Bank Rezerw Australii zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopę procentową do rekordowo niskiego poziomu 1%. Ta pierwsza od trzech lat obniżka ceny pieniądza ma uratować gospodarkę przed recesją i wyśrubować rekord świata w „bezrecesyjności”.
Taka decyzja była powszechnie oczekiwana przez rynek i ekonomistów. RBA obniżył stopę gotówkową o 25 pb., do zaledwie 1%. To druga z rzędu obniżka kosztów kredytu w kraju kangurów. To także najniższa wartość w historii Australii. Przez ostatnie 30 lat średnia stopa procentowa w RBA wyniosła 4,4%.
W przeszłości kraj z antypodów wyróżniał się stosunkowo wysokimi jak na kraj rozwinięty stopami procentowymi. Dopiero w 2012 roku RBA obniżył oprocentowanie poniżej 3%, podczas gdy w Europie, Japonii, Kanadzie czy USA już w 2008 roku cena pieniądza została sprowadzona w okolice zera.
- Złagodzenie polityki monetarnej ma na celu podtrzymanie wzrostu zatrudnienia i dostarczenie większej pewności, że inflacja będzie zbieżna ze średnioterminowym celem – napisano lipcowym komunikacie RBA.
Ostatnie kwartały przyniosły spowolnienie w australijskiej gospodarce. W pierwszych trzech miesiącach 2019 roku dynamika PKB obniżyła się do 1,3% względem ok. 2% notowanych w roku ubiegłym. Równocześnie inflacja CPI wyhamowała do 1,3%, osiągając najniższą wartość od trzech lat. Cel inflacyjny RBA wynosi 2%.
Australia walczy o uniknięcie pierwszej od blisko 30 lat recesji. Kraj kangurów odnotował 111. kwartał bez tzw. technicznej recesji, definiowanej jako dwa następujące po sobie kwartały spadku PKB. Po raz ostatni tak rozumiana recesja w Australii zdarzyła się na początku 1991 roku. To najdłuższa bezrecesyjna seria wśród wszystkich krajów rozwiniętych zrzeszonych w OECD od zakończenia II wojny światowej. Drugie miejsce w tym zestawieniu zajmuje Polska.
KK/MZ
























































