Ikea opublikowała raport „Życie w domu”, w którym opisuje, jak wyglądają codzienne zwyczaje mieszkańców metropolii, w tym Nowego Jorku, Londynu, Berlina, Mumbaju, czy Szanghaju. Raport wskazuje niepokojącą zależność – mieszkańcy wielkich miast coraz częściej „wpuszczają do domu” swoją pracę, pomimo, że według innego badania Ikei, 95% Amerykanów wciąż uznaje dom jako miejsce relaksu i odpoczynku.
Jak się okazuje, dzięki nowoczesnym technologiom mobilnym zacierają się także funkcje pomieszczeń. Według badania, 40% nowojorczyków pracuje w sypialni, 35% w jadalni, a 16% w toalecie. Co więcej, spędzanie poranków z laptopami, tabletami i smartfonami sprawia, że czują się bardziej zestresowani – dotyczy to 11% badanych mieszkańców „Wielkiego Jabłka”.
W innych miastach sytuacja wygląda nieco lepiej, gdyż mieszkańcy innych wielkich miast pracują w domu mniej niż nowojorczycy. Nie zmienia to faktu, że aż 24% mieszkańców Mumbaju, 10% londyńczyków i 5% mieszkańców Szanghaju wykonuje część obowiązków zawodowych w domu o poranku, zanim jeszcze rozpocznie podróż do biura.
W Polsce również coraz częściej pojawia się podobny problem – nawet podczas urlopu nie możemy całkiem odciąć się od pracy i stale kontrolujemy skrzynkę mailową i odbieramy telefon służbowy. Eksperci zaznaczają, że mieszanie życia zawodowego z prywatnym, a więc także praca w domu rano lub wieczorem, to pierwszy krok do pracoholizmu.
/ml



























































