Deficyt w budżecie państwa na 2026 r. może wynieść 290-300 mld zł - pisze w czwartek „Puls Biznesu”. Według gazety Ministerstwo Finansów wstrzymało prezentację części propozycji rozwiązań podatkowych na przyszły rok, ponieważ rząd obserwuje poczynania prezydenta.


Jak przypomina gazeta, rząd na stole położył już kilka rozwiązań, mających przyspieszyć wychodzenie z wysokiego deficytu, w tym zmiany opodatkowania banków. W sumie wszystkie zaprezentowane zmiany miałyby dać 10 mld zł.
„Puls Biznesu” powołując się jednak na źródła w kręgach rządowych podkreśla, że plany MF były dużo szersze, np. wśród rozważanych opcji była podwyżka opłaty od „małpek”, czyli sprzedaży wysokoprocentowego alkoholu w małych opakowaniach.
Prezentacja innych rozwiązań została wstrzymana, ponieważ rząd bacznie obserwuje zachowanie prezydenta Karola Nawrockiego, który na środowej Radzie Gabinetowej wyraźnie podkreślił, że sprzeciwia się propozycjom podwyżek podatków, przygotowanym przez rząd na przyszły rok - pisze gazeta. „Trzeba się zastanowić, czy warto przedstawiać pomysły, które nie mają szansy obowiązywać” - cytuje „Puls Biznesu” swoje źródło z kręgów rządowych.
Przestrzeń do wzrostu wpływów budżetu przez poprawę ściągalności podatków niewielka
"Nie dostrzegamy istotnej przestrzeni dla zwiększenia wpływów budżetowych za sprawą poprawy ściągalności podatków – efektywne stopy opodatkowania wskazują na relatywnie wysoką ściągalność podatków w ostatnich latach"- oceniają w porannym raporcie ekonomiści Banku Pekao.
"Jednocześnie dostrzegamy pewną przestrzeń na ograniczenie deficytu związaną z faktem, że w 2026 r. – inaczej niż w br. – nie zapadają duże serie obligacji BGK/PFR, co może pozwolić na zmniejszenie deficytu o ponad 30 mld PLN względem tegorocznego" - dodają. (PAP Biznes)
pat/ ana/
wkr/ mhr/

























































