Czytelnicy Bankier.pl zapytani przez nas o wycenę CD Projektu w przeważającej większości wskazali, iż ich zdaniem spółka jest przewartościowana. Warto jednak dodać, że łatka "drogich akcji" CD Projektowi towarzyszy nie od dziś i do tej pory nie przeszkadzała w śrubowaniu historycznych maksimów.


Aż 46,9 proc. uczestników naszej ankiety wskazało, że ich zdaniem akcje CD Projektu są zdecydowanie przewartościowane. Kolejne 24,05 proc. wskazało, iż papiery te są raczej przewartościowane. Oznacza to, że 71 proc. uczestników naszej ankiety uważa, iż spółka wyceniana jest zbyt wysoko względem swoich perspektyw i wyników. Dla 17,7 proc. papiery wydają się być notowane na odpowiednim poziomie. Tylko 11,4 proc. zakłada, że są one niedowartościowane. Próba wyniosła aż 3672 osoby, głosy zbieraliśmy miedzy 19, a 22 maja 2020 roku.
Ankietę przygotowaliśmy z okazji piątej rocznicy premiery "Wiedźmina 3". Wówczas także zadaliśmy czytelnikom Bankier.pl podobne pytanie. I choć pięć lat temu struktura odpowiedzi była dużo bardziej wyrównana, to jednak już wówczas 45,3 proc. ankietowany wskazało, że ich zdaniem spółka jest przewartościowana. Przypomnijmy, za jedną akcję CD Projektu płacono wówczas 25 zł, obecnie ta sama akcja wyceniana jest na blisko 400 zł. O różnicach między obecną percepcją perspektyw spółki a ówczesną szeroko pisałem we wtorek w artykule "CD Projekt banką czy okazją?".
Oczywiście to nie ankiety decydują o wycenie spółki, a rynek. Tego typu badania pozwalają uwiecznić nastroje panujące w danym wśród inwestorów indywidualnych, łatka "przewartościowanej" nie powinna jednak tak dużej spółce przeszkadzać. Sam kurs w dużo większej mierze zależy od nastrojów i przewidywań graczy instytucjonalnych niż indywidualnych, CD Projekt jest bowiem obecnie największą i najważniejszą spółką na GPW, wśród polskich blue chipów karty rozdają zaś duzi gracze tacy jak np. fundusze, także zagraniczne. Indywidualni na głównym rynku odpowiadają ledwie za 11 proc. obrotów.
Analitycy wstrzemięźliwi
Instytucjonalnych i indywidualnych łączy jednak jedno - wycena spółki, a co za tym idzie ich akcji, koniec końców sprowadza się do fundamentów i wyników. Na to światło dzienne starają się rzucić analitycy, którzy - podobnie jak nasi ankietowani - ostrożnie podchodzą do obecnej wyceny CD Projektu. W tegorocznych rekomendacjach polskich biur maklerskich brak zalecenia "kupuj". Ostatni, którzy zdecydowali się na wycenę - BOŚ i mBank - rekomendują "trzymaj".
Analitycy BM mBanku w majowej aktualizacji swojej wyceny wskazują, że kursy akcji spółek z segmentu gier wideo istotnie wzrosły w ostatnich tygodniach. - Widzimy ograniczony potencjał do wzrostu spółek takich jak 11B, CDR i TEN - poinformowali. Podobnie myśli Tomasz Rodak z DM BOŚ, ktory wierzy, że akcje "pozostaną mocne w związku z rosnącymi oczekiwaniami", jego wycena z 5 maja mówi jednak o 352 zł na akcję.
Zyski idące w miliardy
Z kolei analitycy BM BDM w raporcie z 6 maja zasugerowali nawet redukcję pozycji, wyceniając akcję CD Projektu na 332 zł. - Naszym zdaniem aktualna wycena dewelopera dyskontuje już sukces gry „Cyberpunk 2077”. W swoich prognozach spodziewamy się, że w rok od premiery gra sprzeda się w nakładzie 30 mln kopii, co pozwoli wygenerować w tym okresie zysk na poziomie 2,4 mld PLN. Pragniemy zauważyć, że osiągając taki wynik, stanie się drugą najlepiej sprzedającą się produkcją zaraz po GTAV, która to w pierwszym roku swojej sprzedaży rozeszła się w nakładzie 34 mln kopii na konsole starej generacji (aktualnie jest to już liczba w okolicach 120 mln) - napisano w raporcie.
O 30 mln sztuk, ale do końca 2021 roku, mówi także rosyjski bank inwestycyjny VTB Capital. Bank wycenia akcję CD Projektu na 435 zł i szacuje, że przychody w 2020 roku wyniosą 3,12 mld zł, a zysk netto sięgnie 1,83 mld zł. Konsensus PAP Biznes, stworzony na podstawie prognoz domów maklerskich z ostatnich 90 dni, zakłada 2,85 mld zł przychodów oraz 1,88 mld zł zysku. Prognoza VTB na 2021 rok to natomiast 2,14 mld zł przychodów i 1,16 mld zł zysku netto - konsensus zakłada tymczasem 2 mld zł sprzedaży oraz 1,26 mld zł zysku.
Wycenowe wyzwanie
Warto zwrócić uwagę, że mówimy o spółce wartej 38 mln zł, nawet w optymistycznym scenariuszu (zakładającą jedną z najlepszych sprzedaży w historii branży) wskaźnik cena/zysk w premierowym roku "Cyberpunka" będzie bliski 20. To sporo (w roku po premierze "Wiedźmina 3" było to <10), szczególnie że mowa o najlepszym roku w najbliższym czasie. Inwestorzy wyceniają jednak nie tylko najbliższą przyszłość, ale i tę dalszą. Świetnie pokazała to historia wspominanego "Wiedźmina 3", gdy CD Projekt przez rok po świetnej premierze na giełdzie szedł w bok. Dopiero po roku akcje odpaliły, inwestorzy zrozumieli bowiem, że sukces "Wiedźmina" pozwolił wskoczyć spółce na nowy poziom. Dobre dodatki, spora poduszka finansowa i umiejętne podgrzewanie atmosfery wokół "Cyberpunka" sprawiły, że CD Projekt stał się nawiększym producentem gier w Europie, a jego zyski za 2020 rok mogą być w pojedynkę wyższe niż cała wycena spółki sprzed kilku lat.
Czy taką ścieżkę wzrostów zaobserwujemy i tym razem? Analitycy wierzą w sukces "Cyberpunka", ale nie w fundamenty pod dalsze wzrosty CD Projektu. Podobne nastroje panowały jednak i przed premierą "Wiedźmina 3", a jednak dziś spółka jest warta 16-krotnie więcej niż wówczas. Konsekwencje sukcesu "Wiedźmina 3" ciężko było po prostu 5 lat temu ubrać w liczby i właściwie wycenić. Rekomendacje zresztą często "kotwiczą" w cenie rynkowej, co skutkuje tym, że przy mocnych wzrostach kolejne raporty muszą gonić"rynek.
Kolejny krok do przodu po "Cyberpunku" będzie jednak ogromnym wyzwaniem. CD Projekt jest już na wyższej półce i sprzedaż jego gry szacuje się na rekordowych dla branży poziomach. Kolejny krok wymagałby zatem większej liczby premier (o co póki co może być ciężko), bądź ogromnego sukcesu trybu online (co, patrząc m.in. na historie wspomnianego "GTA V", wydaje się sporą szansą). To właśnie kolejne mocne produkty, a nie tylko wielki sukces samego "Cybeprunka 2077" są potrzebne, by uzasadnić obecną wycenę. Po "Wiedźminie 3" CD Projekt pokazał, że umie poradzić sobie z wygórowanymi oczekiwaniami i inwestorzy wierzą, że spółka zrobi to także po "Cyberpunku 2077".
Adam Torchała


























































