REKLAMA

29 mln kart SIM zostanie wyłączonych? Wkrótce karty pre-paid tylko na dowód

2016-04-25 09:37
publikacja
2016-04-25 09:37

Kilkadziesiąt milionów kart SIM może zostać wyłączonych w związku z opracowywaną przez rząd nową ustawą antyterrorystyczną. Dokument, jeśli zostanie podpisany w obecnym kształcie, zmieni polski rynek telekomunikacyjny. Ustawa ma wejść w życie już za niewiele ponad miesiąc – 1 czerwca.

Według zapisów projektu ustawy, każdy numer w ofercie pre-paid będzie musiał zostać zarejestrowany u operatora. Dokument wypaczy ideę usług, które miały gwarantować klientom swobodę. Nowe przepisy mają obowiązywać zarówno nowych użytkowników przedpłaconych kart SIM, jak i dotychczasowych – będą mieli pół roku na rejestrację swojego numeru.

Proponowane regulacje mają na celu ochronę Polaków przed zagrożeniem terrorystycznym. Dzięki spisywaniu danych osób, które kupują startery, możliwe będzie monitorowanie osób zagrażających obywatelom.

29 mln kart SIM może zostać wyłączonych po wejściu w życie nowej ustawy antyterrorystycznej / fot. Martin Stollberg / vario images / FORUM

„Dowodzik proszę”

Startery usług telefonicznych „na kartę” można dziś kupić wszędzie – od kiosków, przez sklepy osiedlowe, aż po stacje benzynowe. Nie wiadomo jednak, czy taki stan rzeczy utrzyma się po wprowadzeniu nowych regulacji. Przy zakupie startera klient miałby podawać swoje dane osobowe w celu przypisania numeru do jego nazwiska. Sprzedawca będzie pośrednikiem pomiędzy klientem a operatorem w zakresie przekazywania informacji. W Europie Zachodniej taki system już działa, a sprzedawca legitymuje klienta na podstawie dowodu osobistego. Do rejestracji zostaną także zobligowani dotychczasowi użytkownicy usług pre-paid – będą mieli na to pół roku.

Podawanie takich informacji sprzedawcy niekoniecznie musi przypaść do gustu wszystkim zainteresowanym. Możliwe, że zwiększy to obroty salonów operatorów, co do których instytucja tajemnicy handlowej jest pewniejsza. Pojawia się tu jednak dodatkowe pytanie – co z operatorami wirtualnymi, którzy nie posiadają własnych salonów sprzedażowych?

Paraliż telekomunikacyjny

Jeśli w wymaganym czasie klienci nie zarejestrują swojego numeru, operatorzy będą musieli go zablokować. Telekomy biją na alarm, bo takie działanie może doprowadzić do sytuacji, w której ok. 30 milionom osób zostaną wyłączone usługi telekomunikacyjne. Będzie można oczywiście usługi odblokować, ale będzie to wymagało czasu potrzebnego na wysłanie zgłoszenia z wymaganymi danymi osobowymi.

Ustawodawca nie przewiduje w tej kwestii żadnych wyjątków. Każdy operator będzie musiał zablokować numer, którego właściciel nie wywiązał się z nowego prawa. Do takiej sytuacji może dojść już pod koniec bieżącego roku, czyli 6 miesięcy od wprowadzenia ustawy w życie. Ciekawe również, jak rozwiązana zostanie kwestia klientów niepełnoletnich, którzy jeszcze nie posiadają dowodu osobistego – oni także obecnie korzystają z tych usług.

Pozorna ochrona?

Nowa ustawa wydaje się ograniczać podstawowe swobody obywatelskie w zakresie wymiany handlowej – wszystko na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa. Problem polega jednak na tym, że w dzisiejszych czasach fałszowanie dokumentów nie jest wcale tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Przestępca, który będzie chciał zataić fakt zakupu numeru, równie dobrze może posunąć się do kradzieży tożsamości. Tym bardziej, że sprzedawcy mogą stać się najsłabszym ogniwem tego systemu – pojawia się ryzyko niedotrzymania warunków bezpiecznego obrotu danymi wrażliwymi.

Nie brakuje również głosów, że taki system rejestracji jest zbędny. Według specjalistów, rozwiązanie pozwalające monitorować podejrzane sieci kart pre-paid funkcjonuje już teraz i organy ochrony narodowej wcale nie potrzebują dowodów osobistych.

Ustawa ma być wprowadzona jak najszybciej - celem jest poprawa bezpieczeństwa już na organizowane w lipcu Światowe Dni Młodzieży. Ciężko ocenić, czy to wina zbyt dużej presji czasu czy niewiedzy, ale w obecnym kształcie ustawa pozostawia zbyt wiele kwestii pod znakiem zapytania. Sens całego przedsięwzięcia, zapewnienie klientom należytej ochrony danych czy w końcu dostęp do usług także dla nieletnich - to tylko niektóre kwestie wymagające dodatkowych zapisów. Niewykluczone, że sprawa będzie musiała jeszcze zostać skonsultowana ze specjalistami i samymi operatorami.

Uwaga: ostatnie dni na wysłanie PIT-ów za 2015 rok!

Uwaga: ostatnie dni na wysłanie PIT-ów za 2015 rok!

Nie złożyłeś jeszcze deklaracji podatkowej za 2015 rok? Nie czekaj do ostatniej chwili - pobierz darmowy program, sprawdź dostępne ulgi i rozlicz się - szybko i bezproblemowo - z Bankier.pl. Z nami zrobisz to bez wychodzenia z domu - Twój PIT trafi do wskazanego urzędu skarbowego.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (139)

dodaj komentarz
~bosak
Z tym rejestrowaniem chodzi także o to żeby znowu Policja błędnie nie weszła komuś na chate rozwalając drzwi, bo takich przypadków było dużo jak wiemy, ale to jest tylko jedno z wielu przy okazji.
~byk
A coś ucichła sprawa abonamentu rtv, może to ze sobą jest w jakiś sposób powiązane.
~OLEJNIK
JESTEM W ITALII - TU D DAWNA TO OBWIĄZUJE .TO SAMO Z HANDLEM NIEDZIIELNYM .SKLEPY ZAMKNIĘTE.WIEKSZOŚĆ.
~Lisek
Ciekawość,To pierwszy stopień ,do piekła !Przeginanie pałki ,jak zwykle ! tu chodzi o to ,żeby mieć wszystkich na widelcu!
Bandziory na pewno coś wymyślą! Im możecie skoczyć,tak jak do tej pory,widać to na ulicy jak ogolone karki jeżdżą wypasionymi furami,strach spojżeć ,żeby nie dostać w twarz!
~Lisek
W Niemczech na Flomarku można kupić karty ,nie rejestrowane! I nikomu to nie przeszkadza,choć mówią że to państwo policyjne!
~boguś
W Polsce posiadanie broni palnej wymaga uzyskania pozwolenia. Dane dotyczące posiadacza są przechowywane w rejestrze. Czy to zapobiega napadom z użyciem broni? Nie. Zatem w jaki sposób obowiązek rejestracji kart SIM ma zapobiegać zamachom terrorystycznym?
~jerzy
Czy sprzedawcy będą rejestrować swoje bazy klientów?Ja wolałem zamknąć sklep internetowy niż szarpać się z tym prawem o ochronie danych.
~Marcin
Dla wszystkich lemingów. Ta ustawa jest nakazana przez UE.
~vacek
Nie, nie jest nakazana przez UE. Rząd wymyślił to sam z siebie. Argumentuje to tylko tym, że obowiązek rejestracji SIM istnieje w niektórych krajach UE (czyli "Niemcy tak mają, więc to musi być dobre"). Tylko rząd zapomniał, że w żadnym z tych krajów obywatele nie dostali pół roku na rejestrację karty, Nie, nie jest nakazana przez UE. Rząd wymyślił to sam z siebie. Argumentuje to tylko tym, że obowiązek rejestracji SIM istnieje w niektórych krajach UE (czyli "Niemcy tak mają, więc to musi być dobre"). Tylko rząd zapomniał, że w żadnym z tych krajów obywatele nie dostali pół roku na rejestrację karty, pod groźbą natychmiastowego wyłączenia numeru i utraty wszystkich środków na koncie.

Dodajmy, że chodzi o możliwość wyłączenia numerów, które wielu osobom służą np. do potwierdzania transakcji bankowych albo kontaktów z urzędem (autoryzacja sms z systemu ePUAP). Albo o utratę numeru, który posiadają od kilku czy kilkunastu lat. W jednym dniu można ten numer stracić, wystarczy że informacja w tej sprawie nie dotrze do obywatela - np. operator wyśle informację smsem, który ze względu na błąd sieci nie zostanie odebrany przez użytkownika. Albo ktoś był na wakacjach za granicą i wyłączył telefon na tydzień czy dwa (wiadomość sms jest przechowywana w centrum sms danej sieci tylko kilka dni - np. w Orange przez 3 dni, a w okresie świątecznym przez 1 dzień).
~kult
TK został rozmontowany, to teraz można przepychać tego typu ustawy, przecież od początku o to chodziło.

Będzie inwigilacja na całego i kto im podskoczy? Komisja Wenecka, która tylko wydaje opinie? UE, która wyrazi zaniepokojenie? A może Amerykanie zza oceanu pokiwają paluszkiem?

Prokuraturę już przejęli.
TK został rozmontowany, to teraz można przepychać tego typu ustawy, przecież od początku o to chodziło.

Będzie inwigilacja na całego i kto im podskoczy? Komisja Wenecka, która tylko wydaje opinie? UE, która wyrazi zaniepokojenie? A może Amerykanie zza oceanu pokiwają paluszkiem?

Prokuraturę już przejęli. Za czasów PO były przynajmniej pozory, że prokuratura jest niezależna. Teraz Ziobro może bezpośrednio mówić prokuratorom co mają robić, kogo oskarżyć. Publiczne media należy do nich, następnym krokiem jest cenzura internetu. To tylko kwestia czasu aż w imię "walki z terroryzmem" będą chcieli blokować strony w Polsce. Wtedy będzie wystarczyło jedno polecenie od Ziobry, żeby zlikwidować jakąś stronę internetową.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki