Szef MSZ Turcji Hakan Fidan oświadczył w czwartek, że jego kraj nie wyśle do Arabii Saudyjskiej wojsk, które miałyby prowadzić działania ofensywne. Podkreślił, że sojusz z Arabią Saudyjską i Pakistanem ma charakter obronny. Fidan dodał, że Turcja rozważa, jak pomóc Saudyjczykom, walczącym z jemeńskimi rebeliantami Huti.


Turcja i Pakistan szybko rozmieszczą swoje siły w Arabii Saudyjskiej w ramach sojuszu — ogłoszono w poniedziałek po spotkaniu przedstawicieli tych państw. Nie podano jednak szczegółów i terminów.
Ankara wyśle głównie siły obronne i wsparcie techniczne — napisała w czwartek agencja Reutera, powołując się na źródła.
Pakistańskie myśliwce uczestniczą już wa atakach na Huti - przekazał z kolei w środę dziennik „New York Times”, powołując się na anonimowego urzędnika z Pakistanu. Władze w Islamabadzie powiadomiły, że kontyngent z tego państwa został wysłany do Arabii Saudyjskiej, ale nie potwierdziły, że już uczestniczy w walkach.
Pakistan od wielu lat utrzymywał obecność militarną w Arabii Saudyjskiej, a w tym roku jeszcze ją zwiększył.
Trzy państwa podpisały 7 sierpnia w Mekce pakt obronny. Nie ogłoszono publicznie jego tekstu, ale według oficjalnych komunikatów umowa zawiera zapis, że atak na jednego członka sojuszu jest atakiem na wszystkich.

Turecka pomoc wojskowa dla Rijadu obejmie m.in. systemy obrony powietrznej, ale będzie prowadzona w ramach współpracy dwustronnej, ponieważ parlament w Ankarze jeszcze nie ratyfikował tej umowy — zaznaczyły źródła Reutersa.
Trzy państwa tworzące porozumienie mekkańskie dysponują różnymi atutami: Arabia Saudyjska - kapitałem, należąca do NATO Turcja - rozwiniętym przemysłem obronnym, a Pakistan - liczną armią i bronią jądrową.
W ostatnich tygodniach doszło do największego od 2022 r. wzmożenia walk w wojnie domowej w Jemenie. Wspierani przez Iran Huti walczą tam z siłami rządowymi, które cieszą się poparciem politycznym i militarnym Arabii Saudyjskiej. Konflikt w Jemenie nakłada się na wciąż nierozstrzygniętą wojnę USA z Iranem.
Huti nie tylko prowadzą walki wewnątrz Jemenu, ale dokonują też ataków na cele w Arabii Saudyjskiej, uderzając m.in. w infrastrukturę naftową czy lotniska. (PAP)
adj/ rtt/





























































