Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek podczas wiecu wyborczego w Kansas nowy program wsparcia rolników w sezonie żniwnym. W jego ramach mają oni otrzymać 8 mld dol. pomocy na częściowe pokrycie kosztów oleju napędowego.


Trump ogłosił, że nowy program wsparcia uruchomi ministerstwo rolnictwa. Zapowiedział, że w przypadku wygranej Republikanów w listopadowych wyborach do Kongresu władze przeznaczą jeszcze więcej środków na pomoc rolnikom.
Ponownie zapewnił też, że ceny paliw gwałtownie spadną, gdy tylko zakończy się wojna z Iranem, co, jak stwierdził, „nastąpi bardzo szybko".
To kolejna decyzja dotycząca cen i dostępności diesla podjęta przez Trumpa w ostatnim czasie. Cena benzyny i oleju napędowego, używanego m.in. przez rolników i w transporcie kolejowym, jest ważnym tematem przed listopadowymi wyborami do Kongresu, w których Republikanie walczą o utrzymanie większości w obu izbach.
Na początku października Trump podpisał rozporządzenie, pozwalające wszystkim kierowcom kupować barwiony olej napędowy zwolniony z podatku. Kilka dni później, 9 października, prezydent USA ogłosił, że porozumiał się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy.

Prezydent utrzymuje, że za wzrost cen paliw w USA nie odpowiada sytuacja w cieśninie Ormuz, lecz atakowanie przez Ukrainę rosyjskich rafinerii oraz zamykanie rafinerii w stanach rządzonych przez Demokratów.
Przed wybuchem wojny z Iranem średnia cena oleju napędowego w USA wynosiła 3,81 dol. za galon. We wrześniu przekroczyła po raz pierwszy 6,50 dol.
Jak wynika z sondażu Reuters/Ipsos, poparcie dla prezydenta USA spadło do rekordowo niskiego poziomu i wynosi 31 proc.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/wr/



























































