektu budżetowego – koszt większy, niż wydatki na obronę narodową.

Źródło:

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (73)

dodaj komentarz
~bilans
Wpływy większe ,wydatki mniejsze a długi rosną .Czarna dziura ,czy ktoś cichaczem podkrada ?Może zanadto upraszczam ale coś tu śmierdzi.
~fgg
13 MLD inwestowane we Francuskie śmigłowce gdzie nie ma nawet gwarancji że jaką śrubkę przykręci Polak to ogromny cios dla naszej gospodarki... I to wszystko jeszcze mamy robić na kredyt :)



~edd
"w budżecie robi się ciasno"
Budżet ma się już lepiej, wczoraj wypadły z niego wydatki na zakup śmigłowców, a dzisiaj okrętów Czapla i Miecznik.
~OPERA_kaczejKUWETY
Agencje ratingowe i ich ratingi są adresowane nie są rządów, ani polityków, tylko do tych, którzy temu rządowi pożyczają pieniądze. Czyli ci, którzy w 2017 będą decydować, czy Beacie Szydło warto pożyczyć kolejne 178 mld PLN(łącznie z rolowaniami obligacji SP), czy nie warto i z jakim ryzykiem to się będzie wiązać.

Myślę,
Agencje ratingowe i ich ratingi są adresowane nie są rządów, ani polityków, tylko do tych, którzy temu rządowi pożyczają pieniądze. Czyli ci, którzy w 2017 będą decydować, czy Beacie Szydło warto pożyczyć kolejne 178 mld PLN(łącznie z rolowaniami obligacji SP), czy nie warto i z jakim ryzykiem to się będzie wiązać.

Myślę, że sprawa wokół trójpodziału władzy, czyli TK jest nie do przecenienia. Informacje z ust Morawieckiego o wyprowadzaniu 100 mld PLN rocznie z legalnie zainwestowanego kapitału około 2 bilionów PLN, to pocałunek ŚMIERCI, nie tylko dla GPW, ale także dla gospodarki, bo są nieprawdziwe, instrumentalizowane politycznie, czy wręcz obraźliwe. Takie czyny oznaczają, że rządzący myślą, że mogą wszystko, przed czym skutecznie broni inwestorów i obywateli, także tych, obecnych zwolenników PIS trójpodział władzy.

Dla polskich przedsiębiorców istotny jest koszt średnioważony kapitału WACC, a ten rośnie.

Zmniejszając opłacalność inwestycji lub nawet uniemożliwiając ze względu na brak opłacalności NPV, IRR, ROE, ROA itd. to jest być albo nie być, a NOŻYCE kosztu kapitału dla polskich przedsiębiorców są coraz mniej korzystne w stosunku do zagranicy. Udziały rynkowe firm zagranicznych tym mechanizmem rosną, a rodzimych polskich maleją w skali makro.

Dla OSÓB FIZYCZNYCH mechanizmy są porównywalne, choć trochę mniej złożone.

Myślę, że bez tych działań rządzących rentowności 10io letnich polskich obligacji by były o ok. 100-120 pkt. bazowych niżej. Obniżki ratingów spowodują wzrost tych różnic do ok. 125-175 pkt. Bazowych. Rentowności papierów dłużnych są bazą do obliczeń kosztu kapitału na rynku.
Wszystkie aktywa, w tym kapitałowe są obarczone wyższym ryzykiem uwzględniając rodzaj aktywów, jak papiery dłużne SP.

Polska w promocji: grunty, GPW, fabryki, mieszkania, domy, obligacje wszystko jak leci, za
30-50% w PAPIERZE

Czy rządzący świadomie obniżają wartości prawie wszystkich aktywów kapitałowych?,
w tym także mieszkań, stwarzając dodatkowy niepokój w społeczeństwie, bankach oraz u frankowiczów. W żadnym cywilizowanym kapitalistycznym kraju władza tego nie robi. Ciekaw jestem, czy zostanie to podniesione do rangi działalności na szkodę państwa polskiego, z konsekwencjami z tego wynikającymi.

Władza najbardziej boi się utraty władzy, dlatego spodziewam się opamiętania. Pieniądze są tym dla gospodarki, czym tlen dla organizmów żywych. Polska jedzie na DEFICYCIE (kredycie). Chiny nam tego problemu nie rozwiążą, a organizm będzie się bronić przed niedotlenieniem, a władza przed jej wymianą. Muszę, przyznać, ze rządzący "umiejętnie" komunikują się z własnym elektoratem. Jak na razie nie doprowadzili do widocznego urealnienia się "mniej Polski w Polsce", głosząc hasła patriotyczne. Taki skutek jest realny i wtedy nastąpi zdziwienie społeczeństwa. Rządzący ten skutek, jako jeden z wariantów postrzegają. Już niedługo zostaną podjęte konkretne decyzje, gra w "trzy karty nie może trwać zbyt długo", bo jest awykonalna.
~NIEMIEC_naSWOIM
Brawo PIS, dobrze NAM robicie__To trzeba umieć SPRZEDAĆ__Program:"HELMUT+ na swoim"

Czy PIŚ świadomie obniża wartości aktywów w tym mieszkań stwarzając dodatkowy niepokój w społeczeństwie, bankach oraz u frankowiczów. W żadnym cywilizowanym kapitalistycznym kraju władza tego nie robi. Ciekaw jestem czy zostanie to
Brawo PIS, dobrze NAM robicie__To trzeba umieć SPRZEDAĆ__Program:"HELMUT+ na swoim"

Czy PIŚ świadomie obniża wartości aktywów w tym mieszkań stwarzając dodatkowy niepokój w społeczeństwie, bankach oraz u frankowiczów. W żadnym cywilizowanym kapitalistycznym kraju władza tego nie robi. Ciekaw jestem czy zostanie to podniesione do rangi działalności na szkodę państwa polskiego, z konsekwencjami z tego wynikającymi.

Polska w promocji: grunty, GPW, obligacje, fabryki, mieszkania, domy wszystko jak leci za 30-50% w PAPIERZE..

Dla polskich przedsiębiorców istotny jest koszt średnioważony kapitału WACC, a ten rośnie.

Zmniejszając opłacalność inwestycji lub nawet uniemożliwiając ze względu na brak opłacalności NPV, IRR, ROE, ROA itd. to jest być albo nie być, a NOŻYCE kosztu kapitału dla polskich przedsiębiorców są coraz mniej korzystne w stosunku do zagranicy. Udziały rynkowe firm zagranicznych tym mechanizmem rosną, a rodzimych polskich maleją w skali makro.

Dla OSÓB FIZYCZNYCH mechanizmy są porównywalne, choć trochę mniej złożone.
~bulkomorowski
a co mówi lekarz?
~LĘKprzedSZUBIENICĄ
"Rozbiór Polski"

Dotąd większość inwestycji zagranicznych w Polsce to były inwestycje bezpośrednie w fabryki, biura, budynki, centra usługowe, inwestycje na długie lata, których właściciele płacili w Polsce podatki. Być może płacili za niski CIT, ale te inwestycje kreowały też dochody z VAT, miejsca pracy, podatki
"Rozbiór Polski"

Dotąd większość inwestycji zagranicznych w Polsce to były inwestycje bezpośrednie w fabryki, biura, budynki, centra usługowe, inwestycje na długie lata, których właściciele płacili w Polsce podatki. Być może płacili za niski CIT, ale te inwestycje kreowały też dochody z VAT, miejsca pracy, podatki lokalne. A ich właściciele i zarządcy wiązali się z Polską - obowiązywało ich polskie prawo, podlegali polskim urzędom, musieli się dostosować do obyczajów panujących w Polsce, aby przyciągać klientów.

Jeśli polskiemu rządowi uda się takie inwestycje zastąpić inwestycjami centralnymi, sfinansowanymi większym deficytem budżetowym, to takie stosunki będą należeć do przeszłości. Wtedy rząd będzie miał większą kontrolę nad tym, gdzie i jak te środki są inwestowane (i będą o tym decydować albo urzędnicy, albo zarządcy dużych koncernów państwowych), ale w zamian uzależni się od międzynarodowych rynków finansowych. To znaczy od inwestorów krótkoterminowych, którzy nie płacą w Polsce podatku, nie tworzą tu miejsc pracy i nawet nie muszą przestrzegać polskiego prawa, bo nie podlegają żadnej kontroli ze strony administracji państwowej. I jeśli cokolwiek im się nie spodoba w Polsce, to z dnia na dzień się wycofają, sprzedając obligacje i tym samym podwyższając ich oprocentowanie, które minister finansów płaci. A on to sfinansuje oczywiście z bieżących podatków, co może doprowadzić do absurdalnej, ale bardzo prawdopodobnej sytuacji. Relatywnie biedni polscy podatnicy będą finansować zyski relatywnie bogatych niemieckich udziałowców tych funduszy inwestycyjnych, które kupowały polskie obligacje.

To jest lekcja, którą nie tylko PiS, ale też partie lewicowe powinny wyciągnąć z kryzysu greckiego: kto się sprzeciwia oszczędnej polityce finansowej, zrównoważonemu budżetowi albo, jak się to przyjęło nazywać, "austerity", ten się uzależnia od bezlitosnych, nieobliczalnych i liczących jedynie na szybkie zyski międzynarodowych rynków finansowych, których żaden rząd nie jest w stanie kontrolować
~bulkomorowski
a jak to się ma do zmniejszenia deficytu wydatków publicznych opisanego w tym artykule?
~wygłodzonaWATACHA
Puściły wszelkie hamulce.

Drenaż wszystkiego i wszystkich. Bez półśrodków. Jak kraść to miliony (miliardy)..
~nieKRADNIJ
Władza jest od Boga – a Bóg jest z Partii.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki