Coraz więcej firm sięga po niestandardowe sposoby rekrutacji. Testy psychologiczne, odgrywanie scenek rodzajowych, zadawanie podchwytliwych pytań - to tylko niektóre z nich. Ilu pracodawców, tyle sposobów na sprawdzenie, czy kandydat nadaje się na określone stanowisko. Czy również analiza grafologiczna pisma może służyć rekrutacji? W końcu na jego podstawie można określić 250 cech charakteru człowieka.
Grafolodzy wskazują, że pismo trudno kontrolować, dlatego zawsze zdradzi ono charakter osoby piszącej. To zapewne najważniejszy powód, dla którego analiza grafologiczna jest wykorzystywana w procesie rekrutacji w ponad połowie dużych firm francuskich i aż w 89 proc. firm w Szwajcarii. Korzystają z niej m.in. General Motors, Renault, FBI czy Mossad.
W analizie pisma pod uwagę bierze się szereg różnych właściwości, Są to m. in.:
- stosunki wielkościowe,
- rytm odstępów,
- liczba znaków kreślonych jednym pociągnięciem pióra,
- sposób wysklepiania i cieniowania owali,
- inicjowania liter.
Najczęściej polega ona na tym, że kandydat jest proszony o ręczne napisanie listu motywacyjnego (nie mniej niż na jedną stronę A4). Następnie próbka pisma zostaje przekazana specjaliście do analizy. Zanim to się jednak stanie, rekruter prosi kandydata o wybór przyboru do pisania. To także wiele mówi o nim. Jeżeli ubiegający się o posadę wybierze ołówek, oznacza to, że jest to osoba ostrożna, zachowawcza, próbująca zawsze zostawić sobie furtkę. Pióro z kolei wybierze osoba dystyngowana, elegancka, która dba o formę, natomiast długopis - osoba społeczna, dobrze czująca się w grupie, nie lubiąca się wyróżniać lub nie zwracająca uwagi na szczegóły.
![]() | Potrzebujesz więcej firmowych informacji? Chcesz rozwjać swoje wątpliwości? Wejdź na zakładkę Firma |
Co jeszcze mówi pismo o kandydacie? Przykładowo, duże pismo oznacza osoby przebojowe, otwarte, ambitne, takie, które mocno angażują się w działanie, są zauważane i lubią to. Z kolei małe, mogą wskazywać na nieśmiałość i umniejszanie swojej wartości. Pismo zwrócone ku górze, świadczy o dobrym, pozytywnym nastroju i optymizmie. Kierunek linii psychografologowie porównują do linii ust - gdy jesteśmy weseli, nasze kąciki ust unoszą się ku górze, gdy smutni- opadają.
Specjalista od pisma wiele może odczytać również z podpisu. Jeżeli jest on inny niż reszta listu motywacyjnego, świadczy to, że kandydat chce być postrzegany za kogoś innego niż jest w rzeczywistości. Może to oznaczać chęć zaimponowania otoczeniu. Pismo postrzegane jest na takiej samej zasadzie jak ton głosu, postawa ciała czy gesty. Zdradza osobowość i nastawienie piszącego. Już sam nacisk długopisu w trakcie pisania wiele mówi o temperamencie i emocjach. Warto dodać, że około dwunastego roku życia nasze pismo się już personalizuje, stając się charakterystyczne dla danej osoby.Co ważne dla pracodawcy, pismo zdradza, czy kandydat kłamie. Potrafi to stwierdzić specjalna maszyna, którą opracował zespół naukowców pod kierunkiem Gila Lurii i Sary Rosenblum z Uniwersytetu w Hajfie. Bada ona przede wszystkim długość czasu, kiedy pióro dotyka papieru i kiedy nie dotyka, długość, głębokość i szerokość każdej kreski, nacisku pióra na papier. Naukowcy twierdzą, że na podstawie tych parametrów można wykazać, które zdanie było pisane z myślą, że jest ono prawdziwe, a które wręcz odwrotnie.
Na podstawie charakteru pisma można również rozpoznać psychopatów. W sposobie pisania widoczne są oznaki agresji i przemocy oraz skłonność do przestępstw. Grafolodzy wskazują, że w każdym przypadku psychopatów zdradza jedna, charakterystyczna dla badanego cecha. Jako przykład podawane jest pismo Hitlera, który pisał niemal pionowo. Nie można natomiast określić: czy ktoś jest leworęczny czy praworęczny, rasy, wyznania.
Grafolodzy uważają, że nie można ich oszukać. Doświadczony badacz dostrzeże bowiem nie tylko kształt liter i połączeń między nimi, ale również tzw. nawyk, czyli sposób pisania. Nie zmylą go również emocje osoby piszące. Mimo, że mają one wpływ na pismo, nie zaburzają jednak obrazu psychologicznego.
W Polsce ta metoda rekrutacji nie jest popularna, a osób zajmujących się grafologią, rozumianą jako psychologią pisma, jest bardzo mało. Nie oznacza to jednak, że pracodawcy z niej nie korzystają. Są bowiem firmy, które zwracają się do grafologów, aby na podstawie pisma ocenili, czy dana osoba będzie dobrym i kreatywnym współpracownikiem. Nadal jest to jednak metoda bardzo kontrowersyjna, kojarzona nawet z wróżbiarstwem.Reasumując, analiza pisma może być bardzo przydatna w procesie rekrutacji. Nie należy jej jednak traktować jak wyroczni. Powinna być ona wyłącznie dopełnieniem tworzonego sobie przez pracodawcę obrazu przyszłego pracownika. Nic nie zastąpi bezpośredniej rozmowy z kandydatem.
BS

























































