REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Budownictwo modułowe czy automatyzacja mieszkaniowa. Co czeka rynek deweloperski?

2023-01-22 06:00
publikacja
2023-01-22 06:00

Autorzy raportu "Fundamenty przyszłości" oceniają, że wiodącymi trendami dla rynku deweloperskiego w perspektywie najbliższych pięciu lat będą m.in. wzrost znaczenia budownictwa modułowego i automatyzacji mieszkaniowej oraz inwestycje efektywne energetycznie.

Budownictwo modułowe czy automatyzacja mieszkaniowa. Co czeka rynek deweloperski?
Budownictwo modułowe czy automatyzacja mieszkaniowa. Co czeka rynek deweloperski?
fot. shootik / / Shutterstock

Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD), Skanska Residential Development Poland oraz firma 4CF przygotowały raport „Fundamenty przyszłości” prezentujący główne kierunki rozwoju rynku deweloperskiego w Polsce w perspektywie najbliższych pięciu lat. Inflacja, spowolnienie gospodarcze, kryzys energetyczny i wysokie ceny surowców, a także rosnące koszty zakupu i najmu mieszkań w pierwszych miesiącach roku - to najbardziej niekorzystne czynniki, które wpłynęły na pogorszenie rynkowej koniunktury w 2022 roku. Dodatkowo nie bez znaczenia dla kondycji branży był wybuch wojny w Ukrainie, w wyniku której nastąpiło zachwianie płynności łańcucha dostaw materiałów budowlanych i odpływ pracowników ukraińskiego pochodzenia.

Publikacja przedstawia tzw. foresight strategiczny i zawiera trzy średnioterminowe scenariusze dla rynku deweloperskiego na kolejne pięć lat. Foresight strategiczny dla tej branży to nowość na rynku. Do jego opracowania autorzy zaprosili blisko stu ekspertów różnych specjalizacji, m.in. sektora deweloperskiego, rynku nieruchomości, ekonomii, socjologii i władz lokalnych. Podczas czterech warsztatów przygotowawczych (koniunktura, społeczeństwo, środowisko, samorząd) wspólnie określili oni trendy istotne dla polskich firm, realizujących inwestycje budowlane. W efekcie zmapowanych tendencji powstało interaktywne badanie, polegające na podjęciu strategicznych decyzji istotnych dla prowadzenia działalności przez polskie firmy deweloperskie.

Na podstawie szczegółowej analizy zebranego materiału badawczego opracowano raport, w którym zostały przedstawione trzy średnioterminowe scenariusze: „doraźność”, „droga naprzód” oraz „dyscyplina”. Pod tymi hasłami kryją się wizje zmian w branży deweloperskiej w perspektywie do 2027 roku.

"Część wniosków, które niosą ze sobą scenariusze przyszłości, już dziś może stanowić inspirację do opracowania nowych projektów, poszukiwania nowych grup klientów oraz zmian w myśleniu o inwestycjach. Przedstawione w raporcie kierunki zakładają poprawę jakości życia w miastach, m.in. dzięki preferencyjnemu finansowaniu inicjatyw zgodnych z ideą zrównoważonego rozwoju. Mowa jest o innowacjach, które wpłyną na poprawę efektywności energetycznej i minimalizacji wpływu na środowisko. (...) Cieszymy się, że trend ten wybrzmiał, podobnie jak inne – związane choćby z rozwojem budownictwa modułowego czy większej automatyzacji i robotyzacji – które w najbliższych latach mają szansę wpłynąć na kolejne zmiany w naszej branży" – powiedział, cytowany w komunikacie prasowym, Bartosz Kalinowski, dyrektor zarządzający Skanska Residential Development Poland.

"W pierwszym scenariuszu pojawiają się ogólne obserwacje odnoszące się do najbliższych lat całej branży m.in. pod kątem ekologii, zmieniających się regulacji prawnych oraz postaw społecznych. Kolejny wskazuje, że na znaczeniu zyska budownictwo efektywne energetycznie, a kwestie środowiskowe nabiorą nowej rangi w obliczu rosnących cen energii i oddziałujących na miasta efektów zmian klimatycznych. Ostatni zakłada, że zmniejszanie skutków klęsk żywiołowych, niedoborów wody oraz mitygacja zmian klimatu to pilne potrzeby, a społeczne oczekiwania dotyczące reform znacząco wzrosną pod wpływem katastrof środowiskowych" - napisano w komunikacie prasowym.

"Dzięki opracowanym scenariuszom można założyć, że w 2027 roku swoją kontynuację będzie miał postęp w zakresie technologii budowlanych, wzrośnie znaczenie automatyki mieszkaniowej oraz będą rozwijać się eksperymentalne projekty brownfield (nadanie nowych funkcji dawnej infrastrukturze przemysłowej). Szansą na rozwój komercyjnego budownictwa mieszkaniowego powinno być zwiększenie dostępności działek za cenę wyższej jakości zabudowy i gospodarowania przestrzenią, a także motywowany ekonomią dialog pomiędzy stronami procesów inwestycyjnych. Mniej prawdopodobne są zaś znaczące innowacje w sektorze budowlanym, szeroko zakrojone programy rewitalizacji lub transformacji zdegradowanych przestrzeni miejskich czy głęboka zmiana polityki mieszkaniowej w Polsce" - dodano.

Eksperci podczas prezentacji raportu wskazali, że jednym z wyzwań dla deweloperów jest kwestia ekologii.

"Projektując dzisiaj, trzeba pomyśleć, jak będzie świat wyglądał kiedyś, jakie wyzwania będą w przyszłości. (...) Widzimy, że w kontekście aspektów środowiskowych to już się dzieje, deweloperzy w swoich projektach zawierają rozwiązania, które mają odpowiedzieć na potrzeby przyszłości" - powiedział Bartosz Kalinowski.

"Skala wyzwań jest wielka, ale będzie jeszcze większa dlatego, że jak mówimy o ESG i dostępie do finansowania, dojdą kolejne kryteria - praw pracowniczych, bezpieczeństwa, społeczne. (...) Liderzy muszą myśleć jak przekraczać i spełniać wymogi na miarę najwyższych wartości certyfikacji" - dodał Kacper Nosarzewski, partner w 4CF the Futures Literacy Company.

Kalinowski ocenił, że na te rozwiązania, które nie są jeszcze wymagane prawem, ale skutkują większą efektywnością energetyczną budynków, potrzebne są dodatkowe nakłady.

"Klienci doceniają, że mają to w budynkach. Nie wszyscy, a nawet większość, nie jest jeszcze gotowa, by za to płacić. W przypadku Skanska odbywa się to kosztem zmniejszenia marży, ale jest to kierunek, w który wierzymy" - dodał.

Zdaniem ekspertów wzrastać będzie znaczenie finansowania rynkowego powiązanego z celami środowiskowymi i społecznymi, a certyfikacje będą zyskiwać na popularności.

"Pamiętam rok 2008, kiedy w budownictwie biurowym zaczęła się dyskusja o sensie certyfikacji (...). Mniej więcej w 2013 r., kiedy opadł kurz po kryzysie finansowym, nie było poważnego inwestora, który chciałby kupić budynek biurowy bez certyfikatu. W przypadku budynków mieszkaniowych nie spodziewam się takiej dynamiki, mamy też inny rodzaj klienta - większość to klienci indywidualni. Ale pojawiają się inwestorzy instytucjonalni, którzy patrzą na ten aspekt, mają oczekiwania i myślę, że to dobry bodziec, by certyfikację stosować, bo jest obiektywnym kryterium, czy inwestycja jest ekologiczna" - powiedział Kalinowski.

W kontekście rosnącej popularności prefabrykatów i budownictwa modułowego Nosarzewski powiedział, że w warunkach presji czynników makroekonomicznych pozwalają one na budowę mniej pracochłonną i tańszą.

"Potrzebujemy dużo większej bazy produkcji tych wyrobów, żeby zmniejszać odległości, na które są transportowane" - dodał.

Jak oceniła jednak przewodnicząca rady PZFD Dorota Jarodzka-Śródka, jeśli jest luka, to rynek reaguje i także deweloperzy mogą otwierać sami lub we współpracy zakłady prefabrykacji, bo widzą w tym przyszłość i oszczędność.

"Wydaje się, że kierunek, w którym poszły kraje - głównie skandynawskie, ale i europejskie - jest właściwy i pożądany" - dodała.

Zdaniem przewodniczącej rady PZFD w obszarze rozwoju rynku najmu wydaje się, że dopiero zmierzamy do normalności europejskiej, gdzie liczba mieszkań na wynajem często przewyższa liczbę mieszkań własnościowych.

"To jest naturalny trend, który pozwala bardziej elastycznie dostosowywać mieszkanie do swoich potrzeb (...). Sposób myślenia najmłodszego pokolenia to aprobuje" - powiedziała Jarodzka-Śródka.

Pytana o spadek sprzedaży liczby mieszkań i perspektywy na kolejne miesiące oceniła, że skutki będą widoczne dopiero za jakiś czas.

"Jesteśmy w takim momencie, ze względu na wysoką inflację, że rynek deweloperski prawie stanął - inwestorzy albo kończą rozpoczęte budowy, a jeśli mają rozpocząć nowe budowy, to mierzą siły na zamiary patrząc kto będzie potencjalnym klientem (...). Sprzedaż spadła bardzo mocno, w zależności od segmentu, ale ogólnie mówi się, że to 40 proc." - powiedziała.

"Inwestycje, które się nie rozpoczęły - skutki tego zobaczymy za dwa lata, bo cykl budowy, projektowania, oddawania do użytkowania jest długi. Będzie mowa nie o spadku sprzedaży, bo klienci nie kupują, ale o spadku sprzedaży, bo nie będzie co sprzedawać" - dodała.

Wskazała, że do ożywienia sprzedaży mogą przyczynić się m.in. legislacja czy specjalne programy, jak np. Pierwsze Mieszkanie.

"W Polsce mieliśmy parę programów rządowych, mieliśmy też ulgę na wynajem - każdy z tych elementów powodował pewną stymulację rynku. I na to liczymy, bo obecna sytuacja jest mocno kryzysowa i rozchwiana w jednym kierunku, a różnorodność rynku i klienta, dla którego chcemy budować, jest podstawą" - powiedziała Jarodzka-Śródka. 

doa/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
MINI pełne przygód.

MINI pełne przygód.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
vacarius
Idzie wojna może nawet atomowa a oni dalej stawiają bloki do góry zamiast robić podziemne? Chętnie bym kupił mieszkanie w pod ziemią. Niech takie robią.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki