Na ponad 30 mld zł wyceniany był podczas środowej sesji CD Projekt. Producent "Cyberpunka 2077" jest piątą największą polską spółką, niewiele wyżej wyceniany jest m.in. paliwowy gigant - Orlen.


Akcje CD Projektu drożeją już siódmą sesję z rzędu. Akcje spółki w błyskawicznym tempie odrobiły straty poniesione w związku z przełożeniem premiery "Cyberpunka 2077" i na pierwszej sesji lutego poprawiły historyczne maksima. Wczoraj po raz pierwszy w historii udało się zaś sforsować poziom 300 zł za jeden papier. Dziś pękła inna psychologiczna granica - 30 mld zł. Na tyle bowiem obecnie wyceniana jest przez inwestorów spółka.
Większą kapitalizacją pochwalić się mogą tylko cztery polskie spółki. To PKO BP, PZU, Orlen oraz Santander. O ile największy polski bank jest póki co poza zasięgiem CD Projektu - jego wartość to 45 mld zł - o tyle do pozostałej trójki dystans jest niewielki. Wycena Santandera to obecnie 31,3 mld zł, Orlenu 32,7 mld zł, zaś PZU 34,6 mld zł.
Warto jednak pamiętać, że rajd na CD Projekcie zbudowany jest na oczekiwaniach dotyczących "Cyberpunka 2077". Od obecnych wyników kapitalizacja oderwała się zupełnie, inwestorzy mają jednak nadzieje, że nowa gra odniesie ogromny sukces. To ryzykowne oczekiwanie, szczególnie, że część analityków uważa, że nawet jeżeli "Cyberpunk 2077" okaże się wielkim sukcesem, to i tak ciężko będzie uzasadnić obecną wycenę. Na rynku póki co przeważa jednak optymizm.
Samo przesunięcie premiery to dla spółki negatywna informacja, opóźni bowiem przepływy gotówki, analitycy uspokajali jednak, że zdarzenie to nie wpływa znacząco na wycenę spółki. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule "CD Projekt na nowych maksimach".
AT























































