Temat możliwego odejścia rozważano od połowy października, kiedy bank podał swoje oficjalne wyniki finansowe za III kw. Ogłoszono wtedy, że z powodu kryzysu na rynku nieruchomości będą one o blisko 60 proc. gorsze. Bank poinformował również, że w straty wpisze jeszcze 8 – 11 mld USD przed opodatkowaniem (wcześniej wpisał już w straty 6,5 mld). Zarządzanie bankiem przejął Winfred Bischoff, dyrektor Citi Europe, a szefem rady nadzorczej mianowano Roberta Rubina, byłego amerykańskiego ministra finansów, poinformowano po nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu.
Były prezes banku, nie pierwszy raz został poddany silnej krytyce, jednak dotychczas udało mu się zachować stanowisko. W porównaniu z branżą kurs akcji Grupy Citi nie radziły sobie najlepiej, o co także obwiniano Prince’a. Krytycy zarzucali Prince’owi, że nie udało mu się wyprowadzić instytucji z tych kłopotów. Po pierwsze spod kontroli wymknęły się koszty. Prince próbował ratować się reorganizacją zatrudnienia, planując likwidację 17 tys. miejsc pracy. W grupie zatrudnionych jest w sumie 300 tys. pełnoetatowych pracowników w ponad 100 krajach.
Ceny akcji Grupy Citi spadły w 2007 r. o 30 proc., co oznacza spadek wartości firmy o blisko 80 mld dolarów. Nic zatem dziwnego, że na rynku pojawiły się spekulacje na temat możliwego podziału grupy lub sprzedaży niektórych jej podmiotów. Koncern poszukuje teraz następcy Prince’a, który wyciągnąłby firmę z problemów finansowych i sprawił, by odzyskała ona swoją pozycję rynkową. Pewne jest jedno, nowy szef będzie musiał zmierzyć się z problemami, z którymi nie był sobie w stanie poradzić jego poprzednik.
Będzie to wymagało przemyślenia całego modelu dotychczasowego zarządzania firmą. Obecna ilość zatrudnionych pracowników, to obciążenie finansowe rzędu 2 mld dolarów. To ciężki bilans. Pomimo tego, że zarówno na rynku amerykańskim sytuacja CitiBanku nie jest nowością, bo problemy przeżywa również Merill Lynch, a w Niemczech między innymi bank WestLB, to giełda zareagowała dosyć histerycznie na wieści o odwołaniu prezesa i zamieszaniu w grupie. Z tym wszystkim będzie musiał zmierzyć się nowy prezes.
Eliza Snowacka




























































