REKLAMA
TYLKO U NAS

Znajdź pracownika po charakterze pisma

Barbara Sielicka2009-12-11 06:00
publikacja
2009-12-11 06:00

Coraz więcej firm sięga po niestandardowe sposoby rekrutacji. Testy psychologiczne, odgrywanie scenek rodzajowych, zadawanie podchwytliwych pytań - to tylko niektóre z nich. Ilu pracodawców, tyle sposobów na sprawdzenie, czy kandydat nadaje się na określone stanowisko. Czy również analiza grafologiczna pisma może służyć rekrutacji? W końcu na jego podstawie można określić 250 cech charakteru człowieka.

Grafolodzy wskazują, że pismo trudno kontrolować, dlatego zawsze zdradzi ono charakter osoby piszącej. To zapewne najważniejszy powód, dla którego analiza grafologiczna jest wykorzystywana w procesie rekrutacji w ponad połowie dużych firm francuskich i aż w 89 proc. firm w Szwajcarii. Korzystają z niej m.in. General Motors, Renault, FBI czy Mossad.

W analizie pisma pod uwagę bierze się szereg różnych właściwości, Są to m. in.:

  • stosunki wielkościowe,
  • rytm odstępów,
  • liczba znaków kreślonych jednym pociągnięciem pióra,
  • sposób wysklepiania i cieniowania owali,
  • inicjowania liter.

Najczęściej polega ona na tym, że kandydat jest proszony o ręczne napisanie listu motywacyjnego (nie mniej niż na jedną stronę A4). Następnie próbka pisma zostaje przekazana specjaliście do analizy. Zanim to się jednak stanie, rekruter prosi kandydata o wybór przyboru do pisania. To także wiele mówi o nim. Jeżeli ubiegający się o posadę wybierze ołówek, oznacza to, że jest to osoba ostrożna, zachowawcza, próbująca zawsze zostawić sobie furtkę. Pióro z kolei wybierze osoba dystyngowana, elegancka, która dba o formę, natomiast długopis - osoba społeczna, dobrze czująca się w grupie, nie lubiąca się wyróżniać lub nie zwracająca uwagi na szczegóły.

Potrzebujesz więcej firmowych informacji? Chcesz rozwjać swoje wątpliwości? Wejdź na zakładkę Firma
Jakie więc powinno być pismo kandydata? To zależy, na jakie stanowisko aplikuje. Osoba, która zamierza zostać dyrektorem musi być pomysłowa i opanowana, zatem jej pismo powinno być płaskie. Natomiast dobre zorganizowanie i planowanie będzie odznaczało się w wyraźnym oddzielaniu wierszy pisma. Z kolei proste i wyraźne litery będą oznaką inteligencji. Na takie stanowisko nie będzie się jednak nadawała osoba posługująca się tzw. pismem wachlarzowym, którego litery są nachylone w różnych kierunkach i pod zmiennym kątem. Oznacza to bowiem niestabilność, rozchwianie emocjonalnie i lepiej nie powierzać takiej osobie odpowiedzialnych zadań i stanowisk.

Co jeszcze mówi pismo o kandydacie? Przykładowo, duże pismo oznacza osoby przebojowe, otwarte, ambitne, takie, które mocno angażują się w działanie, są zauważane i lubią to. Z kolei małe, mogą wskazywać na nieśmiałość i umniejszanie swojej wartości. Pismo zwrócone ku górze, świadczy o dobrym, pozytywnym nastroju i optymizmie. Kierunek linii psychografologowie porównują do linii ust - gdy jesteśmy weseli, nasze kąciki ust unoszą się ku górze, gdy smutni- opadają.

Specjalista od pisma wiele może odczytać również z podpisu. Jeżeli jest on inny niż reszta listu motywacyjnego, świadczy to, że kandydat chce być postrzegany za kogoś innego niż jest w rzeczywistości. Może to oznaczać chęć zaimponowania otoczeniu. Pismo postrzegane jest na takiej samej zasadzie jak ton głosu, postawa ciała czy gesty. Zdradza osobowość i nastawienie piszącego. Już sam nacisk długopisu w trakcie pisania wiele mówi o temperamencie i emocjach. Warto dodać, że około dwunastego roku życia nasze pismo się już personalizuje, stając się charakterystyczne dla danej osoby.

Co ważne dla pracodawcy, pismo zdradza, czy kandydat kłamie. Potrafi to stwierdzić specjalna maszyna, którą opracował zespół naukowców pod kierunkiem Gila Lurii i Sary Rosenblum z Uniwersytetu w Hajfie. Bada ona przede wszystkim długość czasu, kiedy pióro dotyka papieru i kiedy nie dotyka, długość, głębokość i szerokość każdej kreski, nacisku pióra na papier. Naukowcy twierdzą, że na podstawie tych parametrów można wykazać, które zdanie było pisane z myślą, że jest ono prawdziwe, a które wręcz odwrotnie.

LECH KACZYNSKI – pismo zwinne, szybkie, momentami przechodzące w nitkę. Taki sposób pisania mówi o sprycie i inteligencji piszącego. Jego podpis mówi o dynamizmie w działaniu.

Na podstawie charakteru pisma można również rozpoznać psychopatów. W sposobie pisania widoczne są oznaki agresji i przemocy oraz skłonność do przestępstw. Grafolodzy wskazują, że w każdym przypadku psychopatów zdradza jedna, charakterystyczna dla badanego cecha. Jako przykład podawane jest pismo Hitlera, który pisał niemal pionowo. Nie można natomiast określić: czy ktoś jest leworęczny czy praworęczny, rasy, wyznania.

Grafolodzy uważają, że nie można ich oszukać. Doświadczony badacz dostrzeże bowiem nie tylko kształt liter i połączeń między nimi, ale również tzw. nawyk, czyli sposób pisania. Nie zmylą go również emocje osoby piszące. Mimo, że mają one wpływ na pismo, nie zaburzają jednak obrazu psychologicznego.

W Polsce ta metoda rekrutacji nie jest popularna, a osób zajmujących się grafologią, rozumianą jako psychologią pisma, jest bardzo mało. Nie oznacza to jednak, że pracodawcy z niej nie korzystają. Są bowiem firmy, które zwracają się do grafologów, aby na podstawie pisma ocenili, czy dana osoba będzie dobrym i kreatywnym współpracownikiem. Nadal jest to jednak metoda bardzo kontrowersyjna, kojarzona nawet z wróżbiarstwem.

Reasumując, analiza pisma może być bardzo przydatna w procesie rekrutacji. Nie należy jej jednak traktować jak wyroczni. Powinna być ona wyłącznie dopełnieniem tworzonego sobie przez pracodawcę obrazu przyszłego pracownika. Nic nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z kandydatem.

BARACK OBAMA – bardzo dba o wygląd lewego marginesu oraz pisze długie zakończenia liter. Mówi to o jego ekspansywności. W kontaktach z innymi dba o postępowanie zgodne z zasadami savoir-vivre’u.

BS

 

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Bdjdkd
Zgapione z innej strony praiwe toczka w toczkę wstydu nie macie
~Przemysław z Krakowa
Ja bym się z tego nie śmiał - nie wiadomo, może jest coś na rzeczy.
Widzę jednak dwa problemy:
1. Jeśli metoda się spopularyzuje, to ludzie mogą się zacząć uczyć modyfikować swoje pismo, by się wstrzelić w wymagania.
2. A co z ludźmi, który z powodu niepełnosprawności lub wypadku mają bardzo brzydkie pismo, ale przyczyna
Ja bym się z tego nie śmiał - nie wiadomo, może jest coś na rzeczy.
Widzę jednak dwa problemy:
1. Jeśli metoda się spopularyzuje, to ludzie mogą się zacząć uczyć modyfikować swoje pismo, by się wstrzelić w wymagania.
2. A co z ludźmi, który z powodu niepełnosprawności lub wypadku mają bardzo brzydkie pismo, ale przyczyna nie jest związana z charakterem człowieka?
Pozdrawiam.
~afoz
Tylko jest lekiem choroba...
~xxx
Taaaa.... To ja proponuje zaanalizowc piszacego ten artykół :)
~nikt
Nim zaczniesz kogokolwiek analizować, wcześniej zapoznaj się z zasadami ortografii.
Dopiero potem rozpocznij studia nad grafologią :-)
~Niepiśmienny
Może jeszcze powinno się analizować kolor oczu, znak zodiaku i sposób w jaki dana osoba otwiera banana... BY-ZY-DU-RA!
~totam
... a ja kolego dostrzegam chorobliwe pragnienie władzy u premiera...nic się nie liczy tylko On i stołek !! A problemy Polski ... prosta recepta medialnie na kaczki się zwali. to jest dopiero choroba i w dodatku zupełny brak przyzwoitości i po prostu jaj..
~etam
a czy mozna stwierdzic tzw chorobe wladzy z charakteru pisma? czasem parkinsona nazywa sie choroba wladzy i zdaje sie nasz prezydent i jego brat maja jej pare wyraznych objawow.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki