Bank Anglii, podobnie jak inne duże banki centralne przyjął postawę wyczekiwania, aby z lepszej perspektywy ocenić skutki ataku USA i Izraela na Iran na gospodarkę i wzrost cen, przez co na marcowym posiedzeniu nie zmienił stóp procentowych. Uwagę zwracała jednogłośna decyzja, która pierwszy raz od dłuższego czasu nie wymagała decydującego głosu szefa Banku Anglii.


Komitet Polityki Monetarnej (MPC) Banku Anglii zdecydował się pozostawić referencyjną stopę procentową na poziomie 3,75 proc. na marcowym posiedzeniu. Decyzja zapadła jednogłośnie, czyli dziewięciu członków opowiedziało się za jej utrzymaniem na dotychczasowym poziomie.
Decyzja była prognozowana przez ekonomistów wobec ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Wcześniej jednak prognozy mówiły o możliwym cięciu stóp na marcowym posiedzeniu MPC w ramach spodziewanych w tym roku dwóch obniżek o łącznie 50 pb. Wybuch wojny sprawił, że teraz ekonomiści ankietowali przez Reutersa, uznali nawet możliwość podwyżki stóp, jako wysoce prawdopodobną w perspektywie do listopada br.
Większość analityków uważa, jednak że biorąc pod uwagę kruchy stan gospodarki Wielkiej Brytanii, bardziej prawdopodobna jest dłuższa przerwa dotycząca zmian stóp procentowych Banku Anglii niż zwrot Komitetu Polityki Pieniężnej w stronę podwyżek. Decyzja wpisuje się w narrację innych dużych banków. W środę stóp nie zmienili Fed i Bank Kanady, w czwartek ze zmianą wstrzymali się bankierzy z Japonii (choć tam wchodziła w grę podwyżka), Szwajcarii i Szwecji. Tego samego oczekuje się od EBC o godzinie 14.15.
Trudne położenie Banku Anglii
Od czasu poprzedniej decyzji Banku Anglii, oficjalne dane pokazały, że inflacja CPI w styczniu spadła do 3% w ujęciu rocznym z 3,4% w grudniu. Co z tego, skoro w następnych miesiącach będzie naznaczona wzrostem cen paliw i energii w efekcie wojny na Bliskim Wschodzie, która przekłada się na wzrost cen w całej gospodarce. Proinflacyjne działa także wzrost płac na poziomie 4,2%, który nadal jest zbyt wysoki.
Położenie Banku Anglii nie jest łatwe, bo stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii utrzymała się na poziomie 5,2%, jaki odnotowano w grudniu, co jest najwyższym poziomem od prawie pięciu lat. Z kolei dane brytyjskich statystyków wykazały zerową dynamikę wzrostu produktu krajowego brutto w styczniu w porównaniu ze wzrostem o 0,1% w grudniu. Przy czym analitycy tłumaczyli, że gorsze od prognoz dane (zakładano wzrost o 0,25) mogły być następstwem sztormu Goretti i przerw w dostawie wody w hrabstwie Kent, co zmusiło niektóre przedsiębiorstwa do zamknięcia.
Szef banku nie musiał decydować
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, dotyczący wyniku głosowań nad decyzją Banku Anglii przez członków MPC. Poprzednie trzy głosowania kończyły się stosunkiem głosów 5 do 4 z decydującym głosem szefa Banku Anglii Andrew Baileya. Tym razem decyzja o pauzie została przyjęta jednogłośnie, także przy poparciu szefa banku, który przed atakami USA i Izraela na Iran twierdził, że obniżka stóp procentowych w marcu jest „otwartą kwestią”.
Było to drugie posiedzenie MPC w tym roku. W lutym Komitet także nie zmieniał stóp. Z kolei w 2025 r. Bank Anglii podjął cztery decyzje (w lutym, maju, sierpniu i grudniu) o cięciu stóp procentowych (łącznie o 100 pb.). W 2024 r. były dwie obniżki (w sierpniu i w listopadzie) o łącznie 50 pb. Wcześniej przez blisko rok koszt kredytu w Zjednoczonym Królestwie utrzymywany był na wysokości 5,25 proc. - czyli najwyżej od 2007 roku.
Podsumowując, w tym cyklu Bank Anglii ściął stopy o 150 pb oraz we wrześniu 2025 r. podjął decyzję o redukcji portfela obligacji rządowych, czyli zmniejszeniu tempa programu zacieśniania ilościowego (QT). Następna decyzja Banku Anglii zaplanowana jest na 30 kwietnia.
























































