REKLAMA
ASY BANKIERA 2026

Błędne koło???

Jacek Maliszewski2001-04-11 12:36
publikacja
2001-04-11 12:36

Błędne koło???

Nasz Rząd skupuje na rynku własny dług, który występuje pod postacią obligacji Bradyego. Obligacje te powstały poprzez zamianę długu rządowego wobec banków zagranicznych. W ten sposób ustanowiono standard pozwalający na handel naszym długiem na rynku wtórnym. Jeśli cena takiego długu spadnie znacząco poniżej jego wartości nominalnej (przykładowo można kupić obligację dającą prawo do ściągnięcia długu w wysokości 100 dolarów, płacąc za nią 80 złotych - to wielkie uproszczenie oczywiście), to często się zdarza, iż taki dłużnik sam wykupuje własny dług. Lepiej bowiem wydać 80 dolarów niż 100. Jedyny problem to to, że 80 dolarów trzeba zapłacić już w chwili zakupu takich obligacji, a 100 dolarów długu przypisanego do takiej obligacji można spłacić za kilka-kilkanaście lat. Obecnie w kasie państwowej wygospodarowano wolne środki i zdecydowano się właśnie na ściągnięciu z rynku części obligacji Bradyego celem ich umorzenia. Niby wszystko ładnie i pięknie.... Ja jednak lubię drążyć tematy dokładniej. Decyzja Rządu o wykupie naszego długu byłaby jak najbardziej chwalebna, gdyby nie jeden mały szczegół. W tym samym bowiem czasie, gdy z rynku znikaj.ą obligacje Bradyego, pojawiają się nowe obligacje, ale już emitowane w Polsce (pięcioletnie, dwuletnie, itp...). Nowo emitowane obligacje sprzedają się na przetargach z rentownością przekraczającą 12-15% (w zależności od terminu wykupu tych obligacji). Jak wiemy na nasze obligacje skarbowe ma wielki apetyt kapitał zagraniczny, o czym świadczą olbrzymie nadsubskrypcje podczas kolejnych przetargów na nie. Innymi słowy wygląda to tak:
Rząd wykupuje obligacje Bradyego. Wcześniejszy posiadacz takich obligacji po odsprzedaniu ich naszemu Rządowi uwalnia gotówkę. Gotówkę tę następnie kieruje do Polski, by kupić nasze obligacje na przetargach. Rząd sprzedając obligacje na przetargach uzyskuje środki, które może następnie przeznaczyć na wykup obligacji Bradyego. Koło się zamyka. Za jakiś czas zniknie zadłużenie zagraniczne, ale w to miejsce pojawi się krajowy dług publiczny. nie wiem, czy ta decyzja jest do końca przemyślana. Czy nie lepiej spłacać niskie kupony odsetkowe od obligacji zagranicznych niż wysokie kupony od naszych obligacji krajowych? Co prawda istnieje jeszcze ryzyko kursowe. Jednak działania RPP sprzyjają takiemu zamykania koła dla inwestorów zagranicznych. Nazwę może rzecz po imieniu. Dla mnie jest to nic innego jak odsysanie kapitału z Polski ;-)
 
Dobra mam nadzieje, że nie nadepnąłem na odcisk....
 
Dziś odbędzie się posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Część banków inwestycyjnych przewiduje obniżenie stóp o 25 punktów bazowych. Rynek międzybankowy nie podziela jednak tego optymizmu. Kształt krzywej FORWARD jest bardzo płaski, co oznacza brak oczekiwań na obniżkę stóp w ciągu najbliższych 2 miesięcy. Inaczej jest w przypadku rynku lokat dolarowych. Tutaj oczekiwania na obniżkę stóp są dużo większe.
 
U nas po jednodniowej zwyżce ceny pieniądza, poziomy indeksów WIBOR wróciły do tendencji spadkowej. Z niecierpliwością czekam na jakieś większe wahnięcie stóp w dół. Z rozrzewnieniem wspominam czasy sprzed kilkunastu miesięcy, gdy stawki WIBOR oscylowały w okolicach 13%. Teraz jest to kilka punktów procentowych wyżej niestety, przez co kredyty gospodarcze oparte o indeksy WIBOR są nadal drogie. Ale głowa do góry. Stopy musza wkrótce spaść mocniej, niż się wszystkim wydaje. Nie wierzę w to, aby RPP dalej była tak nieugięta w swym dążeniu do utrzymania stóp na tak wysokich poziomach jak teraz. Zagranica też to czuje i stąd tak olbrzymi napływ kapitału na kolejne przetargi. Źle to się kiedyś skończy. Ale póki co cieszmy się tanimi dolarami i markami ;-) (JM)
 
 
Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki