REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Cyberataki na supermarkety to dopiero początek? Eksperci ostrzegają przed sabotażem

2026-10-15 07:15
publikacja
2026-10-15 07:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Cyberataki na sieci supermarketów we Francji i w Holandii mogły być efektem działania obcych służb. Takich uderzeń w infrastrukturę krytyczną, związaną z produkcją, dystrybucją i sprzedażą żywności, będzie teraz więcej – mówi PAP prof. Piotr Małka, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa systemów przemysłowych.

Cyberataki na supermarkety to dopiero początek? Eksperci ostrzegają przed sabotażem
Cyberataki na supermarkety to dopiero początek? Eksperci ostrzegają przed sabotażem
fot. adina munteanu / / Shutterstock

Niedzielny cyberatak na największą holenderską sieć supermarketów Albert Heijn doprowadził do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu jej usług online. Wstrzymano dostawy zakupów internetowych, a część centrów dystrybucyjnych przerwała pracę. W sklepach tej sieci pojawiły się puste półki.

Z niedzieli na poniedziałek doszło także do cyberataku na kilkaset francuskich supermarketów takich jak m.in. Carrefour i Intermarche. Hakerzy przejęli w nich kontrolę nad systemami chłodniczymi i zmienili ustawienia temperatury w lodówkach, co doprowadziło do psucia się żywności.

Minister gospodarki Francji Roland Lescure przyznał we wtorek w parlamencie, że cyberatak „dotyka sedna bezpieczeństwa żywnościowego” Francji.

Francuscy śledczy nadal poszukują sprawców. Śledztwo trwa także w Holandii, ale holenderskie władze nie widzą związku ze zdarzeniami z Francji.

Scammingout

Według prof. Piotra Małki, specjalisty w zakresie cyberbezpieczeństwa systemów przemysłowych OT i ochrony infrastruktury krytycznej z Politechniki Krakowskiej, w obu przypadkach mogło dojść do sabotażu przeprowadzonego przez obce służby.

– Jest moim zdaniem kwestią czasu, że takie potwierdzenie się pojawi – ocenił Małka w rozmowie z PAP.

Przypomniał, że dochodziło już w Europie do wrogich ataków na energetykę, sieci wodociągowe czy ciepłownictwo, nie mówiąc o atakach dronów i nadszedł czas na kolejny etap działania nieprzyjaznych służb „czy to ze Wschodu czy Dalekiego Wschodu”.

Jego zdaniem będzie teraz coraz więcej akcji sabotażowych polegających na uderzaniu w infrastrukturę krytyczną związaną z produkcją, dystrybucją i sprzedażą żywności.

Ekspert ds. reagowania na incydenty bezpieczeństwa teleinformatycznego z DC9 Cyber Maciej Jan Broniarz przyznał w rozmowie z PAP, że nie można wykluczyć żadnego z wariantów, ale scenariusz, że za atakami stała jedynie nieuczciwa konkurencja jest najmniej prawdopodobny. Tym bardziej, że – jak podkreślił – dobór czasu na ataki we Francji i Holandii nie jest przypadkowy. 

W jego ocenie ataki na przedsiębiorstwa będą się zdarzać coraz częściej i będą motywowane albo ekonomicznie albo będą elementem akcji destabilizacyjnej na zlecenie innego kraju - fragmentem wojny hybrydowej. – Te dwa scenariusze mogą być ze sobą powiązane – ocenił Broniarz.

Zapytany o to, jak powinny się przed takimi atakami zabezpieczyć polskie firmy, Broniarz wskazał na rekomendacje i standardy w dziedzinie cyberbezpieczeństwa oferowane przez amerykańską agencję rządową NIST (ang. National Institute of Standards and Technology) oraz amerykańską organizację non-profit CIS (ang. Center for Internet Security).

Polskie firmy są także objęte dyrektywą NIS2 z 2023 roku, której celem jest osiągnięcie wysokiego wspólnego poziomu cyberbezpieczeństwa w całej Unii.

W myśl dyrektywy od firm oczekuje się wdrożenia odpowiednich środków technicznych, aby móc zapobiegać incydentom cybernetycznym.

Firmy mają także obowiązek zgłaszania w ciągu 24 godzin incydentów z dziedziny cyberbezpieczeństwa m.in. do CSIRT NASK (Computer Security Incident Response Team NASK), czyli jednego z trzech krajowych zespołów reagowania na incydenty bezpieczeństwa komputerowego w Polsce, działającego w ramach NASK-Państwowego Instytutu Badawczego.

Jak ustaliła PAP, polskie firmy nie zgłosiły na razie CSIRT żadnego incydentu powiązanego z cyberatakami w Holandii i Francji. „Na tę chwilę do zespołu CSIRT NASK nie wpłynęło żadne zgłoszenie odnoszące się do tego problemu. Śledzimy natomiast doniesienie i obserwujemy polską cyberprzestrzeń pod tym kątem” – napisało w odpowiedzi na pytania PAP biuro prasowe NASK.

Jak ocenił prof. Małka, incydenty z Francji i Holandii mogą być dzwonkiem alarmowym dla wielu polskich firm.

Podkreślił, że przedsiębiorstwa związane z produkcją i dystrybucją żywności koncentrowały się dotąd na doskonaleniu systemów IT służących do zarządzania, czyli systemami SAP-owskimi.

– Obszar systemów OT (oprogramowanie służące do monitorowania, sterowania i automatyzacji urządzeń związanych z produkcją - PAP) był mniej chroniony – zaznaczył ekspert. Teraz, dodał, powinno się to zmienić.

Z kolei Broniarz z DC9 Cyber podkreślił, że bezpieczeństwo jest procesem i dlatego zabezpieczenia przeciwko cyberatakom należy stale testować i monitorować.

Według Reutera, francuskie supermarkety dotknięte cyberatakiem korzystały z oprogramowania duńskiej firmy Danfoss, a także rozwiązań marki Dixell należącej do firmy Copeland.

Firma Danfoss poinformowała w poniedziałek, że wiele z urządzeń, których dotyczył problem, „osiągnęło kres okresu eksploatacji i nie otrzymuje już aktualizacji oprogramowania ani zabezpieczeń”.

Firma przekazała, że „zalecała klientom utrzymywanie obsługiwanych systemów w stanie aktualnym poprzez instalację najnowszego oprogramowania oraz migrację starszych systemów do rozwiązań nowej generacji”.

Firma Copeland potwierdziła istnienie „luki w zabezpieczeniach” i współpracuje z poszkodowanymi firmami, aby „ograniczyć ryzyko”. Obiecała także działania na rzecz wzmocnienia cyberbezpieczeństwa.

Anna Gwozdowska (PAP)

agw/ pś/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki