Projekty ustaw liberalizujące prawo do przerywania ciąży wróciły do prac w komisji. Podczas drugiego czytania złożone zostały poprawki, a wnioski o ich odrzucenie zgłosiły Konfederacja i Demokracja Bezpośrednia. Przeciwko projektom jest m.in. PiS.


Sejm przeprowadził we wtorek drugie czytanie projektów ustaw liberalizujących prawo do przerywania ciąży. Jeden przewiduje częściową dekryminalizację aborcji, drugi zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu.
Posłanki Monika Rosa i Dorota Łoboda, prezentując stanowisko klubu KO, przekonywały, że oba projekty są bardzo proste i oba są o tym samym – żeby kobieta w sytuacji najtrudniejszej miała wybór, nie była sama i nie była traktowana jak przestępczyni, żeby jej bliscy mogli ją wspierać.
Apelowały również do posłów, aby stanęli po stronie kobiet.
Posłanka Anna Milczanowska poinformowała, że klub PiS będzie głosował przeciwko projektom. Prezentując klubowe stanowisko, zaznaczyła, że są one „próbą zakłamania rzeczywistości i wprowadzenia rozwiązań sprzecznych z ochroną życia”. Oceniła też, że osłabiają one „konstytucyjną ochronę życia poczętego”.

Posłanka Anna Cicholska poinformowała z kolei, że w klubie Rozwój Plus nie będzie dyscypliny w głosowaniach i „każdy poseł podejmie decyzję zgodnie z własnym sumieniem”. Jednocześnie zaznaczyła, że klub „pozostaje po stronie ochrony życia”.
Posłowie skoczyli sobie do gardeł
Prezentująca stanowisko klubu PSL posłanka Urszula Pasławska zaznaczyła z kolei, że dyskusja nie dotyczy tego, kto ma jakie stanowisko w sprawie aborcji, ale szacunku do kobiet i ich prawa do samostanowienia.
To jest pytanie o to, jak państwo ma się zachować w tej sprawie. Czy państwo uda, że tematu nie ma, zamknie oczy i uda, że tych kobiet nie widzi? Czy jednak dostrzeże i zapewni im bezpieczną opiekę medyczną? – powiedziała.
Posłanka Joanna Wicha podkreśliła, że Lewica chce europejskiego standardu legalnej aborcji, ale nawet częściowa zmiana, którą można wywalczyć, ma znaczenie dla kobiet. Wskazała, że zakaz nie sprawia, że Polki nie korzystają z aborcji.
– Sprawia, że nie otrzymują pomocy, na jaką zasługują. Dekryminalizacja to nie jest tak duży krok, o jakim marzymy – powiedziała Wicha.
„Happening pełen krwi” kontra „prawo do wyboru”
Posłanka Karina Anna Bosak w imieniu Konfederacji zgłosiła wnioski o odrzucenie obu projektów w całości. Podkreśliła, że „człowiek nie staje się człowiekiem dopiero wtedy, gdy potrafi mówić i bronić swoich praw, ale jest nim również wtedy, gdy jest całkowicie bezbronny”. Jak powiedziała, wbrew prawu, które w Polsce chroni życie od chwili poczęcia, zwolennicy aborcji uczynili z niej „happening pełen niewinnej krwi”.
Z kolei posłanka Maja Nowak (Polska 2050) zaznaczyła, że „kobieta musi mieć zapewnione bezpieczeństwo, a lekarze możliwość podejmowania decyzji medycznych bez strachu przed odpowiedzialnością karną”. Poinformowała, że jej klub złoży dwie poprawki do ustawy, w tym jedną, która pomoże kobietom korzystać szybciej ze wsparcia psychologicznego.
Posłanka Ewa Szymanowska zapowiedziała, że klub Centrum będzie głosować w całości za dwoma projektami. Podkreśliła, że ważne jest to, żeby „nie karać ludzi za to, że komuś pomogli”.
Podczas dyskusji wniosek o odrzucenie obu projektów złożył również poseł Jarosław Sachajko (Demokracja Bezpośrednia).
Czy pomagający kobietom przestaną być traktowani jak przestępcy?
Głos z mównicy sejmowej zabrał też wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, który podkreślił, że „milczące państwo skończyło się 15 października 2023 r”.
– Mamy różne pomysły na rozwiązanie tego problemu, to się zgadza, ale na tym polega kompromis. Czasami tak trudny do osiągnięcia w życiu politycznym, ale my osiągamy ten kompromis. Dzisiaj jako Koalicja 15 października. Jako klasa polityczna osiągnęliśmy to ponad 30 lat temu. Kruchy i trudny kompromis. Na potrzeby bieżącej polityki zburzyliście to. I dzisiaj jest szansa, żeby częściowo do tego wrócić, żeby wymazać tę winę sprzed kilku lat – powiedział.
Projekty w związku ze zgłoszonymi poprawkami i wnioskami o odrzucenie wróciły do prac w komisji nadzwyczajnej, której posiedzenie, zgodnie z przedstawionym na stronie Sejmu harmonogramem, zaplanowano na wtorek o godz. 15.15.
Posłanka KO Dorota Łoboda, przewodnicząca komisji nadzwyczajnej, która rozpatrywała projekty, przekazała PAP, że głosowanie w sprawie ustaw odbędzie się we wtorek wieczorem.
Dekryminalizacja i powrót do zasad sprzed wyroku TK
Projekt nowelizacji Kodeksu karnego złożyli posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Dotyczy on częściowej dekryminalizacji aborcji za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz dekryminalizacji pomocy w samodzielnej aborcji. Projekt został złożony w lipcu 2024 r.
Drugi to projekt ustawy Trzeciej Drogi z lutego 2024 r., który ma na celu odwrócenie skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. Zakłada on przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, co TK uznał sześć lat temu za niekonstytucyjną przesłankę.
Zgodnie z obecnymi przepisami usunięcie ciąży jest w Polsce możliwe w dwóch przypadkach: kiedy stanowi ona zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety (nie ma tu ograniczeń dotyczących wieku płodu) lub gdy jest następstwem czynu zabronionego (do 12. tygodnia ciąży).
Dokonanie aborcji z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niemożliwe od stycznia 2021 r., kiedy to został opublikowany wyrok TK. Trybunał uznał tę przesłankę za niekonstytucyjną, czego efektem była fala protestów w całym kraju. (PAP)
kblu/ joz/





























































