Tegoroczny szczyt handlowy w rosyjskim handlu internetowym stoi pod znakiem głębokiego kryzysu podażowego. Fala ataków dronów na kluczowe centra logistyczne doprowadziła do zniszczenia zapasów towarowych o wartości setek miliardów rubli. Skutek? Puste magazyny, załamanie w logistyce towarowej i wyprzedaże, na których próżno będzie szukać głębokich rabatów - informują rosyjskie media.


2,1 mln m² magazynów poza grą
Od końca czerwca 2026 r. w obiektach dwóch największych platform e-commerce w kraju – Wildberries oraz Ozon – odnotowano co najmniej 45 incydentów powiązanych z atakami bezzałogowców. Według szacunków agencji Data Insight, pożary uszkodziły łącznie minimum 2,1 mln m² powierzchni magazynowej. Całkowite straty ponoszone przez sprzedawców sięgają setek miliardów rubli.
Brak towaru i zamrożona płynność. Sprzedawcy mówią „pas”
Utrata magazynów bezpośrednio przełożyła się na sytuację finansową i operacyjną niezależnych dostawców:
- sieć odzieżowa Finn Flare straciła dawne kolekcje, które tradycyjnie trafiały na wyprzedaże pod koniec roku. Z kolei sieć hobbystyczna Leonardo zaoferuje przeceny na mocno ograniczony asortyment;
- przedsiębiorcy wskazują na brak rekompensat za spalone towary oraz opóźnienia w wypłatach z platform sięgające dwóch tygodni. Producent odzieży Posh Style oszacował straty na około 60 mln rubli i obecnie szyje 5–6 razy mniej ubrań niż rok wcześniej. Z kolei sprzedawca nasion Igor Szanczenko stracił asortyment warty ponad 400 mln rubli;
- rabatów nie będzie: przy wyczyszczonych magazynach i utrzymującym się popycie, sprzedawcy nie widzą ekonomicznego sensu w obniżaniu cen.
Załamanie w logistyce towarowej
Sygnały kryzysu widać w oficjalnych danych branży transportowej:
- firma Byte Transit odnotowała w lipcu i sierpniu 2026 r. 12-procentowy spadek liczby wystawionych listów przewozowych r/r;
- operator 3PL NC Logistic prognozuje spadek wolumenu przewozów towarowych o 8–10% r/r w ostatnich miesiącach przed Nowym Rokiem.
Przedstawiciele Wildberries deklarują, że akcje promocyjne w listopadzie i grudniu odbędą się zgodnie z planem, a asortyment nie ulegnie uszczupleniu (Ozon powstrzymał się od komentarza). Sprzedawcy oceniają jednak te deklaracje jako oderwane od realiów. Nawet jeśli marketplace'y zaoferują dodatkowe rabaty ze własnych środków, nie rozwiąże to podstawowego problemu: dostawcy fizycznie nie mają czym handlować.

Oprac. JM

































































