Afrodyta pokiereszowana. Cypr rok po kryzysie

analityk Bankier.pl

Rok po wybuchu kryzysu na Cyprze kraj ten wciąż znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Jednocześnie prawdopodobieństwo powtórki scenariusza z Wyspy Afrodyty jest większe niż kiedykolwiek.

Wprawdzie geograficznie Cypr należy do Azji, jednak nikogo nie trzeba przekonywać o związkach Wyspy Afrodyty z europejskim kręgiem cywilizacyjnym. Z tego względu tym większy szok wywoływał sposób, w jaki postanowiono zażegnać cypryjski kryzys – w końcu bezczelnie po pieniądze z kont obywateli sięgał nie satrapa z republiki bananowej, tylko demokratyczny rząd państwa należącego do UE. (Tu dygresja – casus Cypru przydał się Donaldowi Tuskowi, ponieważ pół roku później skok na OFE częściej nazywano na Zachodzie „drugim Cyprem”, aniżeli „rabunkiem po polsku”).

Przed rokiem prawdziwą twarz straciły także instytucje międzynarodowe, które z niespotykaną wcześniej stanowczością naciskały na Nikozję. Podczas gdy na „ratowanie Grecji” (czyt. wykup greckich obligacji od niemieckich czy francuskich banków) Unia wyłożyła kilkaset miliardów euro, Cypr został przeczołgany w zamian za „marne” 10 miliardów. Nie brakowało głosów, że Bruksela w ten sposób odpłaciła się za wcześniejszy flirt Nikozji z rosyjskimi oligarchami, dla których Cypr był bramą do Europy. Wyspa stanowiła także poligon doświadczalny dla testowania reakcji społeczeństwa na zamknięcie banków czy wprowadzenie kontroli kapitału.

Raj utracony

Konsekwencje sięgnięcia po depozyty przekraczające 100 tys. euro (100% konfiskaty w banku Laiki, 47,5% w Bank of Cyprus) sprawiają, że analiza europejskich danych makroekonomicznych od roku nie zaskakuje w jednej kwestii. Niemal we wszystkich zestawieniach na szarym końcu znajduje się Cypr. W 2013 r. produkcja przemysłowa spadła o 12,8%, sprzedaż detaliczna o 6,1% (w tym sprzedaż samochodów o 29,6%!), bezrobocie wystrzeliło do 17,2% (40,3% wśród młodych!), dług wzrósł z 84% do 109% PKB, a deficyt handlowy do 3,2 mld dolarów… W efekcie gospodarka kraju skurczyła się o 5,5% i wszystko wskazuje na to, że niechlubne miano europejskiej „czerwonej latarni” zachowa także w tym roku.

W opłakanym stanie wciąż znajduje się epicentrum kryzysu, czyli cypryjski sektor bankowy. W styczniu 2014 r. banki na Cyprze posiadały w depozytach 46,9 mld euro – o 31% mniej niż przed rokiem. Na skutek cięć i reorganizacji firmy z branży finansowej zwolniły setki pracowników oraz sprzedały zagraniczne oddziały. Końca chudych czasów nie widać – rok po wybuchu kryzysu tzw. „zagrożone kredyty” stanowią wciąż 42,3% portfela banków komercyjnych, co sprawia, że władze wciąż muszą bacznie patrzeć na stabilność krajowego sektora finansowego.

W świetle wszystkich tych faktów trudno się dziwić, że aż 72% Cypryjczyków uważa, że następny rok będzie jeszcze gorszy od minionego. Co ciekawe, jak wynika z badania Eurobarometru, co drugi mieszkaniec Republiki Cypru uważa, że jest obywatelem UE drugiej kategorii, a tylko co piąty deklaruje, że ufa wspólnocie.

Cypryjski poligon

Od początku cypryjskiego kryzysu wiadomo było, że będzie miał on dwa wymiary – lokalny i europejski. W tym kontekście rozwiązania prawne przyjęte przez państwa Unii przyćmiewają nawet największy dramat ekonomiczny i pogorszenie standardu życia samych Cypryjczyków, którzy stanowią zaledwie 0,2% populacji UE.

Cypryjski eksperyment powiódł się na tyle dobrze, że w ramach odchodzenia od strategii „too big to fail” władze UE postanowiły od 2016 r. usankcjonować proceder sięgania po oszczędności klientów w celu ratowania banków. Wprawdzie depozyty powyżej 100 tys. euro mają być naruszane dopiero w ostatniej kolejności – najpierw straty poniosą akcjonariusze czy obligatariusze – jednak sam fakt zapisania takiej możliwości w unijnym prawie mówi o europejskim systemie finansowym tylko jedno – „król jest nagi”, a wszystko, co słyszeliśmy w ostatnich latach trzeba zrewidować. Innymi słowy, dzięki przypadkom Grecji i Cypru, studenci ekonomii gromkim śmiechem reagują już nie tylko na zapisaną w starych podręcznikach tezę o „wolnych od ryzyka obligacjach państwowych”, ale i na wzmianki o pełnym bezpieczeństwie depozytów bankowych.

Co dalej?

W ciemnym tunelu, w którym znalazł się Cypr jest nie jedno, ale dwa światełka. Pierwszym z nich jest perspektywa zjednoczenia podzielonej od 40 lat wyspy. W lutym wznowiono negocjacje z uznawaną jedynie przez Turecką Republiką Cypru Północnego. Wprawdzie północna część wyspy jest biedniejsza od południowej, jednak pokojowe zburzenie muru dzielącego Nikozję pomogłoby Republice Cypru unormować stosunki polityczne i gospodarcze z najważniejszym graczem regionu czyli Turcją.

Drugim światełkiem są odkryte niedawno u wybrzeży wyspy złoża gazu. Do pola gazowego nazwanego imieniem Afrodyty prawa roszczą sobie oba państwa cypryjskie, co sprawia, że chcąc wzbogacić się na eksploatacji surowca będą zmuszone ze sobą współpracować. Problemem są też środki potrzebne na budowę infrastruktury wydobywczej oraz eksportowej, których cypryjski rząd szuka u inwestorów z całego świata, z Amerykanami i Chińczykami na czele.

Po Islandii i Irlandii, Cypr jest kolejną wyspą, której mieszkańcy muszą porzucić kuszący szybkim zarobkiem świat inżynierii finansowej i wrócić do bardziej tradycyjnych zawodów. Jak nie raz pokazało życie, dobrobyt bierze się z pracy, a nie z obsługiwania optymalizacji podatkowej i rozdęcia wysoce niestabilnego sektora bankowego do siedmiokrotności PKB.

Finansowane zagranicznym kapitałem lata tłuste to już przeszłość i oby okazało się, że „mądry Cypryjczyk po szkodzie”, ponieważ - w przeciwieństwie do mitycznej Afrodyty – rozsądek gospodarczy sam z siebie z piany morskiej się nie wyłoni.

Michał Żuławiński
Bankier.pl

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~Mietek

Nie w "ciemnym tunelu", a w d*pie są Cypryjczycy. Zresztą my też tam będziemy, patrząc na to co wyprawia PiS.

! Odpowiedz
0 0 ~ZNAWCA TEMATU

CYPR!!! CALA EUROPA JEST CHORA JEDNI MAJA GRUZLICE JAK CYPR, GRECJA CZY HISZPANIA INNE Z KOLEI ZAPALENIE PLUC JAK ITALIA, POTRTUGALIA , IRLANDIA ., FRANCJA I UK [MILIARDY ROSJI] TEZ DOSTALY ZADYSZKI JEDYNIE NIEMCY [ PROSPERUJA I TEN ZWIAZEK PODTRZYMUJA - TYLKO JAK DLUGO!!! POZOSTALI BALANSUJA NA LINIE W TYM EU-CYRKU!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~endi

Amberyzacja świata postępuje ...

! Odpowiedz
0 0 ~ech ty ty

To do zobaczenia na Cyprze pesymisto. Skoro tak Ci zle to co tu jeszcze robisz... lec sobie na 100 razy lepszy Cypr i niech tam sluchaja Twojego biadolenia... ech ty ty

! Odpowiedz
0 1 ~Ed234

W POGRAZONEJ CYPRYJSKIEJ GOSPODARCE JEST LEPIEJ NIZ W POLSKIEJ.
A ZYJE SIE NA CYPRZE 100RAZY LEPIEJ NIZ POLSCE

!
Rozlicz PIT za 2017
szybko i bez błędów

Darmowy program
PIT 2017

e-pity logo
Copyright 2009-2017 e-file sp. z o.o. sp. k.

GPW: największe wzrosty i spadki

KREZUS 2,25 16,0%
STAPORKOW 3,54 10,6%
NANOGROUP 4,47 9,0%
MEGARON 11,50 -20,7%
ALMA 0,29 -14,7%
GRAVITON 0,65 -14,5%
Akcje: 145 wzrosło, 179 spadło, 93 bez zmian.
Wolumen: 53 065 960 akcji, obrót: 1 218 381 653 zł
Aktualizacja: 2018-01-23 17:04:59
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl