REKLAMA

Białoruś pobiera podatek od "darmozjadów"

2016-02-01 17:47
publikacja
2016-02-01 17:47

Niepracujący Białorusini dobrowolnie zgłaszają się do płacenia tak zwanego podatku dla darmozjadów. To efekt wprowadzenia w ubiegłym roku w życie dekretu prezydenta Białorusi "o zapobieganiu społecznemu pasożytnictwu".

Już 107 mieszkańców Mińska wniosło opłatę w związku z nieprzepracowaniem w ciągu roku wymaganej liczby dni, zwaną popularnie podatkiem od pasożytnictwa - powiadomił w poniedziałek przedstawiciel białoruskiego Ministerstwa Podatków Andrej Sabaleuski.

Zgodnie z dekretem prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki o zapobieganiu pasożytnictwu społecznemu obywatele Białorusi oraz cudzoziemcy mieszkający w Białorusi na stałe, którzy od 1 stycznia 2015 r. nie uczestniczyli w finansowaniu wydatków państwowych lub uczestniczyli w nim mniej niż 183 dni kalendarzowe w roku, są zobowiązani do wniesienia opłaty wysokości 4,2 mln rubli białoruskich (868 zł).

Osoby, które nie wniosą opłaty, będą karane grzywną oraz aresztem, a także obowiązkiem prac społecznych.

Do inspekcji podatkowej Mińska zgłosiło się w zeszłym roku i w styczniu bieżącego roku 267 osób, które zadeklarowały, że nie uczestniczyły w finansowaniu wydatków państwowych przez 183 dni. Zlecono im zapłacenie w sumie 779,3 mln rubli białoruskich (150 tys. zł).

107 osób już dokonało wpłaty na sumę 315,3 mln rubli (60 tys. zł).

W połowie stycznia przekazano do administracji prezydenta 10 tys. podpisów przeciw dekretowi o zapobieganiu pasożytnictwu społecznemu. Były one zbierane przez trzy miesiące przez działaczy Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej (Hramada).

Według wiceszefa partii Ihara Barysaua ten dekret jest antykonstytucyjny. Prowadzi do tego, że ludzie faktycznie płacą podatek za mieszkanie w swoim kraju" - oświadczył. Zdaniem działaczy dekret uderza nie tylko w niezarejestrowanych bezrobotnych, ale przede wszystkim w gospodynie domowe, a także niezależnych pracowników.

Łukaszenka podkreślił rok temu, że 0,5 mln osób w wieku produkcyjnym nie pracuje i nie płaci podatków, ale korzysta z bezpłatnej opieki medycznej i edukacji, jak również opłaca usługi komunalne i transport po cenie subsydiowanej przez państwo.

"Darmozjady, nieroby powinny pracować. Kto nie płaci podatków, powinien płacić. To normalna, cywilizowana zasada" - podkreślił.

Oficjalnie bezrobocie na Białorusi wynosi obecnie 1 proc., wynika to jednak z faktu, że za bezrobotnych uznaje się tylko osoby, które zarejestrowały się jako bezrobotne. Tymczasem wielu ludzi rezygnuje z procedury rejestracji, gdyż jest ona dość skomplikowana i wymaga, by osoba ubiegająca się o zasiłek wykonywała prace społeczne, a ponadto sam zasiłek jest bardzo niski - wynosi równowartość 30-40 zł.

PAP/IAR

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (34)

dodaj komentarz
~Pisko
Na Białej Rusi bezrobocie wynosi O% a Polsce 10% w 2015 a w 1991 wynosiło 16% czyli przez 25 lat mamy spadek bezrobocia o 6% przy emigracji 3,4mil osób
~lkjlk
jestem darmozjadem i jestem z tego dumny naprawdę :)
notabene - ciekawi mnie tok braku rozumowania tego człeka, bo niby z czego ci ludzie mają zapłacić podatek skoro nic nie mają? proponuję opodatkować bezdomnych podatkiem od bezdomności.
~kupoa
Cicho siedz, jeszcze pisowcy nasz zaszalamachuja i wprowadza taki podatek od bezdomnosci, do tego katastralny, od deszczu i od powierzchni zielonej i asfaltu. Tak bedzie. Wszystko opodatkuja.
~endi
pomysł świetny , jak bezdomny nie zapłaci podatku od bezdomności to go zapuszkują i problem bezdomności znika ... :)
~mk odpowiada ~kupoa
Od deszczu już jest podatek - przynajmniej w Poznaniu - firma wodociągowa AQUANET go pobiera!
~ee odpowiada ~mk
W mnóstwie miejscowości jest

opłaty za odprowadzanie ścieków opadowych
Nie istnieje podatek od deszczu, jest opłata za usługę..!” i podkreślał, że „żaden zapis Konstytucji RP nie zmusza podmiotu gospodarczego do nieodpłatnego świadczenia usług”
ważna jest kampania edukacyjna dla całego społeczeństwa,
W mnóstwie miejscowości jest

opłaty za odprowadzanie ścieków opadowych
Nie istnieje podatek od deszczu, jest opłata za usługę..!” i podkreślał, że „żaden zapis Konstytucji RP nie zmusza podmiotu gospodarczego do nieodpłatnego świadczenia usług”
ważna jest kampania edukacyjna dla całego społeczeństwa, także jeśli chodzi o wyplenienie z języka określenia „podatek za deszcz”.
~endi
Darmozjady wszystkich krajów łączcie się !
~max90
Łukaszenka w końcu powinien przeprowadzić denominację rubla białoruskiego i obciąć te 4 zera. No chyba że ludzie przyzwyczaili się do tego że są milionerami.

~-Roman
Denominacja w Białorusi odbędzie się 1 lipca 2016 r.
~Wody
Nie jestem jakimś wielkim fanem białoruskiego reżimu, ale tu ma rację.
Jak ktoś jest nierobem to powinien ponosić tego konsekwencje, a nie dostawać 1000 Euro miesięcznie za, na przykład gwałcenie kobiet.

Powiązane: Białoruś

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki