REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Decyzja ws. bazy USA jeszcze w 2026? Nawrocki: Liczę na szybką decyzję

2026-10-15 19:20
publikacja
2026-10-15 19:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w czwartek, że liczy, iż decyzja w sprawie powstania bazy amerykańskiej w Polsce zapadnie jeszcze w tym roku. Dodał, że razem z rządem „radzą sobie z tą materią”, choć  w zespole przygotowującym rozmowy z Amerykanami zabrakło przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego.

Decyzja ws. bazy USA jeszcze w 2026? Nawrocki: Liczę na szybką decyzję
Decyzja ws. bazy USA jeszcze w 2026? Nawrocki: Liczę na szybką decyzję
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

W czwartkowym wywiadzie dla Polsat News Nawrocki został spytany, kiedy pojawi się oficjalna decyzja w sprawie powstania w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.

Prezydent podkreślił, że „bardzo liczy”, że decyzja w tej sprawie będzie jeszcze w tym roku.

Spytany, czy rząd opóźniał ten proces, Karol Nawrocki przyznał, że po jego pierwszym spotkaniu z prezydentem USA Donaldem Trumpem we wrześniu 2025 r. formalne prace „nie postępowały tak, jak powinny”. Później - jak relacjonował prezydent - uzgodnił z ministrem obrony, że stała obecność wojsk USA jest „wspólnym celem”.

Prezydent zaznaczył, w polskim zespole przygotowującym rozmowy z Amerykanami w sprawie bazy nie ma przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego, co uznał za „niedobre”. Podkreślił jednak, że prace przygotowawcze trwają, a on i rząd „radzą sobie z tą materią”.

Scammingout

16 września prezydent Karol Nawrocki mówił, że Polska jest „w przededniu realizacji” decyzji o stałej obecności amerykańskich żołnierzy. Dzień później prezydent USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych o „znaczącym postępie” w kierunku utworzenia bazy US Army w Polsce, przypisując zasługę Nawrockiemu, i zapowiedział, że jej lokalizacja może zostać wkrótce ogłoszona.

Formalne rozstrzygnięcie należy jednak do strony amerykańskiej. W USA trwa sześciomiesięczny przegląd obecności wojskowej w Europie, który ma się zakończyć pod koniec roku. Według wiceszefowej MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej decyzji w sprawie bazy należy się spodziewać po jego zakończeniu, czyli w listopadzie lub grudniu.

Prezydent o wojnie: Potrzebujemy zaostrzania sankcji 

Prezydent Karol Nawrocki ocenił w czwartek, że to, czego dziś potrzebujemy w Europie i na świecie wobec Rosji, to zaostrzanie sankcji. Zapewnił, że każda próba „obniżenia rygoru sankcyjnego” jest przez niego oceniana krytycznie.

Prezydent Nawrocki odpowiedział, że jego stanowisko jest jasne. - Każda próba obniżenia rygoru sankcyjnego wobec Federacji Rosyjskiej, niezależnie od tego, czy idąca z państw europejskich, czy z państw światowych, przeze mnie jest oceniana w sposób krytyczny. To, czego dziś potrzebujemy w Europie i na świecie wobec Rosji, to zaostrzanie sankcji, które mają prowadzić do osłabiania Federacji Rosyjskiej, to jest rzecz oczywista - mówił Nawrocki.

Jak zapewnił nie dzieli się „żadnym innym stanowiskiem na arenie międzynarodowej”. - W wielu dyskusjach z przywódcami europejskimi, na forach europejskich, czy na forach światowych, także w dyskusjach z prezydentem Donaldem Trumpem, powtarzałem i będę powtarzał, że tylko siła, czy ekonomiczna, czy siła militarna, wojskowa, odstraszająca, nie agresywna, jest w stanie wpływać na reżim Putina - mówił prezydent.

Jak zapewnił w rozmowach z prezydentem Trumpem dzielił się taką polską perspektywą. - Także w opinii prezydenta Trumpa jest rzeczą oczywistą, że jestem na liście ściganych przez Putina. Jestem osobą, która ma jasny sznyt antykomunistyczny czy bardzo głęboko sceptyczny do Federacji Rosyjskiej. Ja nie musiałem, jak Donald Tusk, przechodzić tej drogi najpierw pewnej fascynacji i współpracy z Rosją taką, jaka jest, a następnie zobaczenia nowego obrazu. I to wiedzą przywódcy światowi i europejscy - zaznaczył.

- Niezależnie więc od tego, kto będzie podejmował decyzje łagodzenia sankcji albo łagodzenia pewnej polityki względem Federacji Rosyjskiej, ja będę wobec tego krytyczny - podkreślił Nawrocki.

Powtórzył, że to, „czego dziś potrzebujemy i co powinno jednoczyć wszystkie państwa europejskie, państwa światowe, naszych partnerów, to jednak zabieganie o to, żeby system sankcyjny na Rosji trwał, a te sankcje, żeby były jak najbardziej skuteczne”.

Prezydent łasy na głosy wyborców Brauna? "Nie można udawać, że go nie ma"

Prezydent Karol Nawrocki stwierdził w czwartek, że nie można udawać, że w Polsce nie ma lidera Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna oraz jego wyborców. Zastrzegł, że między nim a Braunem jest ogromna ilość różnic, ale on sam jest „prezydentem wszystkich Polaków”, w tym wyborców KKP.

We wtorkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Nawrocki zapowiedział, że liczy na zjednoczenie prawicy w Senacie, i nie wykluczył udziału Konfederacji Korony Polskiej Brauna w takim porozumieniu. Ocenił, że ugrupowanie ma reprezentację w parlamencie i poparcie części Polaków, dlatego należy je traktować jako obecne w polskiej polityce. 

O to, czy warto „normalizować” Brauna i brać go pod skrzydła ewentualnego sojuszu w Senacie, mając na uwadze jego kontrowersyjne wypowiedzi, Nawrocki pytany był w czwartkowym wywiadzie w Polsat News.

– Jeśli jestem prezydentem wszystkich Polaków, a takim się czuję, to jestem też prezydentem tych Polaków, którzy oddali swój głos czy są gotowi oddać swój głos na Grzegorza Brauna – odpowiedział. Jak dodał, według sondaży chodzi o około 10 proc. obywateli. – Nie możemy udawać, że nie ma w Polsce Grzegorza Brauna i wyborców Grzegorza Brauna – zaznaczył.

Nawrocki podkreślił, że między nim a liderem KKP jest „ogromna ilość różnic”, które – jak mówił – były widoczne w kampanii wyborczej i wcześniej, gdy kierował Instytutem Pamięci Narodowej. Dodał też, że inaczej patrzą na wiele kwestii historycznych.

– Są rzeczy, z którymi się radykalnie nie zgadzam, ale zauważam oczywiście te 10 proc. obywateli, którzy skłaniają się do oddawania głosu na tego typu partie – powiedział.(PAP) 

from/ mro/ from/ ugw/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Putler cznia pomarańczowego błazna. Ten z kolei robi wszystko co tamten każe. Żadne robienie łaski zatem kaczyzmowi i katokomunie nie pomoże, bo zostanie sprzedana przy pierwszej okazji.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki