Przypomnijmy, że po udanym 2001 roku (prawie 10,5 mln zł zysku netto) w uchwałach na najbliższe walne zarząd zaproponował przeznaczenie 1,9 mln zł na nagrody. Do kieszeni menedżmentu miało trafić 0,7 mln zł, a pracowników - 1,2 mln zł. Spółka nie planowała wypłaty dywidendy. Wiceprezes ComArchu, Rafał Chwast, tłumaczył, że w ten sposób spółka chce wynagrodzić wszystkie kluczowe osoby, które przyczyniły się do sukcesu i zmobilizować je do dalszych wysiłków. Zamierzenia te spotkały się jednak z bardzo negatywnym oddźwiękiem wśród analityków i przyczyniły się do zniżki notowań na GPW. - Z zadowoleniem przyjmuję zmianę planów. Jest to dobre dla firmy. Nie zmienia to jednak faktu, że w ogóle nie powinno być takiej propozycji. Dobrze się stało, że inwestorzy finansowi wywarli nacisk na firmę, zwłaszcza w obliczu spadku notowań - skomentował Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao. Wśród mniejszościowych akcjonariuszy krakowskiej spółki informatycznej najpoważniejszą grupę stanowią fundusze emerytalne. Sukcesem ComArchu zakończył się natomiast kilkuletni spór spółki z BRE Leasing. Przedwczoraj w prasie ukazało się ogłoszenie, w którym BRE Leasing "przeprasza z powodu wcześniejszego zamieszczenia w prasie ogłoszeń, zawierających negatywne informacje na temat produktów i usług firmy ComArch". Wygrana oznacza, że ComArch nie będzie musiała płacić ponad 1,4 mln zł odszkodowania.
Przypomnijmy, że w połowie 1999 r. BRE Leasing odstąpił od umowy na dostawę i wdrożenie systemu wspomagającego zarządzanie i zażądał od ComArchu 1,5 mln zł odszkodowania. Sprawę miał rozstrzygnąć sąd arbitrażowy. Jednocześnie BRE Leasing zamieścił płatne materiały prasowe, prezentujące ComArch w negatywnym świetle. ComArch odrzucił zarzuty BRE Leasing, dotyczące rzekomej niekompetencji w trakcie wdrażania systemu informatycznego, i wystąpił na drogę sądową z żądaniem zadośćuczynienia za naruszenie dobrego imienia. Sprawę wygrał.
Pierwotne plany zarządu w sprawie podziału ubiegłorocznego zysku sprawiły, że w ciągu trzech sesji akcje ComArchu straciły na wartości 8,5%, a ich cena osiągnęła w środę historyczne minimum cenowe na poziomie 31,7 zł. Zmiana decyzji (przeznaczenie całego zysku na kapitał rezerwowy) i sukces w sporze z BRE Leasing pozwoliły na odwrócenie negatywnego trendu. Na wczorajszej sesji kurs akcji krakowskiej spółki wzrósł o 3,2%. Zwyżce towarzyszyły jednak małe obroty. Ich wartość wyniosła zaledwie 380 tys. zł.
Tomasz Muchalski


























































