Dane dnia: wprowadźmy dochód gwarantowany firm

założyciel SpotData.pl

Rząd przyjął projekt działań antykryzysowych związanych z recesją wywołaną przez epidemię COVID-19. Projekt nosi nazwę „tarczy antykryzysowej” i ma ochronić płynność firm oraz miejsca pracy w okresie przestoju gospodarki. Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że projekt może wejść w życie w ciągu dwóch tygodni.

Ocenę tarczy antykryzysowej już zamieściłem w tym newsletterze – zainteresowanych odsyłam do artykułu. Program ma odpowiednią wielkość na początek, ale ostatecznie może okazać się za mały. Zawiera też luki narażające go na niską skuteczność.

(Pexels)

Dziś chciałem opisać problem, który moim zdaniem staje się coraz bardziej widoczny. I jednocześnie chcę zaproponować rozwiązanie tego problemu. Otóż program antykryzysowy jest bardzo złożony, stara się punktowo odpowiedzieć na wiele wyzwań związanych z płatniczą zapaścią w gospodarce (po szczegóły zapraszam do serwisu Zdrowy Biznes „Pulsu Biznesu”). To byłoby dobre podejście w czasie normalnej recesji, w której poszczególnie sektory gospodarki stopniowo reagują na zaburzenia w popycie.

Tymczasem obecny kryzys jest bezprecedensowo szybki – w ciągu tygodnia zatrzymała się ogromna część aktywności gospodarczej, przez sieć transakcji gospodarczych już płyną potężne zatory płatnicze. Złożoność wprowadzanych działań antykryzysowych i tempo ich wprowadzania zupełnie nie przystają do tempa załamania. To trochę tak, jakby czołgiem gonić samolot. Rozumiem, że to jest naturalne tempo działania administracji, która – jak każda duża struktura – musi działać według procedur i schematów. Ale możliwe, że dałoby się jednak zastosować inne podejście, znacznie szybsze.

Moja propozycja opiera się na pomyśle ekonomistów Gabriela Zucmana i Emmanuela Saeza. Chodzi o dochód gwarantowany dla firm. Każda firma tracąca przychody mogłaby uzyskać uzupełnienie połowy tej utraty przez okres trzech-czterech miesięcy. Bez żadnych warunków wstępnych, oprócz udokumentowanie ubytku przychodów w okresie kwiecień-lipiec. Uzupełnienie mogłoby pokrywać określoną część kosztów, szczególnie kosztów płacowych. Nie trzeba pokrywać całości tych kosztów, ponieważ w okresie zamrożenia gospodarki potrzeby generalnie są mniejsze (płace części pracowników możnaby zredukować o połowę, by uniknąć wysyłania ich na bezrobocie).

Dzięki temu firmy szybko zyskałyby pewność, na czym stoją. Pracownicy uniknęliby zwolnień. Zatory płatnicze zmalałyby. Wraz z wakacjami kredytowymi wprowadzanymi przez banki oraz potężnymi zastrzykami płynności wykonywanymi przez NBP do systemu bankowego mogłoby to pozwolić „zamrozić” gospodarkę na kilka miesięcy bez destrukcji struktur organizacyjnych firm i kapitału ludzkiego.

A koszty? Szacuję, że wykonanie takiej operacji kosztowałoby 250-300 mld zł. Kwotę tę możnaby w połowie podzielić na bezpośrednie dotacje, a w połowie na kredyt gwarantowany przez państwo. Dotacje otrzymałyby firmy mniejsze i niemające możliwości odrobić strat z okresu lockdownu (głównie usługowe), a kredyt firmy większe i firmy mające możliwość odrobić straty w przyszłości (głównie produkcyjne). Jeżeli kryzys by się przedłużał, wsparciem można zwiększyć.

Czy to nie doprowadzi nas do nadmiernego zadłużenia publicznego? Może doprowadzi, ale trudno mi znaleźć bardziej atrakcyjne alternatywy. Załamanie aktywności gospodarczej i tak doprowadzi do ogromnych długów, tyle że w sektorze prywatnym. Od tych długów nie ma ucieczki – niezapłacone faktury, opóźnione kredyty, prolongowane zobowiązania podatkowe, zaciągnięte kredyty obrotowe, to wszystko i tak się pojawi. Proponowana przeze mnie operacja przeniesie po prostu dużą część tego zadłużenia kryzysowego z sektora prywatnego na sektor publiczny, czyli uwspólnotowi dług. Uważam, że łatwiej będzie sobie z takim zadłużeniem w przyszłości poradzić gospodarce jako całości.

Jesteśmy w absolutnie wyjątkowej sytuacji, która wymaga absolutnie wyjątkowej reakcji. Obawiam się, że stosowanie schematów z przeszłości to może być trochę za mało.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ziom80

Jak moja firma splajtuje to już mam plan . Przechodzę na złą stronę mocy :-).

! Odpowiedz
10 10 atari65xe

A może trzeba było oszczędzać ? Teraz każdy skrzeczy, że nie ma... A jak było to kupowaliście firmowe ciuchy, iphony i samochody w leasing...Jak ktoś nie potrafi przterwać kilku miesięcy bez przychodu to jest po prostu bęcwałem.

! Odpowiedz
2 18 kasiapj

Myślę o zamknięciu firmy,jeśli tego nie zrobię to moja sytuacja za miesiąc będzie katastroficzna. Jeśli zrobię to do końca miesiąca to zyskam o jeden miesiąc mniej straty.bo obowiązuje mnie wypowiedzenie trzy miesięczne najmu lokalu,pracownikom też muszę dać wypowiedzenie trzy miesięczne. Jak to wygląda,daje wypowiedzenie wynajmującemu mi lokal,który przyniósł mi dziś fakturę do zapłaty w całości plus podatek gruntowy a na prośbę o zmniejszenie czynszu odpowiedział ,że na pewno tego nie zrobi i że może od przyszłego miesiąca{czyli kwietnia} bo czeka na decyzje rządu,a ja mu na to ,że decyzje rządu nic do tego nie mają,a on mnie na to czy ja rozumiem ,co on do mnie mówi,ze nie zmieni,a ja mu na to ze nie wypracowałam z powodu koronawirusa takich pieniędzy i nie mam mu jak zapłacić, a on na to krótko mówiąc że to nie jego problem,że decyzje co do czynszu w kwietniu ,bo płacę mu za miesiąc z góry zależy od decyzji rządu,rozumiem że pieniądze które rząd może dać :[[[ mają chyba być dla niego.Dzwonię na infolinię zusu i co nic nie wiedzą ale czy słyszeli ze zusy mogą być nie płacone za trzy miesiące i czy ,że może tak być ,a oni ,że może tak być,a ja ,że za luty już zapłaciłam ,czyli będę miała nadpłatę,a oni że nie,jak to pytam się,czy ja jedyna zapłaciłam w marcu do 15 tego miesiąca za luty w Polsce,czy 99 % pracodawców?,że komuś przychodzą takie pomysły(13 marca wprowadzają stan epidemiczny,15 płacę zusy,18 mówią ze za luty można odroczyć lubi nie płacić wcale,czyli robią mnie w trąbę) od 2 tygodniu razem z moimi wieloletnimi pracownikami walczę żeby przetrwać ,ale widzę że to koniec,oni dają z siebie wszystko,ryzykują zdrowiem a może życiem,czuję że nie mogę tak dalej ,oszukujemy się chyba nawzajem. Ja wiem ,że trzeba zamykać a oni chcą pracować,ale ja nie dam rady finansowo.Nie wierzę w pomoc rząd.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 5 obeznany

Skoro prowadziłeś firmę od pierwszego do ostatniego to już dawno powinieneś ją zamknąć. Kryzys jest po to, by oczyścić rynek. Hossa jest po to, by zgromadzić kapitał potrzebny, aby przetrwać najbliższy kryzys.

! Odpowiedz
4 6 kasiapj odpowiada obeznany

Nie rozumiem?ekonomista? na pewno nie. Pasożyt! na pewno tak. Takich "mądrali "jak ty żerujących na innych poznałam wielu w życiu" Odróżniasz przychód od dochodu?A kiedy była ostatnio hossa na rynku? Koniu!(nie obrażając konia) bo masz klapki na oczach i jak by powiedział mój dziadek żeś "mądry jak tabaka w rogu' a jak mój starszy brat "buzka" w kubeł i do piaskownicy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 4 obeznany odpowiada kasiapj

Potrafisz napisać coś więcej, niż tylko kierować obelgi w moją stronę?

! Odpowiedz
5 25 marianpazdzioch

Kolejne komunistyczne dyrdymały. "Weźmy kredyt, będzie fajnie". Sprzątaczka czy kasjerka w biedrze będą ratowały leasing na SUV-y pana prezesa. A pan Władek, dekarz ze śrubami w kręgosłupie uratuje bilans banku, by pisowcy mogli wygrać kolejne wybory. Itd. itp.

! Odpowiedz
3 29 alex12

skąd wezmą pieniądze na wsparcie wszystkich? Ludzie na etatach będą 80% PIT płacili? czy VAT będzie 60%?
pieniądze nie spadają z nieba, nawet jak ktoś drukuje to tak naprawdę zabiera z naszych kieszeni, zrozumcie to w końcu.

! Odpowiedz
4 21 marcinkrakow

Chcecie zarznąć gospodarkę? To proszę bardzo. Wprowadzajcie takie pomysły w życie, ale jak za kilka lat będzie u nas jak w Wenezueli to się nie dziwcie.

! Odpowiedz
17 10 oorim

Nie firmom. Ludziom.
Bierzesz PiT i pokazujesz: w roku 2019 zarobiłem tyle i tyle i tyle poszło składek i podatków. Teraz marzec/kwiecień straciłem X przez to z firmy. Na to Państwo wspomaga takiego kwotą np 60% tej kwoty na potrzeby bieżące a kredyty zaczyna spłacać znowu za 6 mcy.

To rozwiązanie promuje legalność dochodów także.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne