Marek Belka stracił wpływy w Radzie Polityki Pieniężnej – tak twierdzą anonimowi informatorzy Bloomberga. Powodem ma być afera taśmowa i ujawnione pięć miesięcy temu nagrania, m.in. z udziałem prezesa NBP.



Agencja powołuje się na informacje z trzech źródeł. Według nich, Belka po ujawnieniu nagrań stracił siłę oddziaływania na Radę. Jeden z najbardziej zaatakowanych na taśmach, Jerzy Hausner, ma dziś nawet nie spoglądać na prezesa NBP podczas posiedzeń. Bloomberg opisuje obecną sytuację w RPP jako „emocje walczące z ekonomią”.
Peter Attard Montalto - strateg Nomura International w Londynie którego wypowiedź cytuje agencja - uważa, że doszło do całkowitego załamania normalnej roli przewodniczącego, co jest spowodowane stopniem animozji we władzach monetarnych. „To niebezpieczne, że Belka nie kontroluje i nie wywiera wpływu na RPP. Jej ruchy są wynikiem kapryśnych decyzji poszczególnych członków, a nie kondycją gospodarki” – powiedział z kolei Michał Dybuła z BNP Paribas, cytowany przez Bloomberga.
Przypomnijmy, że ostatnia zmiana stóp procentowych miała miejsce w październiku, kiedy to Rada obniżyła stopę referencyjną o 0,5 p.p. do 2%, stopę lombardową o 1 p.p. do 3%, stopę redyskonta weksli o 0,5 p.p. do 2,25%. Stopa depozytowa pozostała bez zmian na poziomie 1%.
Według harmonogramu posiedzeń RPP, następne posiedzenie odbędzie się 2-3 grudnia. Kilka dni temu Belka w wywiadzie dla „Wall Street Journal” wspomniał, że „wciąż jest przestrzeń do cięcia stóp procentowych”.
Marcin Surowski























































