REKLAMA

Czerwono na mapie targów

2020-10-16 07:05
publikacja
2020-10-16 07:05
Bankier.pl

Co trzecia firma z branży targowej do końca roku zwolni połowę załogi - wynika z badań Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Jej przedstawiciele alarmują, że wprowadzenie czerwonych stref w największych miastach Polski doprowadzi je do upadłości - podaje piątkowa "Gazeta Wyborcza".

Wskazano, że "wprowadzenie strefy czerwonej w miastach +targowych+, takich jak Warszawa i Kraków, oznacza odwołanie większości targów zaplanowanych do końca 2020 roku, także w pierwszym kwartale 2021 roku – alarmuje Polska Izba Przemysłu Targowego".

"Nasza branża pozostanie w zastoju najdłużej, bo aż 13 miesięcy, bez przychodów i zysków. Bez wsparcia rządowego czeka nas bankructwo" – mówi Beata Kozyra, prezes zarządu PIPT.

Jak napisano, "te 13 miesięcy to odwołane targi od marca tego roku, a także w przyszłości, bo w wyniku wprowadzenia czerwonych stref trzeba będzie skasować nadchodzące imprezy – i to do końca pierwszego kwartału przyszłego roku (wynika to z przepisów o zamówieniach publicznych, czyli konieczności rozpisania przetargów na nowo, a także szacunków strat, które ponieśliby przedsiębiorcy, jeśli targi by się nie odbyły)".

"Przedsiębiorcy alarmują, że z powodu zapowiadanego przez Ministerstwo Zdrowia objęcia stu powiatów i dużych miast czerwoną strefą powrócą do takiego zastoju jak wiosną, choć w międzyczasie nie zdążyli na nowo rozkręcić interesu. Targi oficjalnie mogły zacząć znowu działać od czerwca, ale zbiegło się to z martwym sezonem w branży targowej, którym jest okres wakacyjny. Dzisiaj, kiedy powinien się rozpocząć właściwy sezon targowy, na czerwonej mapie Polski, czyli w kluczowych miastach do organizacji targów, obowiązuje zakaz organizowania targów" - przypomniano. (PAP)

ksi/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki