REKLAMA

Znów chcą zakazać handlu w niedzielę

Marcin Lekki2014-01-08 06:00
publikacja
2014-01-08 06:00

Do Sejmu wpłynął projekt obywatelski dotyczący zakazu handlu w niedzielę. Jego zwolennicy uważają, że regulacja będzie miała zbawienny wpływ na sytuację polskich rodzin. Według przeciwników zakazu, koszty gospodarcze przewyższą ewentualne korzyści społeczne.

Znów chcą zakazać handlu w niedzielę
Image licensed by Ingram Image

Obywatelski projekt został złożony w sejmie 31 grudnia 2013 przez komitet Wolna Niedziela, który pod swoim projektem zebrał 115 tys. podpisów. Obecnie Komitet czeka na ich weryfikację. Jednocześnie Krzysztof Steckiewicz, pełnomocnik komitetu, zapowiada początek rozmów z politykami, gdy tylko znana będzie data pierwszego czytania projektu.

Zamknijmy sklepy w niedzielę, Polki zaczną rodzić dzieci

Zdaniem autorów projektu, wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę przyniesie pozytywne skutki społeczne. Zamknięcie centrów handlowych w te dni i wysłanie Polaków do parków zbawiennie wpłynie na ich zdolności rozrodcze. - Wszystkie te aspekty poprawią integrację i zacieśnią więzy rodzinne, co ma niebagatelne znaczenie, zwłaszcza przy tak dramatycznych prognozach demograficznych przedstawianych dla naszego kraju - czytamy w uzasadnieniu projektu .

kontroler» Inspektor PIP: zatrudniają na 1/60 etatu, a my jesteśmy bezradni
Według Wolnej Niedzieli, wprowadzenie zakazu nie spowoduje niepożądanych zmian w polskiej gospodarce. W uzasadnieniu możemy przeczytać, że ciężar zakupów robionych w niedzielę przeniesie się na inne dni. Nie nastąpi też wzrost bezrobocia, a dochody podatkowe budżetu pozostaną na niezmienionym poziomie. Kolejnym argumentem jest wspieranie drobnego handlu - zdaniem inicjatorów akcji zakaz handlu w niedzielę pomoże im konkurować z hipermarketami i dyskontami.

Czy jesteśmy gotowi na zakaz handlu w niedzielę?

Według ekspertów jest to poważna zmiana, niosąca za sobą wiele skutków, które nie do końca możemy przewidzieć. - Z pewnością wprowadzenie zakazu poprzedziłaby poważna i długa debata społeczna, w której starłyby się poglądy różnych środowisk- mówi dr Agata Gąsiorowska z wrocławskiego oddziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. - Nie można przed wprowadzeniem zakazu powiedzieć jednak nic na temat, czy byłoby to ze szkodą bądź z zyskiem dla ludzi i gospodarki - komentuje.

Jesteśmy nauczeni robienia zakupów w niedzielę - to nie ulega wątpliwości. Wielu z nas pracuje cały tydzień, a weekendy są nie tylko czasem odpoczynku, ale też spełnienia domowych obowiązków, do których należą m.in. zakupy. Zakaz handlu w niedzielę byłby poważnym ciosem przede wszystkim dla sklepów umieszczonych w galeriach handlowych - niektóre z nich generują w ten dzień nawet 30% tygodniowego przychodu. Również w punktach gastronomicznych da się zaobserwować dużo większy ruch w weekendy.

urlop» Jak zaplanować urlop? Dni wolne i długie weekendy w 2014 roku
Wśród przedsiębiorców i ich przedstawicieli dominuje opinia, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę będzie szkodliwe. Obalają też większość argumentów komitetu Wolna Niedziela. -W obecnej sytuacji na rynku pracy taki zakaz spowodowałby wzrost bezrobocia. Wiele osób nie ma w tygodniu czasu, więc takie sprawy jak zakupy musi załatwiać w weekend. Zakaz obniży jakość życia Polaków -mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Pracodawców Polskich. - Obroty w sklepach nie przeniosą się na inne dni, tylko po prostu spadną. Zakaz uderza przede wszystkim w małe sklepy, a nie w hipermarkety, przecież zanim gruby schudnie, to chudy umrze - komentuje Kaźmierczak.

Za wprowadzeniem zakazu są związki zawodowe, duchowni oraz politycy z prawej strony polskiej sceny politycznej. Przeciwni są głównie konsumenci i pracodawcy. Sprawa jest nie tylko społeczno-gospodarcza, ale też polityczna. - Politycy znaleźli sobie w supermarketach chłopca do bicia. Pomysł takiego zakazu to polityczna hucpa i kiełbasa wyborcza dla ludzi, którzy tam pracują- twierdzi Cezary Kaźmierczak. Według dr Agaty Gąsiorowskiej to właśnie przez polityków zostanie utrzymane status quo. - Do wprowadzenia takiej zmiany nie są gotowi przede wszystkim politycy, którzy zasłaniać się będą tym, że spadnie PKB i wzrośnie bezrobocie - mówi.

Na tym etapie dyskusji należy prognozować że projekt, o ile w ogóle zostanie poddany pod głosowanie, zostanie odrzucony. Ciężko oczekiwać, że rządząca koalicja głosowałaby za jego wprowadzeniem. Z kolei za rządów PiS-u pomysł zakazu handlu w niedzielę zakończył się kompromisem w postaci zakazu handlu w ważniejsze święta (wtedy 12 dni w roku, obecnie 13 dni).

Marcin Lekki
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (59)

dodaj komentarz
~qwcx
Taki zakaz moze miec tylko jeden wynik - POZYTYWNY !!! markety-zydo-galerie nie placa podatku a mali je placą. Im wiecej maly spreda tym wieej kasy na emerytury-szpitale-policje-drogi itp........
~edek
polacy nie gesi,to juz gdzis jest,
~ela
po wpowadzeniu tego zakay bezrobocie 20 proc i recesja, oszuści w sutannach spojrzecie co jest na zachodzie, w kosciolach sa supermarkty i dyskoteki ludie już dawno przejrzeli na oczy i maja w dupie kosciol i ksiezy
~Student
A czy ktokolwiek myśli tu o osobach które tylko pracują w Sobotę i Niedzielę?
Kto Was zazwyczaj obsługuje w sklepie - student.
Zakaz handlu w Niedziele = połowa pensji mniej dla mnie i tysięcy innych ludzi którzy tak sobie dorabiają na studiach
~reml
Jeżeli katabasów nie wyślemy na księżyc albo do Watykanu, to marnie widzę Polskę pod rządami episkopatu, będzie bród, smród i ubustwo, tak jak w każdym jednym religijnym państwie.
~www
w cywyilizowanych krajach markety nie pracują w niedziele i świeta
polska to zascianek europy
~lolo
W Austrii nie ma handlu w niedzielę a nie są ani durni ani biedni..
Pozdrawiam
~szefuf
W Austrii student dostaje takie stypendium, a jego rodzicom tak dobrze się powodzi, że nie musi dorabiać na kasie w weekendy.

Dlaczego się tak ludzie w komentarzach uparli, żeby nas porównywać do Zachodu. Jesteśmy 25 lat za nimi - spójrzmy prawdzie w oczy. Jak chcecie się porównywać do Niemiec, Austrii, czy Danii - proszę
W Austrii student dostaje takie stypendium, a jego rodzicom tak dobrze się powodzi, że nie musi dorabiać na kasie w weekendy.

Dlaczego się tak ludzie w komentarzach uparli, żeby nas porównywać do Zachodu. Jesteśmy 25 lat za nimi - spójrzmy prawdzie w oczy. Jak chcecie się porównywać do Niemiec, Austrii, czy Danii - proszę bardzo, ale patrzcie nie jak w tych krajach jest teraz, ale jak był w 1990.

Pozdrawiam

P.s. Dla ułatwienia jak ktoś nie pamięta 1990: Niemcy zatrudniali całą masę robotników z polski pracujących dla nich ok. 16 godzin na dobę, 6-7 dni w tygodniu. Udział ich wynagrodzenia w generowanym zysku był znikomy, dzięki temu Niemcy się bogacili. A więc: chcecie mieć drugie Niemcy? Zwiększcie wydajność pracy produkując bardziej wartościowe towary używając do tego Białorusinów i Ukraińców. I wtedy, za 10 lat, wrócimy do zamykania supermarketów w niedziele.
~Juliusz
Jeżeli w markecie pracuje np. 70 osób przez 7 dni w tygodniu to ile będzie pracować przez 6 dni? Znajdzie się mądry polityk który to obliczy? (Za wysoko postawiłem poprzeczkę?)
~v1
Pracuje 6 dni w tygodniu powyżej 10h dziennie, więc kiedy mam robić zakupy? Mam brać wolne? Szef powiedział, nie pasuje to na twoje miejsce czeka 20 pod bramą.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki