Końcówka sierpnia przyniosła niewielkie podwyżki cen na stacjach paliw. Istnieje jednak szansa, że we wrześniu olej napędowy i benzyna nie będą już drożały. Wszystko za sprawą zmian zachodzących na rynkach hurtowych.


W ostatnim tygodniu sierpnia średnia cena detaliczna oleju napędowego wynosiła 6,50 zł/l i była o 5 groszy wyższa niż tydzień temu – wynika z danych BM Reflex. Od czerwca diesel podrożał już o 41 gr/l i jest najdroższy od czterech miesięcy. Przeciętna cena detaliczna benzyny bezołowiowej 95 podniosła się o 1 gr/l, do 6,67 zł/l. To także najwyższa średnia cena Pb95 od kwietnia. Bez zmian pozostała za to średnia stawka za litr autogazu i wyniosła 2,76 zł.
W rezultacie średnia cena benzyny jest nieznacznie wyższa, niż była rok temu. Różnica wynosi tylko 3 gr/l (0,5%), ale w ten sposób wygasł efekt zeszłorocznej bazy i ceny tego paliwa nie będą już dokładać się do tendencji dezinflacyjnych widocznych we wskaźnik CPI. Za to nadal wyraźnie tańsze niż rok temu pozostają olej napędowy (o 1,24 zł/l) oraz LPG (o 42 gr/l). Oznacza to spadek odpowiednio o 16% rdr i 13,2% rdr.
Ulga w hurcie, koniec promocji w detalu
Tydzień temu pisałem, że na skutek wzrostu cen hurtowych przeciętne marże detaliczne spadły w pobliże zera, co groziło dalszymi podwyżkami przy dystrybutorach. Scenariusz ten ziścił się w przypadku oleju napędowego, którego ceny w detalu faktycznie poszły w górę.
Jest jednak szansa, że dalsze podwyżki nie będą już potrzebne. 1 września PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po cenie 5 356 zł/m3, a więc ok. 6,59 zł po doliczeniu VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową netto). To o 7 gr/l mniej niż tydzień temu. Jeśli obecne warunki rynkowe pozostaną utrzymane, to ceny na pylonach stacji także nie powinny już rosnąć.
Wyraźnie potaniał za to olej napędowy, który w pierwszy piątek września płocka rafineria oferowała po 5 100 zł/m3, czyli po ok. 6,27 zł/l po doliczeniu 23% VAT. To aż o 17 gr/l brutto mniej niż tydzień temu. Taka sytuacja pozwala oczekiwać stabilizacji lub nawet delikatnej korekty w dół cen detalicznych.
Jednakże z punktu widzenia klientów detalicznych tankowanie zrobi się teraz istotnie droższe. Wygasają bowiem wakacyjne promocje, które przez poprzednie dwa miesiące pozwalały oszczędzić do 30-40 gr/l na limitowanym wolumenie zakupów. Efekty widać było w czwartek wieczorem pod niektórymi stacjami, przed którymi ustawiały się kolejki chcących skorzystać z ostatnich godzin tańszego paliwa.
Wysoki VAT to droższe tankowanie
Nie wolno nam też zapomnieć, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
W dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny mógłby teraz kosztować ok. 6 zł, a oleju napędowego blisko 5,70 zł.


























































